Czerwone wino na zdrowie

Kolejne doniesienia o dobroczynnych właściwościach czerwonego wina. Przeciwdziała ono stanom zapalnym Czerwone wino to prawdziwy eliksir zdrowia i młodości – tak zapewniają naukowcy. Dwa kieliszki tego szlachetnego napoju dziennie są wsparciem dla układu odpornościowego i niezawodnym lekarstwem na różne choroby. Do tej pory wiedziano, że zawarte w nim flawonoidy chronią przed miażdżycą, zakrzepami krwi i udarem mózgu. Przeciwutleniacze – resweratrol i kwercetyna – są tarczą dla DNA i niszczą wolne rodniki uwalniające się podczas przemiany materii w mitochondriach. Kaskady wolnych rodników dziurawią struktury komórek, co przyspiesza proces starzenia i może także powodować choroby nowotworowe. Dlatego konsumpcja czerwonego wina prawdopodobnie zwiększa ochronę przed rakiem. Alkohol ten ma także działanie antywirusowe (miłośnicy tego szlachetnego trunku rzadziej zapadają na grypę). W czerwonym winie jest dziesięć razy więcej przeciwutleniaczy niż w białym. Spowodowane jest to tym, że polifenole zawarte są w skórce, pestkach i szypułkach winogron; wino czerwone wytwarzane jest z całych gron, białe – z samego soku. Tym razem badacze z Singapuru i Szkocji przedstawili dowody na to, że czerwone wino przeciwdziała stanom zapalnym i może także okazać się lekiem na posocznicę, czyli sepsę. Jak wyjaśnił dr Alirio Melendez z uniwersytetu w Glasgow, celem studium było znalezienie nowych terapii przeciwko ostrym stanom zapalnym. „Takie choroby jak posocznica są bardzo trudne do leczenia i wielu chorych umiera, ponieważ nie ma skutecznych terapii”, powiedział badacz ze Szkocji. Dr Melendez i jego koledzy postanowili sprawdzić, czy resweratrol ma także właściwości przeciwzapalne. Zaaplikowali laboratoryjnym myszom substancję powodującą stany zapalne. Jednej grupie gryzoni podawano resweratrol, drugiej nie. Myszy w grupie kontrolnej zapadły na ostre zapalenia, odpowiadające groźnym dla życia chorobom u ludzi. Badania tkanek zwierząt wykazały, że resweratrol powstrzymuje tworzenie dwóch protein powodujących stany zapalne – fosfolipazy i kinazy sfingozyny. Badacze ze Szkocji i Singapuru liczą, że to odkrycie pozwoli opracować lekarstwa przeciw takim stanom chorobowym. Wyniki swego eksperymentu opublikowali na łamach najnowszego numeru magazynu „Faseb” wydawanego przez Federację Amerykańskich Towarzystw Biologii Eksperymentalnej. Ale to nie koniec nowych odkryć. Izraelscy naukowcy z uniwersytetu w Jerozolimie doszli do wniosku, że podczas grilla lepiej popijać czerwone wino niż piwo. W stekach i innym mięsie poddanym działaniom wysokich temperatur powstają substancje znane jako „truciciele komórek” (dialdehydy malonowe, MDA i hydroperoksydy, LOOH). Dr Joseph Kanner i jego współpracownicy karmili szczury grillowanym mięsem indyka. Pierwsza grupa szczurów otrzymywała także wyciąg z czerwonego wina (bez etanolu, tak żeby alkohol nie wpływał na wynik doświadczenia). Badania procesów trawiennych wykazały, że ekstrakt z czerwonego wina powoduje unieszkodliwienie znacznej części trujących substancji już w żołądkach gryzoni. Polifenole zapobiegały także wchłonięciu przez organizm tych toksycznych związków, które nie zostały zlikwidowane w żołądku. W organizmach gryzoni, które nie dostały ekstraktu, poziom MDA po grillowej uczcie wzrósł o połowę. Rezultaty eksperymentów izraelscy badacze opublikowali w „Journal of Agricultural and Food Chemistry”, organie Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego. Inne ciekawe właściwości czerwonego wina odkryli niedawno lekarze z uniwersytetu we Florencji. Otóż ten szlachetny trunek zwiększa kobiecy apetyt na seks. Naukowcy przeprowadzili ankiety wśród 800 pań w wieku od 18 do 50 lat. Pierwsza grupa uczestniczek eksperymentu w ogóle nie piła wina, druga – mniej niż jeden kieliszek dziennie, trzecia – jeden do dwóch kieliszków. Panie wypełniły kwestionariusz, tzw. Indeks Kobiecej Seksualności. Im wyższa liczba punktów uzyskanych w tym teście, tym lepsza jakość życia erotycznego. Kobiety z grupy „bezalkoholowej” osiągnęły przeciętnie 24,4 pkt, z grupy drugiej – 25,9 pkt, z „grupy dwóch kieliszków” zaś – 27,3 pkt. Naukowcy przypuszczają, że przeciwutleniacze z czerwonego wina pobudzają krążenie krwi w kluczowych dla zmysłowych przyjemności rejonach ciała. Wszystko wskazuje więc na to, że wakacyjną biesiadę należy wzbogacić lampką czerwonego wina – na zdrowie! Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2009, 33/2009

Kategorie: Zdrowie