Dlaczego nie rozliczono dyspozycyjnych prokuratorów z czasów PiS?

Dlaczego nie rozliczono dyspozycyjnych prokuratorów z czasów PiS?

Janusz Kaczmarek,
b. minister spraw wewnętrznych w rządzie PiS

To pytanie i mnie dręczy, do dziś bowiem trwa np. postępowanie w prokuraturze rzeszowskiej, która bada prawidłowość działania prokuratorów tamtego czasu, ale rozpoczęło się ono w listopadzie 2007 r. Przewlekłość tych czynności lub ich opieszałość wpisuje się w stosunek samego środowiska do takich rozliczeń, rzutuje też na wiarygodność prokuratury jako instytucji. Nie wiemy, jak postępowanie się zakończy, ale fakt, że trwa tak długo, daje tym, którzy się dopuszczali bezprawnych działań, poczucie, że dzisiaj to uchodzi bezkarnie. To jest postępowanie karne, ale nie przyniosło żadnego efektu w formie postawienia zarzutów. Mało tego – prokuratura warszawska prowadziła postępowanie wobec jednego z byłych prokuratorów, szefa ABW za rządów PiS, Bogdana Święczkowskiego. Przygotowała zarzuty, ale sąd korporacyjny prokuratorów nie uchylił immunitetu prokuratorskiego i w związku z tym prokurator nie mógł postawić żadnych zarzutów. Tego typu przypadki powodują poczucie bezkarności, a fakt, że nic za to nie grozi, pokazuje, że można bezkarnie łamać prawo i prawa obywatela.

Stanisław Podemski,
publicysta prawny

Pan Zbigniew Ziobro powinien mieć sprawę sądową, naruszył bowiem konstytucyjną zasadę domniemania niewinności. Ziobro to pewniak, ale co się tyczy masy prokuratorów, nie znamy konkretnych nazwisk. Np. w sprawie śmierci Barbary Blidy wydaje się, że mamy do czynienia z grubym nadużyciem śledztwa. Z pewnością ta kobieta została zaszczuta, ale co można zrobić i wobec kogo? Nie awansować przez jakiś czas? Trzymać z dala od ważnych spraw? Prokuratura w ogóle jest słabym ogniwem wymiaru sprawiedliwości. Rozpoczyna się z wielkim rozgłosem skomplikowane sprawy, np. związane z ryzykiem gospodarczym, a potem tyle jest wyroków uniewinniających.

Gen. bryg. Krzysztof Parulski,
naczelny prokurator wojskowy, b. prezes Stowarzyszenia Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej

Mechanizm tego typu został uruchomiony w Ustawie o prokuraturze, w wyniku czego pewni prokuratorzy z Prokuratury Krajowej nie weszli do Prokuratury Generalnej. Ta forma została uznana za w pełni wystarczającą. Nadzieje w tej kwestii można także wiązać z sejmową komisją naciskową, która wciąż pracuje, a w obszarze jej zainteresowania są także sprawy dotyczące działania prokuratorów z tego okresu.

Prof. Zbigniew Ćwiąkalski,
b. minister sprawiedliwości

Ponieważ nie ma takiej podstawy prawnej. Nie ma możliwości weryfikacji prokuratorów i ich odwołania w istniejącej Ustawie o prokuraturze. Mówi się tam co prawda, że warunkiem powołania na stanowisko prokuratora jest jego nieskazitelny charakter, jednak trudno znaleźć wystarczające dowody, że jest inaczej, i obronić je przed sądem albo przed komisją dyscyplinarną w Prokuraturze Generalnej. Również decyzje o awansach i mianowaniach prokuratorów nie są dziś w gestii prokuratora generalnego, gdyż najpierw musi być wniosek Krajowej Rady Prokuratury.

Prof. Marian Filar,
prawnik, poseł Stronnictwa Demokratycznego

Co tu można powiedzieć? Obowiązuje zasada: nie rozliczaj – nie będziesz rozliczany. To podstawowy powód, jak mi się wydaje. Nikt nie chce odstąpić od tej zasady, aby nie wpaść we własne sidła.
Andrzej Czuma, poseł PO, przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. nielegalnego wywierania wpływu Sejm polecił komisji, by zbadała, czy potwierdziły się zarzuty wywierania nielegalnego wpływu na funkcjonariuszy państwa, w tym na prokuratorów. Jestem przekonany, że były podobne naciski, ale są problemy z udowodnieniem takiego postępowania. TK potwierdził konstytucyjność powołania komisji. Odegrała ona pożyteczną rolę, przejrzała mnóstwo spraw. W raporcie znajdą się zestawienia statystyczne, ale nie będzie fajerwerków ani sensacji. Nie wykażemy, że Ziobro kogoś zabił. Ekipy rządzące, obecna i następna, przyglądają się ekipie poprzedniej i wyciągają wniosek: nie urządzać polowania na czarownice. Orzekać o winie człowieka może tylko niezawisły sąd.

Prof. Leszek Kubicki,
b. minister sprawiedliwości

Można rozliczać polityków za działalność w określonym czasie, w przypadku zaś urzędnika i prokuratora jedynie badać, czy nie dopuścił się czynu niezgodnego z prawem, naruszenia dyscyplinarnego lub przestępstwa. W stosunku do pewnych prokuratorów były podejrzenia, analizy komisji śledczych i innych komisji sejmowych stawiały zaś w tej kwestii znaki zapytania. Działalność pewnych prokuratorów poddawano ocenie merytorycznej, czy ich decyzje były zgodne z prawem, czy stanowiły świadome nadużycie uprawnień, czy świadome niedopełnienie obowiązków. Można dokonać merytorycznej kontroli określonych osób w określonym czasie i temu służą m.in. komisja ds. Barbary Blidy czy komisja ds. nacisków. Do tej pory jednak nie poznaliśmy końcowych raportów z ich prac. Możliwa jest też oczywiście taka kontrola przeprowadzana wewnątrz prokuratury.

Wydanie: 12/2011

Kategorie: Kraj, Pytanie Tygodnia

Komentarze

  1. polskie bezprawie
    polskie bezprawie 26 marca, 2011, 01:37

    I tak to sie kreci. Polskie bezprawie ma przed soba dluga jeszcze przyszlosc;

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy