Czego boją się Amerykanie?

Czego boją się Amerykanie?

75% Amerykanów uważa, że gospodarka Stanów Zjednoczonych znajduje się obecnie w złym stanie, ponad 61% obawia się utraty pracy

Ludzie boją się niezliczonej ilości rzeczy, zjawisk i sytuacji zarówno realnych, jak i wyimaginowanych. Dzięki pomiarom socjologicznym możemy poznać skalę tych obaw w różnych społeczeństwach. Obawy występują zarówno w społecznościach krajów biednych, jak i bogatych. Przypuszczam, że więcej obaw mają np. Amerykanie aniżeli mieszkańcy Fidżi czy Tonga.
Boimy się rzeczy, osób i zjawisk nieznanych, które mogą stanowić zagrożenie dla naszego bytu osobistego i dla naszej rodziny. Boimy się np. wojny, utraty zdrowia, utraty pracy, przestępczości, wysokiej inflacji. Boimy się zarówno poważnych zagrożeń, jak i rzeczy błahych.
A czego boją się Amerykanie? Źródła obaw mieszkańców USA wywodzą się zarówno z sytuacji wewnętrznej, jak i zagranicznej kraju. Zacznijmy od źródeł wewnętrznych.

Recesja, AIDS, przestępczość

Według CNN, 75% Amerykanów uważa, że gospodarka Stanów Zjednoczonych znajduje się obecnie w złym stanie i w związku z tym obawiają się recesji. Rynek pracy jest coraz trudniejszy zwłaszcza dla osób o niższych kwalifikacjach. Od 1979 r. w gospodarce amerykańskiej ubyło 6 mln dobrze płatnych stanowisk pracy w przemyśle. W lutym br. ubyło 52 tys. takich stanowisk, głównie z powodu przeniesienia produkcji do krajów rozwijających się. Aż 61% ankietowanych przez Instytut Gallupa obawia się utraty pracy z powodu przeniesienia produkcji za granicę, w tym dla 41% jest to poważne zagrożenie, a 20% nieco mniej się tym przejmuje.
Prawie dwie trzecie Amerykanów (65%) obawia się wzrostu ubóstwa w Stanach Zjednoczonych. Oficjalny próg ubóstwa to roczny dochód dla czteroosobowej rodziny poniżej 20.614 dol. Według oficjalnej statystyki, w ubóstwie żyje w USA 37 mln osób (czyli 12,7% społeczeństwa), w tym 13 mln dzieci. Aż 97% ankietowanych uważa, że walka z ubóstwem jest ważnym zadaniem, a 56% przeznaczyło własne środki dla osób potrzebujących lub organizacji charytatywnych. 31% Amerykanów uważa, że walka z ubóstwem jest przede wszystkim zadaniem rządu federalnego, a 17% jest zdania, że jest to sprawa wyłącznie ludzi biednych. Kobiety są bardziej zatroskane problemem ubóstwa aniżeli mężczyźni. Aż 63% ankietowanych obawia się, że kiedyś mogą się znaleźć wśród osób żyjących w ubóstwie.
Amerykanie obawiają się przestępczości. Tylko 19% mężczyzn czuje się bezpiecznie, spacerując wieczorem w swoim osiedlu, natomiast 68% Amerykanów boi się spacerować wieczorem w okolicy, w której mieszkają.
AIDS jest również źródłem obaw Amerykanów. Ponad 40% obawia się zarażenia wirusem HIV, a 55% stosuje środki zapobiegające zakażeniu w postaci prezerwatywy, ostrożnego wyboru partnera, unikania transfuzji krwi oraz magazynowania swojej krwi w banku krwi. Przytłaczająca większość Amerykanów, 68% uważa, że AIDS jest dziś najpoważniejszą chorobą w USA. Natomiast 14% twierdzi, że jest nią rak, a 7% – że choroby serca.
Niezależność materialna i samodzielność jest cechą społeczeństwa amerykańskiego. Dzieci szybko uniezależniają się od rodziców, a rodzice mają ambicję być niezależni do końca życia. Sondaż przeprowadzony wśród osób dorosłych wykazał, że 34% ankietowanych obawia się uzależnienia od innych,33% obawia się utraty zdrowia, a 16% utraty pieniędzy i popadnięcia w związku z tym w zależność od innych osób. Tylko 9% Amerykanów boi się utraty godności osobistej. W wypadku gdyby zaistniała konieczność korzystania z opieki i pomocy ze strony innych osób, np. przy kąpieli, jedzeniu czy ubieraniu, 38% wolałoby skorzystać z pomocy współmałżonka, 31% ze strony profesjonalnej opieki, 14% ze strony dzieci, 5% ze strony rodzica, 3% ze strony krewnych i tyleż samo ze strony przyjaciół.

Wolność i… pająki

Amerykanie są przywiązani do swoich praw i swobód obywatelskich. Po ataku terrorystycznym na USA i w wyniku polityki administracji Busha rozszerzającej kontrolę nad społeczeństwem wzrosły obawy Amerykanów o ograniczanie ich konstytucyjnych swobód. Na pytanie, jak poważny jest to problem, 61% odpowiedziało, że „bardzo poważny”, 25% – że „dość poważny”, 7% – „nie bardzo poważny”, a 6% „nie widzi w tym w ogóle żadnego zagrożenia”.
Ponad połowa Amerykanów (52%) wyraża obawy, że USA pozostają w tyle za innymi krajami w nauczaniu matematyki i nauk ścisłych. Prawie wszyscy ankietowani (97%) uznają, że jest sprawą ważną, aby Stany Zjednoczone utrzymały swoją pozycję globalnego lidera w badaniach naukowych.
Przeprowadzony przez ośrodek Harrisa sondaż wśród osób dorosłych wykazał, że Amerykanie boją się m.in. węży (63%), spoglądania z dużej wysokości (56%), samotnego przebywania w lesie (41%), pająków i owadów (37%), latania samolotem (35%), myszy (27%), błyskawic i grzmotów (23%), psów (21%), wychodzenia wieczorem z domu (17%), samotnego przebywania we własnym domu w nocy (14%), samotnego przejazdu windą (10%). Ten sam sondaż wykazał, że kobiety mają więcej obaw niż mężczyźni. Natomiast osoby bardziej wykształcone mają z kolei mniej obaw aniżeli osoby mniej wykształcone.

Terroryzm, ropa naftowa, Iran i Chiny

Po ataku terrorystycznym na Stany Zjednoczone 11 września 2001 r., na czele obaw Amerykanów znalazł się terroryzm. Aż 74% Amerykanów obecnie uważa, że atak terrorystyczny na USA jest możliwy. 49% wyraża obawy, że może to być atak z użyciem jakiegoś rodzaju urządzenia nuklearnego. Według sondażu Saga Foundation, 56% Amerykanów obawia się, że Stany Zjednoczone w coraz większym stopniu narażone są na kolejny atak terrorystyczny, a 50% jest przekonanych, że Al Kaida dąży do posiadania broni nuklearnej.
Według ankiety Ośrodka Pew, 11% Amerykanów „bardzo obawia się”, a 38% „nieco obawia się” cyberterroryzmu, ataku na USA przy użyciu najnowocześniejszej technologii cyfrowej. Ponad jedna trzecia rodaków prezydenta Busha (38%) martwi się z powodu zmian klimatycznych, a co czwarty (23%) obawia się klęsk żywiołowych, których mieszkańcom USA nie szczędzi aura.
Działania wojsk amerykańskich w Iraku, zwłaszcza ofiary wśród ludności cywilnej tego kraju, zdaniem 62% Amerykanów, pogarszają stosunki USA ze światem muzułmańskim, a tym samym narażają Stany Zjednoczone na większe niebezpieczeństwo. Ponieważ prezydent Bush często mówi o zagrożeniu ze strony Iranu, Amerykanie niepokoją się możliwością wejścia Iranu w posiadanie broni nuklearnej. Równocześnie 7 na 10 ankietowanych przez CNN i Gallupa Amerykanów obawia się, aby administracja Busha nie rozpoczęła pochopnie działań wojennych w Iranie.
W przekonaniu 70% Amerykanów, Chiny do 2015 r. staną się supermocarstwem, natomiast 29% uważa, że już obecnie Chiny są ekonomicznym supermocarstwem. Amerykanie obawiają się jednak bardziej potencjału militarnego Chin aniżeli ekonomicznego.
Sytuacja energetyczna, zwłaszcza zależność (60%) od zagranicznych dostaw ropy naftowej jest także przedmiotem troski Amerykanów. 71% z nich uważa, że administracja Busha nie podejmuje wystarczających działań dla rozwiązania problemów energetycznych kraju. 77% ankietowanych przez CNN obawia się, że podaż ropy nie sprosta wzrastającemu globalnemu popytowi, a trzech spośród 10 boi się, że za 25 lat świat będzie musiał stanąć wobec ostrego deficytu ropy. Trzy czwarte Amerykanów obawia się, że terroryści mogą w najbliższym roku zorganizować poważny atak na instalacje ropy na świecie.
Przytoczyłem niektóre tylko obawy, jakie żywią dziś Amerykanie. Wywołują one różne stany psychiczne u ludzi. Badania wykazują, że 56% osób czuje się bezsilne wobec swoich obaw, 50% ma uczucie złości, 35% – uczucie zdenerwowania, a 26% przeżywa depresję. Większość osób próbuje jakoś sobie poradzić ze swoimi obawami. 38% szuka dodatkowych informacji, by zgłębić problem i lepiej go zrozumieć. Co trzeci Amerykanin (33%) rozmawia o tych zagrożeniach z rodziną i przyjaciółmi, a 12% szuka ukojenia w religii i zaangażowaniu w działalność duchową.

 

Wydanie: 19/2008

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy