Kto jest w Polsce szarą eminencją?

Kto jest w Polsce szarą eminencją?

Prof. Stanisław Obirek,
historyk, filozof, Uniwersytet Łódzki
To zależy, o jakim środowisku mówimy. Np. w liberalnym katolicyzmie wykreowany na niezależnego głosiciela wartości demokratycznych został
ks. Adam Boniecki, choć to bardziej fakt medialny. Natomiast w katolicyzmie zamkniętym, ludowym niewzruszona wydaje się pozycja ojca dyrektora. On rozdaje karty, a bycie u niego uznawane jest za nobilitację i źródło wpływu na rzesze wiernych, niezłomnie trwających przy tradycji Kościoła oblężonego. Hierarchowie starają się pokazać jako rozjemcy i rzecznicy kompromisu społecznego. Kard. Dziwisz ciągle podpina się pod schedę po Janie Pawle II i dla wielu to oczywista kontynuacja.

Prof. Adam Koseski,
politolog, rektor Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku
Szara eminencja działa raczej w polityce, może w gospodarce, ale nie w nauce. Tutaj jest miejsce nie dla lobbystów, ale dla wynalazców i odkrywców. Szara eminencja to ktoś taki jak Anatolij Sobczak, były mer Petersburga, który doradzał Putinowi. Czy można za kogoś takiego uznać Jana Krzysztofa Bieleckiego – nie sądzę, choć z pewnością jest on człowiekiem wpływu, a szara eminencja to pojęcie nieostre i trudne do zdefiniowania.

Karolina Korwin-Piotrowska,
dziennikarka, prezenterka TVN Style
W Polsce nie ma szarych eminencji w rozumieniu zachodnim. Marek Niedźwiecki, który układał radiowe listy przebojów, był kimś takim, ale
20 lat temu. Dziś pokolenia się zmieniły. Rządzi telewizja, internet.

Bogusław Wołoszański,
autor cyklu TVP
„Sensacje XX wieku”
Szara eminencja ma to do siebie, że nie pozostawia śladów w historii, ale sprytnie na nią wpływa. Najbardziej klasycznym przykładem był lekarz Max Jacobson, który szprycował amfetaminą prezydenta Kennedy’ego. Nosił przezwisko „Dr. Feelgood” i miał niekiedy wpływ nawet na politykę międzynarodową USA. Np. w czasie spotkania z Chruszczowem Kennedy był najwyraźniej rozkojarzony na narkotycznym kacu, a Chruszczow natychmiast to wykorzystał, budując mur berliński.

Prof. Lech Zacher,
socjolog polityki,
Akademia Leona Koźmińskiego
Czasami powodem zaistnienia szarej eminencji jest pracowitość. Na uczelni była młoda osoba, którą się wyręczano, powierzano jej trudne zadania organizacyjne i z czasem stała się kimś ważnym. Jest członkiem licznych komisji, podejmuje lub inicjuje ważne decyzje, po prostu rządzi. Na szerszym forum, np. politycznym, szare eminencje robią niekiedy spore kariery, jak Jarosław Gowin w PO albo kard. Dziwisz w Kościele. Zresztą obecny papież Benedykt XVI też był kiedyś szarą eminencją.

Janusz Korwin-Mikke,
prezes Kongresu Nowej Prawicy
Najbardziej znaną szarą eminencją był Bronisław Geremek. Wydawało mi się, że może nią być gen. Dukaczewski, ale został aresztowany. Szara eminencja raczej sytuuje się w służbach, bo tam może działać i jest mało widoczna. Tutaj decydują nie pieniądze, ale tajne wpływy. Co można zrobić z człowiekiem, który ma tylko pieniądze, niech świadczy przykład Chodorkowskiego.

Marek Czarkowski,
dziennikarz śledczy
W pewnym sensie szarą eminencją w klubie sejmowym PO jest Rafał Grupiński, który ma wpływ na panią marszałek Sejmu i na przewodniczących sejmowych komisji. Z kolei malkontenci orientują się na Grzegorza Schetynę, zwłaszcza ci, którzy Donalda Tuska mają serdecznie dość. W PSL taką szarą eminencją jest przewodniczący klubu parlamentarnego Jan Bury, mający także wpływ na wicemarszałka Sejmu Eugeniusza Grzeszczaka. W PiS jest tylko jeden lider. W SLD wciąż rywalizują ze sobą ludzie Leszka Millera i Grzegorza Napieralskiego. Rolę szarej eminencji mógłby odgrywać utalentowany i sprawny organizacyjnie Włodzimierz Czarzasty, ale nie ma go w Sejmie. Na pewno dodałby wiele dynamiki strukturom SLD.
Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 15/2012

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy