Cyfrowy luzik

Cyfrowy luzik

Dyskusja z Barackiem Obamą i sposób na big maca za połowę ceny
– takie rzeczy tylko na portalu społecznościowym Reddit

W pewne leniwe, sierpniowe południe 2011 r. James Erwin, 37-letni autor podręczników do obsługi oprogramowania z Des Moines, stolicy stanu Iowa, zalogował się na portal społecznościowy Reddit. Zaglądał tam od czasu do czasu, w przerwach w swojej niezbyt obfitującej w przygody, ale stabilnej i nieźle płatnej pracy, którą cenił za sztywne godziny i niewielką odległość od domu.
Reddit ma to do siebie, że czasami zaskakuje kompletnie narwanymi ideami i zwariowanymi pytaniami. Takimi, jakie James Erwin zobaczył na ekranie komputera w owo południe. Jakiś użytkownik zapytał: „Czy mógłbym zniszczyć całe Imperium Rzymskie okresu cesarza Augusta, gdybym cofnął się w czasie z batalionem współczesnej piechoty morskiej?”.
Erwin zaczął więc pisać o batalionie, który zamiast do Afganistanu trafił na lewy, bagnisty brzeg Tybru. O chaosie, jaki spowodowała niedostępność systemu GPS. O pierwszym spotkaniu ze strażą pretoriańską. Że niedługo skończy się im paliwo i zasilanie w radiostacjach. I że nieubłaganie ich przewaga technologiczna zacznie maleć.
Inni redditorzy, jak mówią o sobie użytkownicy portalu, zaczęli błagać go, aby nie przestawał pisać. „Rzuć robotę i zabaw nas”, zachęcał jeden z komentarzy, jak się okazało, proroczy. Wkrótce bowiem, akurat kiedy marines byli już na etapie kłopotów z oczyszczaniem wody, skontaktował się z nim Adam Kolbrenner z firmy producenckiej Madhouse Entertainment (ich dzieło to m.in. „Safe House” z Denzelem Washingtonem). Z anonimowego internauty James Erwin w ciągu kilku godzin stał się człowiekiem, z którym chciało rozmawiać Hollywood.

Informacyjny Hyde Park

Reddit to portal, który przynależy do kategorii social news, co można przetłumaczyć jako wiadomości społeczne. Jeśli któryś z użytkowników znajdzie coś ciekawego lub stworzy coś, czym zechce się podzielić z resztą społeczności, umieszcza to na portalu. Newsy prezentowane są w formie listy i na bieżąco oceniane przez innych użytkowników. Jeśli któryś podoba się wielu, trafia na szczyt. Jeśli nie wzbudza zainteresowania, spada w odmęt cyfrowej niepamięci. W ten sposób Reddit to barometr tego, co w danej chwili jest modne, śmieszne lub ciekawe. Prawdziwy internetowy vox populi.
Serwis zawdzięcza swój sukces nieskrępowanej kreatywności, na której zależało dwóm założycielom – Steve’owi Huffmanowi i Alexisowi Ohanianowi, absolwentom informatyki na Uniwersytecie Virginia. Wkurzały ich serwisy internetowe, na których moderatorzy zbyt mocno ingerowali w treści tworzone przez użytkowników, tłamsząc ich spontaniczność. Dlatego na portalu Reddit definicja tego, co dopuszczalne, przez długi czas była dość luźna. Nietrudno było tam znaleźć tzw. gołe baby, jak również inne przerażające wytwory kolektywnej świadomości sieci.
Dziwi więc, że rok po premierze portalu w 2005 r. 23-letni twórcy sprzedali swoje dziecko za bliżej nieokreśloną sumę międzynarodowemu koncernowi medialnemu Condé Nast Publications, którego tytuły są obecne również w Polsce (m.in. „Vogue” i „Glamour”). To była dobra inwestycja – według rankingu internetowego ruchu, prowadzonego przez witrynę Alexa.com, Reddit jest 130. najczęściej odwiedzaną stroną na świecie.
Reddit, jak przystało na serwis informacyjny, jest podzielony na kategorie tematyczne, jednak znacznie mniej rygorystycznie, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Wśród działów znajdziemy m.in. ateizm, gdzie można trafić na wątki pod nazwą „Jak być kiepskim w swojej religii”, „WTF” (w wolnym przekładzie: „Co, do licha”), „Dzisiaj w bibliotece zobaczyłem kobietę rysującą na komputerze działo-penisa” (ze zdjęciem).
Ale są też poważniejsze sprawy: w dziale polityki zawzięcie komentowana jest reforma ubezpieczeń zdrowotnych Obamy w kontekście deklaracji szefa sieci pizzerii Papa John’s, który zapowiedział, że koszty reformy opieki zdrowotnej prezydenta będzie musiał przerzucić na klientów, podnosząc ceny pizzy; wyśmiewa się tu także powyborcze komentarze republikanów.

Idle, ty draniu!

Ta nietypowa mieszanka treści luźnych i bardzo luźnych z poważnymi jest widoczna także w jednym z najpopularniejszych działów portalu, jakim jest IAMA, czyli „jestem”, „nazywam się” lub „pracuję jako” (z angielskiego: I am a). Tutaj odbywają się spotkania na żywo z postaciami ze świata nauki, rozrywki i polityki, czasem organizowane ze specjalnej okazji, np. promocji książki, a czasem inicjowane przez samych zainteresowanych. Obowiązuje jedna reguła: dobór tematów leży w gestii redditorów, co znaczy, że wcale nie musi ich interesować nowa książka albo film.
Goście, nawet bardzo szanowani i znani, z łatwością wchodzą w portalową konwencję z przymrużeniem oka. Dlatego noblista z ekonomii Paul Krugman rozprawia swobodnie o globalizacji, aby zaraz odpowiedzieć na pytanie o „największe najmniejsze udogodnienie w historii ludzkości” (samospłukująca się toaleta). Eric Idle z Monty Pythona spokojnie wspomina lata działalności kabaretu, żeby po chwili spotkać się z oskarżeniem, że jest „łakomym na kasę draniem” (przyznał, że jest). Brent Spiner, odtwórca roli androida Daty w serialu „Star Trek: Następne pokolenie”, przyznaje, że grając swoją postać, nie wzorował się na ludziach z autyzmem, a słynny psycholog Philip Zimbardo zwierza się, jaki eksperyment psychologiczny mu się marzy.
Ale niektóre spotkania społeczność redditorów traktuje śmiertelnie poważnie. Ze Stephenem Wolframem, geniuszem matematycznym, internauci dyskutują o przyszłości jego wyszukiwarki Wolfram Alpha i o poziomie nauczania matematyki. Bardzo serio wyglądała też najpopularniejsza rozmowa w historii portalu – z kandydatem na prezydenta Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą, podczas której użytkownicy za najważniejszą kwestię uznali oczyszczenie Waszyngtonu z korupcji i zmniejszenie wpływu pieniędzy na amerykańską politykę.
Oprócz znanych osobistości na Reddicie do zwierzeń skorzy są reprezentanci różnych zawodów w ramach kategorii AMA (ask me anything, czyli „Zapytaj mnie o cokolwiek”). Czasem można tutaj się natknąć na zdumiewające wyznania, jak to ekspracownika sieci McDonald’s, który poradził użytkownikom, aby jedli tylko w restauracjach należących do top 500, wewnętrznego rankingu lokali, jaki sporządza korporacja, bo tylko tam jest gwarancja, że posiłek będzie świeży. Jak bowiem się okazuje, sieć wyznacza pewne standardy, ale już od franczyzobiorców zależy, czy się do nich zastosują. Plus – przepis na big maca za połowę ceny: zamówić kanapkę McDouble. Te same kotlety, tylko bez bułki w środku.

Z sieci do realu

Reddit jest jednym z niewielu przedsięwzięć internetowych, którym udało się przekształcić grupę swoich użytkowników w oddaną, zżytą ze sobą społeczność, zdolną do długotrwałych, skoordynowanych działań. Jednym z takich przedsięwzięć był pomysł, aby znany satyryk telewizyjny i zdobywca nagród Emmy Stephen Colbert zorganizował w Waszyngtonie marsz. Żeby zwrócić uwagę Colberta, społeczność zaczęła zbierać pieniądze na cel charytatywny. I faktycznie – pod koniec października 2010 r. odbył się Marsz przywrócenia zdrowego rozsądku i/lub strachu. Współprowadzący marsz, także satyryk telewizyjny, Jon Stewart przyznał, że kiedy trwała mobilizacja na Reddicie, marsz już był w trakcie organizacji. Niemniej inicjatywa internautów utwierdziła satyryków w przekonaniu, że pomysł jest słuszny.
Innym przejawem integracji społeczności portalu była akcja „Random Acts of Pizza”, podczas której użytkownicy posyłali sobie nawzajem krążki włoskiego ciasta.
Co do Jamesa Erwina, to dwa tygodnie po pamiętnym dniu na Reddicie skontaktowali się z nim ludzie z wytwórni Warner Bros. i wyrazili zainteresowanie scenariuszem na podstawie tego, co już opublikował w internecie. Wstępnie budżet filmu oceniono na 5 mln dol., a stawka za scenariusz dla takiej produkcji to 119 tys. dol. Przy czym projekt filmowy amerykański marine kontra rzymski legionista będzie prawdopodobnie kosztował znacznie więcej. Wraz z budżetem rośnie gaża scenarzysty. Erwin rzucił więc pracę, by zostać pełnoetatowym hollywoodzkim scenarzystą.
Co prawda, kazano mu wprowadzić dość poważne zmiany w stosunku do tego, co zamieścił w internecie, a także dodać scenę erotyczną. Może się okazać, że ekranizacja starcia karabinu z mieczem nie zdobędzie takiej popularności jak jej pierwsza, redditowa wersja. Menedżerowie wielkich wytwórni też czasem mogliby posłuchać vox populi.

Wydanie: 47/2012

Kategorie: Media

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy