Czy Polsce potrzebne są bazy armii USA?

Czy Polsce potrzebne są bazy armii USA?

Czy Polsce potrzebne są bazy armii USA?

Janusz Zemke,
były sekretarz stanu w MON
Mają one głównie znaczenie polityczne, a w mniejszym stopniu wojskowe. Rosja nigdy nie użyła siły wobec państwa NATO i nie widzę powodu, by miała to zrobić wobec Polski, z którą nie ma sporów terytorialnych ani o mniejszości narodowe. Jeśli chodzi o przesłanki polityczne, to obecny rząd uważa, że wszystkie kwestie związane z bezpieczeństwem Polski rozwiążemy przez bliską współpracę z Amerykanami. Moim zdaniem to błąd. Należałoby przywiązywać zdecydowanie większą wagę do kontaktów – nie tylko wojskowych – z Unią Europejską, która w znacznie szerszym zakresie stosuje takie instrumenty rozwiązywania konfliktów jak oddziaływania dyplomatyczne, pomoc humanitarna czy sankcje gospodarcze.

Witold Jurasz,
Ośrodek Analiz Strategicznych
Polsce zdecydowanie są potrzebne amerykańskie bazy wojskowe. Po pierwsze, dlatego że nie modernizujemy armii, a co najwyżej bardzo nieudolnie staramy się odbudować podstawowe zdolności obronne. Stan polskich sił zbrojnych jest tragiczny, a żadna siła polityczna nie ma odwagi zwiększyć wydatków na obronność do poziomu, który zapewniłby nam bezpieczeństwo. Po drugie, mamy obok siebie agresywną i w przeciwieństwie do ZSRR nieprzewidywalną Rosję. Nie wierzę w jej atak na Polskę, ale w atak na Ukrainę też nikt nie wierzył. Jednak nawet jeśli on nie nastąpi, to obecność amerykańskich żołnierzy stanowi przypieczętowanie naszej przynależności do Zachodu i zmniejsza prawdopodobieństwo użycia przez Rosję innych niż wojskowe form agresji przeciw Polsce.

Dr hab. Filip Ilkowski,
politolog, UW, działacz antywojenny
Na pewno potrzebne są rządzącym. Umożliwiają realizację modelu polityki zagranicznej, który lubię nazywać imperializmem żebraczym – prężenia muskułów, które ma z nas uczynić lidera regionu oraz forpocztę Zachodu w relacjach ze wschodnimi sąsiadami. Natomiast zwykłym mieszkańcom Polski, niemającym nic wspólnego z władzą – wręcz przeciwnie. Sprowadzanie do naszego kraju, na dodatek przynajmniej w jakiejś części za własne pieniądze, kolejnych żołnierzy największej machiny militarnej dzisiejszego świata oznaczać będzie nie większe, ale mniejsze bezpieczeństwo. Wzmacnianie sojuszu z USA oznacza większe ryzyko uczestnictwa w wojnach, które ten kraj prowadzi poza swoimi granicami, a także zagrożenia wynikające z poczucia siły rządzących. Jego efektem mogą być działania w regionie, które będą prowadzić do większej liczby konfliktów.

Czytelnicy PRZEGLĄDU
Zofia Bzowska
Absolutnie nie. Ich obecność ma zaspokajać naszą narodową skłonność do poddaństwa, bo wbrew hasłom o umiłowaniu wolności zawsze lubiliśmy mieć Wielkiego Brata. Za te kosmiczne pieniądze można by rozwiązać wiele problemów społecznych. Jeśli to ma być ochrona przed Rosją, to zielone ludziki zdmuchnęłyby nas w dwa dni, dogadując się wcześniej z USA.

Michał Siemiński
Polska nie potrzebuje żadnych obcych armii. Powinniśmy wrócić do naszych tradycji działań na rzecz pokoju i rozbrojenia – potrzebny jest nam plan Rapackiego 2.0. Ale to nie przy tej ekipie rządowej, której służalczość wobec USA samych Amerykanów wprawia w osłupienie.

Wydanie: 25/2019

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Komentarze

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy