Dość milczenia

Dość milczenia

W sprawie gwałtu wciąż dominują stereotypy. Że to kobieta sprowokowała mężczyznę, że w małżeństwie nie ma gwałtu. Ofiary nie mogą nawet o tym opowiedzieć Jesteśmy społeczeństwem skłonnym do gwałtu, społeczeństwem, w którym kobiecie odmawia się nawet prawa do opowiedzenia o nim. Raport Fundacji Feminoteka chce przerwać milczenie ofiar. Opiera się on na badaniach prowadzonych w Warszawie od lipca do września 2011 r. wśród policjantów i policjantek, ginekologów i ginekolożek, w ośrodku pomocy społecznej, schronisku dla ofiar przemocy domowej, w organizacjach pozarządowych, punkcie interwencji kryzysowej, a także wśród kobiet, również tych, które miały za sobą doświadczenie gwałtu lub próby gwałtu. Gwałt i prawo „Nie istnieje szczególny typ kobiety podatnej na gwałt – piszą autorzy raportu. – Taka tragedia może się przydarzyć każdej z nas – jak pokazują statystyki, rocznie w Polsce jest zgłaszanych ok. 2000 zgwałceń, a według badań liczba ta jest prawdopodobnie dziesięciokrotnie wyższa. Wyroków natomiast zapada ok. 200, umorzenia z powodu niewykrycia sprawców stanowią ponad 60%. Średnia wyroków to trzy lata za gwałt ze szczególnym okrucieństwem, chociaż przestępstwo zgwałcenia może być karane wyrokiem od dwóch do 12 lat”. Z badań przeprowadzonych przez Beatę Gruszczyńską w 2004 r. wynika, że przemocy (fizycznej i seksualnej) doświadcza w Polsce 800 tys. kobiet. Przemoc seksualna to zakres wielu przestępstw zagrożonych karą od sześciu miesięcy do 15 lat. – Gwałt jest pojęciem potocznym i obecnie w kodeksie karnym nie występuje – mówi mec. Krzysztof Dmowski. – W poprzednim kodeksie gwałt był rodzajem przemocy, który stanowił np. znamię przestępstwa rozboju. Dzisiaj w języku prawniczym mówi się o zgwałceniu. Jest ono jednym z przestępstw zaliczanych do grupy „przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności”. Art. 197 Kodeksu karnego w kolejnych paragrafach charakteryzuje czyny i sprawców. Paragraf 1 przewiduje karę za doprowadzenie przemocą, groźbą lub podstępem innej osoby do obcowania płciowego. Paragraf 2 traktuje o innych czynnościach seksualnych. Paragraf 3 – o współudziale w gwałtach, gwałtach dokonywanych na niepełnoletnich, na bracie lub siostrze. Paragraf 4 – o gwałtach ze szczególnym okrucieństwem. Jest jeszcze art. 198: „Wykorzystanie bezradności osoby wynikające z jej upośledzenia umysłowego lub choroby psychicznej”. I art. 199, który przewiduje wykorzystanie stosunku zależności lub krytycznego położenia innej osoby. W prawie motywem gwałtu są zawsze zachowania seksualne. Tylko różnie wyrażane. – Typem uprzywilejowanym (gwałtu w prawie – AZ) jest doprowadzenie do poddania się innej czynności seksualnej, czyli innego zachowania niż obcowanie płciowe, ale polegającego na kontakcie cielesnym – mec. Dmowski wyjaśnia, że zgwałcenie jest przestępstwem przeciwko wolności seksualnej, a sprawca doprowadzając do obcowania płciowego, zdaje sobie sprawę, jakie dobro narusza. Granice tej wolności zmieniają się pod wpływem nie tylko stanu prawnego, lecz również kultury i obyczajów. – Istnieje np. takie stereotypowe, krzywdzące mężczyzn przekonanie, że nie umieją skutecznie powstrzymywać pożądania, a kobiety mówią nie, kiedy myślą tak. Z naszych badań wynika, że gwałt w małżeństwie nadal nie przez wszystkich jest uważany za gwałt – mówi Małgorzata Łojkowska, prawnik z Fundacji Feminoteka. Gwałt po gwałcie Z relacji kobiety zgłaszającej na komisariacie gwałt: „Funkcjonariusz sugerował niewnoszenie sprawy, argumentując, że ponieważ nie było żadnych świadków zdarzenia, policja nie ma podstawy do przyjęcia zgłoszenia oraz wszczęcia postępowania karnego. Na koniec powiedział tak: »Niech pani sobie wyobrazi, że ktoś chce ukraść samochód i tak chodzi koło tego samochodu, chodzi, przygląda się, coś tam dotknie… I czy my możemy wyścigać taką osobę. Nie! I tak samo jest z panią!«. Przesłuchanie skończyło się o drugiej w nocy. Kiedy poprosiłam o odwiezienie do domu, dyspozytor podał mi numer telefonu do korporacji taksówkarskiej”. W raporcie Feminoteka skarży się, że dla instytucji, które zostały powołane, żeby służyć ofiarom pomocą i wsparciem, kobieta jest „sprawą, przypadkiem lub tą od gwałtu”. W odpowiedzi Grażyna Puchalska z Wydziału Prasowego Komendy Głównej Policji mówi, że „policjant w każdym przypadku musi przyjąć zgłoszenie, nawet jeśli do gwałtu nie doszło i został tylko zasygnalizowany”. Zauważa też, że realna i szacowana liczba gwałtów wydaje się w raporcie Feminoteki zawyżona. W policyjnych rejestrach ich liczba od kilku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2011, 49/2011

Kategorie: Kraj