Cygara dla Mazgaja

Cygara dla Mazgaja

Pracownicy sieci delikatesów Alma szczęścia nie mają. Trafili na króla życia. Stałego gościa rubryk towarzyskich w pisemkach dla celebrytów. Wydawać by się mogło, że Jerzy Mazgaj, właściciel Almy i wielu innych firm, potrafi też zadbać o załogę. Ma przecież majątek wyceniany przez magazyn „Forbes” na 370 mln zł. Niestety, człowiek w drogich garniturach i z nieodłącznym cygarem, też z tych najdroższych, zamknął sieć sklepów Alma. Z dnia na dzień, a ludzie nie dostali wypłat. Co najmniej 1,8 tys. osób zostało bez środków do życia. A prezes? Pan z cygarem zarobił w Almie w zeszłym roku 1,9 mln zł. Wychodzi na to, że mu wystarczy. Na cygara, garnitury i dobre wina, o których z takim zapałem Mazgaj pisze w gazetach. Okazuje się, że można zbankrutować i kochać ten polski kapitalizm. A jeśli coś uwiera, to pracownicy. Żebrzący o zaległe pensje. Zamiast jęczeć, mogliby się złożyć na skrzynkę dobrych win dla byłego pracodawcy. Lub pudełko cygar. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2016, 51/2016

Kategorie: Aktualne, Przebłyski