Czy wzorem Irlandii należy wprowadzić całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych?

Czy wzorem Irlandii należy wprowadzić całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych?

PRO

Prof. Witold Zatoński,
lekarz onkolog,
Fundacja Promocja Zdrowia
Tak. Nie mamy innego wyjścia. Np. kelnerka każdego dnia przez kilka godzin jest narażona na bierne, wymuszone palenie. Dym papierosowy uszkadza płód, przez co dzieci rodzą się mniejsze, gorzej przygotowane do życia, niedorozwinięte. To jest powód, że Irlandczycy już się zdecydowali, a za nimi idą Norwegowie, którzy też nie chcą, aby przebywający w miejscach publicznych byli narażeni na czynniki rakotwórcze. W Irlandii nie stało się to z dnia na dzień. Dwa lata trwała poważna dyskusja i dopiero dziś 70% obywateli jest za wprowadzeniem zakazu.

KONTRA

Barbara Rembak,
kierowniczka kawiarni Jama Michalika w Krakowie
Nie. Jeszcze do tego nie dojrzeliśmy. Lokale nastawiają się na klienta, a większość bywalców kawiarni pali. Czasami niektórzy już przy wejściu rezygnują z pobytu u nas i wycofują się, gdy się dowiedzą, że główna sala jest dla niepalących. U Michalika tylko przy barku można siedzieć z papierosem. Sama nie palę i prywatnie jestem przeciwniczką dymu papierosowego, ale nam, pracownikom kawiarni, jest wszystko jedno, czy obsługujemy palących, czy nie. Klient jest najważniejszy i staramy się go łapać na wszystkie sposoby, bo koszty utrzymania lokalu rosną bardzo szybko.

Wydanie: 15/2004

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy