Czy słuszne jest podwyższenie wszystkich emerytur o jednakową kwotę 71 zł?

Czy słuszne jest podwyższenie wszystkich emerytur o jednakową kwotę 71 zł?

Jan Guz,
przewodniczący OPZZ
Podwyższenie o jednakową kwotę wszystkich emerytur narusza dotychczasowe zasady procentowej waloryzacji. Stosując taki chwyt, rząd zaniżył kwotę wynikającą z inflacji, która należała się emerytom i rencistom, co jest wątpliwe prawnie i konstytucyjnie. Najwyraźniej prezydent też miał co do tego obiekcje, gdyż zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czy ustawa nie narusza podstawowych praw. Wysokość emerytury miała zależeć od zgromadzonego kapitału. Wszak po to wyliczaliśmy wszyscy kapitał początkowy. Gdy ktoś pracował 40-50 lat i przez ten czas płacił składki, to uzbierał większy kapitał niż ktoś, kto na emeryturę pracował krócej. Jest sens, aby podnieść najniższe świadczenia, które z trudem wystarczają na utrzymanie, ale nie należy przy tym naruszać od lat przyjętych zasad ich rewaloryzacji. Także osoby prowadzące działalność gospodarczą, które wpłacały większą składkę niż minimalną, mogą się czuć nabite w butelkę, bo ich wysiłek zostałby skonsumowany przez tych, którzy płacili mniejszą składkę. To jest niesprawiedliwe. Nikt nie kwestionuje faktu, że najniższe emerytury należy podnieść, bo przy galopujących kosztach utrzymania trudno z nich wyżyć, ale w tej sprawie trzeba uruchomić systemy zabezpieczenia socjalnego i pomocy społecznej, bo jest wiele takich osób, które zarabiały mało albo pracowały na czarno i ich składki były dużo niższe.

Prof. Jolanta Supińska,
polityka społeczna, Uniwersytet Warszawski, członkini Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk
Nie jest jasne, czy to podwyższenie emerytury to rewaloryzacja, bo wtedy byłaby to zmiana już istniejącej zasady podnoszenia świadczeń. Czym innym więc jest autentyczna rewaloryzacja, a czym innym są dodatki poprawiające sytuację osób otrzymujących najmniej. W kwestii autentycznej rewaloryzacji walczą ze sobą dwie koncepcje: świadczenia podnosi się albo proporcjonalnie do wzrostu cen i stara się nadążyć za rosnącymi kosztami życia, albo proporcjonalnie do dochodów poszczególnych pracowników. Obie metody mają zalety i wady, w każdej też wyliczona podwyżka stanowi inną kwotę. Natomiast zaproponowany dodatek w wysokości 71 zł stara się ukryć fakt, że wskutek braku rzetelnej rewaloryzacji świadczenia otrzymywane przez emerytów realnie stopniały. Dobrze, że ludzie dostaną te pieniądze, ale nie taka jest rola rewaloryzacji.

Sławomir Broniarz,
prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego
Wydaje się, że ten pomysł nie ma szansy utrzymać się dłużej. Zasadą rewaloryzacji jest powiązanie jej z wysokością składek emerytalnych pracowników, a także z poziomem kosztów życia. Natomiast jeśli są osoby, a wiemy, że takie są, które wymagają dodatkowego wsparcia ze strony państwa, to temu powinien służyć odrębny system zaproponowany przez rząd, a nie stosowanie urawniłowki.

Dr Wojciech Nagel,
ekspert Business Centre Club ds. ubezpieczeń społecznych i pracy, zastępca przewodniczącego Rady Nadzorczej ZUS oraz zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej
W nowym systemie ubezpieczeń społecznych wysokość świadczenia emerytalnego i rentowego jest pochodną aktywów finansowych zgromadzonych podczas okresu aktywności zawodowej. Obowiązujący dotychczas sposób waloryzowania świadczeń (w marcu danego roku) był procentowy. Odpowiada to logice reformy ubezpieczeń społecznych z 1999 r. Zaproponowany obecnie mechanizm waloryzacji kwotowej tę logikę unieważnia. Podwyższenia minimalnych świadczeń, tak aby zapobiec odtworzeniu się tzw. starych portfeli emerytalnych, należy zatem dokonać poza mechanizmem waloryzacji. Ten powinien pozostać niezmienny. Projekt spotkał się także z negatywnym stanowiskiem partnerów społecznych na posiedzeniu zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej. Decyzja prezydenta, który przekazał nowelizację Ustawy o emeryturach i rentach z FUS do Trybunału, oznacza, że nasze wątpliwości zostały częściowo podzielone.
Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 5/2012

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Komentarze

  1. Puzon
    Puzon 6 lutego, 2012, 17:45

    Oczywiście, że Parlament naruszył Konstytucję RP, a sprawcą tego jest premier Tusk. Komu premier chce się przypodobać i po co? Jeśli myśli, że to przyniesie jemu i jego PO to się myli. Uderza we własny elektorat, bo ci, którym niby sytuacje polepszy to elektorat PiS. No cóż, premier stał się krótkowidzem.A ja, który został skrzywdzony pójdę do sądu.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy