Czy prezydent Duda w sprawie frankowiczów jest rzecznikiem lobby bankowego?

Czy prezydent Duda w sprawie frankowiczów jest rzecznikiem lobby bankowego?

Maciej Łapski
przewodniczący stowarzyszenia Polska Społeczna
Prezydent Duda oszukał wyborców i stanął po stronie banków, a nie obywateli. Chciałbym, aby głowa państwa przedstawiła całościowy projekt naprawy polskiej polityki mieszkaniowej i oddłużenia obywateli, tych, którzy zaciągali kredyty hipoteczne czy to we frankach, czy w złotych, i tych, co wpadli w pułapkę zadłużeniową, biorąc kredyty konsumpcyjne na bieżące wydatki. Olbrzymie ryzyko kredytowe, bezprawne zapisy, firmy lichwiarskie – nie przeszkadzało to starej władzy i nie przeszkadza nowej.

Mariusz Zając,
ruch społeczny Stop Bankowemu Bezprawiu
Niestety, pan prezydent swoją ustawą lobbuje na rzecz banków, a nie działa na rzecz ich klientów, czyli kredytobiorców. Nie zostały spełnione nie tylko obietnice przedwyborcze, ale również te, które Andrzej Duda składał nam osobiście, już jako prezydent, na spotkaniach w kancelarii. Z projektu wynika, że niewiele osób skorzysta z zaproponowanych rozwiązań. Dodatkowo bankom przyznaje się prowizję, w związku z czym część klientów musiałaby jeszcze dopłacić. W ustawie spreadem nie jest określona kwota różnicy kursów kupna/sprzedaży walut w NBP. To jest kuriozum. Przecież to właśnie jest spread. Obecnie w sądach klienci wygrywają dużo większe kwoty z tytułu nienależnie pobranych spreadów, niż przewiduje ten projekt. Wejście w życie ustawy spowoduje, że sądy, które przecież nie są oderwane od rzeczywistości, ograniczą te odszkodowania. Jesteśmy przeciwni dalszemu procedowaniu takiej ustawy. Przyniesie więcej szkód niż pożytku.

Jarosław Soja,
partia Razem
Wycofanie się prezydenta z obietnicy przewalutowania kredytów frankowych po kursie z dnia zawarcia umów świadczy o słabości pozycji politycznej Andrzeja Dudy, a nie o bezpośrednim zaangażowaniu w obronę interesów banków. O to dba premier Morawiecki i to prawdopodobnie jego pozycja zaważyła na ostatecznej formie zaprezentowanego projektu. Muszę jednocześnie jasno zaznaczyć, że problem kredytów walutowych jest bombą podłożoną pod polski system bankowy. Partia Razem kończy prace nad propozycją jej rozbrojenia przy zabezpieczeniu stabilności banków i zaoferowaniu pomocy najgorzej sytuowanym kredytobiorcom. Propozycja prezydencka ani tej bomby nie rozbraja, ani nie różnicuje frankowiczów, zwracając spready wszystkim, bez względu na sytuację majątkową.

Ignacy Morawski,
Instytut WiseEuropa
Dotychczas prezydent był rzecznikiem interesu frankowiczów. Chęć pomocy im jest zrozumiała, ponieważ część z nich została narażona na ryzyko, z którego nie mogli zdawać sobie sprawy. Jednak propozycje, które prezydent składał do lipca, były zbyt daleko idące. Stwarzały ryzyko naruszenia stabilności gospodarczej kraju, narażały rząd (i podatników) na potężne straty i były nieetyczne. Opierały się na fundamentalnym błędzie. Nieprawdą jest bowiem, że wzrost kursu franka pozwolił bankom nieuczciwie zarobić. Przekonanie to wynika z kompletnej nieznajomości zasad finansów oraz rachunkowości. Banki nie zyskały na aprecjacji franka, a każda głęboka restrukturyzacja kredytów frankowych mogłaby łatwo doprowadzić do głębokiego kryzysu bankowego, na którym straciłoby całe społeczeństwo.

Wydanie: 32/2016

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy