Czy Polska jest liderem Europy Środkowo-Wschodniej?

Czy Polska jest liderem Europy Środkowo-Wschodniej?

Prof. Radosław Zenderowski,
Instytut Politologii, UKSW
Istnieje kilka zasadniczych powodów, dla których Polskę można uznawać za lidera Europy Środkowo-Wschodniej oraz państwo, które ma szansę stania się w niedługim czasie mocarstwem regionalnym. Polska jest największym krajem tzw. nowej Unii. Terytorialnie od Polski większa jest co prawda Ukraina, jednak jest to państwo określane przez politologów mianem poważnie zagrożonego rozpadem. Polska ma największą liczbę ludności i największą gospodarkę w naszej części Europy, 20. w skali świata. Ma najdłuższe w Europie Środkowo-Wschodniej tradycje państwowe. Obsesyjnie koncentrując się na 123 latach rozbiorów, zapominamy o tym, że np. Bułgarzy byli pozbawieni własnej państwowości przez 510 lat, Serbowie – 429 lat, Litwini – 349. Węgrzy nie mieli własnego państwa przez 341 lat, Czesi przez
298. Istotnym czynnikiem budującym pozycję Polski w regionie jest relatywnie najwyższa rozpoznawalność na arenie międzynarodowej oraz towarzyszący jej prestiż, zwłaszcza wśród pozostałych narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Nie bez znaczenia jest liczna polska diaspora (15-20 mln, czwarta diaspora świata po chińskiej, rosyjskiej i włoskiej!). W odróżnieniu od prawie wszystkich pozostałych narodów Europy Środkowo-Wschodniej Polska nie ma konfliktów z sąsiadami (z wyjątkiem chłodnych stosunków z Rosją). Jej pozycja w UE i NATO jest dość silna, Polska należy także do takich prestiżowych organizacji jak WTO i OECD. Wśród przeszkód stojących na drodze realizacji idei mocarstwowości Polski najważniejsza jest – w moim przekonaniu – ta: zdumiewający brak wiary we własne możliwości i głęboko skrywana duma narodowa.

Prof. Jan Tkaczyński,
europeistyka, UJ
Liderem, ale w czym? W gospodarce? W walce z inflacją, ze wzrostem zadłużenia publicznego? Z przestępczością? A może w poprawie stanu ochrony środowiska naturalnego bądź w pozyskiwaniu inwestycji zagranicznych? Cząstkowe odpowiedzi na te pytania nie są w chwili obecnej satysfakcjonujące dla naszego kraju. Dlatego ich suma musi dać, przynajmniej w tym kontekście, odpowiedź przeczącą.

Józef Pinior,
b. europoseł
Bez wątpienia potencjał cywilizacyjny predestynuje Polskę do odgrywania czołowej roli w Europie Środkowej, trzeba jednak bardzo uważać, by nie zostało to odebrane jako próba dominowania w Europie. Podstawowym zadaniem jest przestrzeganie równouprawnienia wszystkich krajów w Europie Środkowo-Wschodniej i reprezentowanie interesów wszystkich jej państw. Hegemonia w tym obszarze nie jest uzasadniona i mogłaby zakończyć się dla nas katastrofą. Dopuszczalne jest tylko naturalne, duchowe przewodnictwo.

Dr Krzysztof Jaskułowski,
historyk, SWPS, oddział we Wrocławiu
Pojęcie lidera sugeruje, że państwo rozwiązuje problemy w sposób wzorcowy, stanowiący inspirację dla innych państw. Jego polityka jest naśladowana, kraj cieszy się autorytetem i jest uznawany za nieformalnego przywódcę, inicjuje różnego rodzaju działania na arenie międzynarodowej. W tym rozumieniu Polska nie jest liderem w regionie. Opozycja koncentruje się na kwestiach trzeciorzędnych, strasząc różnymi wyimaginowanymi zagrożeniami, rządzący natomiast nie mają ambitnych programów, brakuje im wyobraźni, pomysłów i chęci do podejmowania zdecydowanych kroków, takich jak chociażby reforma finansów publicznych czy służby zdrowia. Dominują działania doraźne lub po prostu nieprzemyślane.
Dr hab. Justyna Zając,
Instytut Stosunków Międzynarodowych, UW
Jeśli utożsamimy lidera z przywódcą, to Polska w Europie Środkowo-Wschodniej liderem nie jest. Niewątpliwie ma warunki do odgrywania takiej roli – jest największym państwem tego regionu o relatywnie dużym potencjale ludnościowym oraz stosunkowo dużym potencjale ekonomicznym. Nie brakuje też ambicji. Część polskich polityków od lat wyraża chęć, by Polska odgrywała taką rolę, i podejmuje próby objęcia swego rodzaju przywództwa wśród państw środkowoeuropejskich w ramach UE czy Sojuszu Północnoatlantyckiego. Cały problem w tym, że liderem jest się dopiero wtedy, gdy inne państwa na to się godzą i taką rolę uznają. W przypadku Polski uznania ze strony państw Europy Środkowo-Wschodniej nie ma.

Prof. Jacek Knopek,
politolog, UMK
W okresie międzywojennym elity polityczne co pewien czas wracały do tego zagadnienia. Uaktywniła się rywalizacja polsko-czechosłowacka w kontekście przywództwa w krajach środkowoeuropejskich. Po okresie przynależności tych państw do Bloku Wschodniego, kiedy nie można było budować nawet teoretycznych tez odnoszących się do przewodnictwa w regionie, pytanie to stało się aktualne na przełomie lat 80. i 90. XX w. Wówczas na pewno Polska (ale nie wolno zapominać także o Węgrzech) stała się motorem i liderem przemian politycznych, gospodarczych i społecznych określanych mianem transformacji systemowej. Stosunkowo szybko jednak owe przemiany zostały zastąpione kłótniami i brakiem narodowego porozumienia, które – ze zrozumiałych względów – trudno osiągnąć do chwili obecnej.

Wydanie: 21/2011

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy