Wpisy od Artur Zawisza

Powrót na stronę główną
Kraj

Chiński smok, polski smak

Raz w tygodniu na stację cargo Łódź-Olechów wjeżdża specjalny pociąg. Tu kończy liczącą na 9 tys. km trasę z Chin do Polski. Przez Kazachstan, Rosję, Białoruś skład jedzie ok. 14 dni. W środku elektronika, części samochodowe, tekstylia i sprzęt AGD. W poniedziałek rano gotowe są już do dalszej drogi, do sklepów w Polsce, Niemczech, Holandii, we Francji, bo transport ten traktowany jest wyjątkowo. W Chinach z kolei modne są polski bursztyn, ekskluzywne rękodzieło i butikowa odzież z wyższej półki, cenione są marki spożywcze. Jednak nie jadą tym pociągiem do Chin. Naszą ekspansją handlową do Chin zajmuje się nie więcej niż 2 tys. osób. Po stronie chińskiej – 20 tys.

Kraj

Emerytki na saksach

Pani Marii pracę opiekunki osób starszych zaproponowała Helena, sąsiadka z ogródków działkowych. Był letni wieczór, ognisko, dobra zabawa i wódeczka. – Lekarz zabronił, ale jak żyć, pan powie – pyta retorycznie i tłumaczy, że chyba przez lekką głowę zgodziła się wziąć ten arbeit. Bo dla niej w tym wieku dłuższy wyjazd to już nie lada wyzwanie. Za rok pracy w Niemczech dostają tyle, ile wynosi ich czteroletnia emerytura – U nich wynagrodzenia, u nas wynagroszenia – takie są różnice poziomu emerytur między Polską a Niemcami – mówią nasi emeryci. Powrót do Polski to gonitwa za lekarzami. Trzeba przede wszystkim podreperować zdrowie.

Kraj

Łowcy lisich skór

Zwierzęta przeznaczone na futro trzyma się w przerobionych kuchenkach gazowych, starych piekarnikach i byle jakich klatkach Dolinę Baryczy na Dolnym Śląsku, krainę lasów, łąk i pól, wśród których położone są jedne z najstarszych stawów hodowlanych w Europie, nazywa

Kraj

Strajk pokolenia 1000 złotych

Z kilku tysięcy pracowników Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Biskupicach Podgórnych zastrajkowało 30 osób. Zostali zwolnieni z pracy. A chcieli tylko lepszych warunków pracy i małej podwyżki. „Ogólnie to protestowaliśmy przeciwko beznadziejnemu standardowi życia, jaki panuje w tym kraju” – mówi Krzysztof Gazda, zwolniony z pracy związkowiec. W firmie Chung Hong Electronics Poland pensje nigdy nie były wysokie, a socjal tylko symboliczny. Zaczęło się od spraw zupełnie zwyczajnych. Skarg na posklejane taśmą klapki, dziurawe fartuchy po czwartej osobie, kable wysokiego napięcia pod nogami w czasie pracy.

Kraj

Okradzione wakacje

W ubiegłym roku w Polsce zarejestrowano ponad 135 tys. włamań. Prawie 370 dziennie, 16 co godzinę. Kilkanaście dni temu sąd w Olsztynie zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące dwóch młodocianych przestępców. Od maja do połowy lipca zdążyli

Kraj

Jak przeżyć służbę zdrowia?

Na początek krótka lekcja łaciny, której od marca tego roku na receptach już nie ma. Patiens po łacinie znaczy tyle co doznający bólu, wytrzymały. Ale słowo to oznacza coś jeszcze. Cierpliwy. I ta wersja dla polskiego pacjenta od lat jest najważniejsza. Do długich kolejek, miesięcy oczekiwania na wizytę u specjalisty, nieprecyzyjnych konsultacji, odsyłania od gabinetu do gabinetu oraz zbędnych badań należy dodać protesty aptekarzy, problematyczne decyzje NFZ, rozporządzenia ministra zdrowia, strajki pielęgniarek i ostatnio protesty lekarzy. Pacjent musi być cierpliwy, bo choruje nie tylko on. Chora jest cała służba zdrowia. Kuleje system świadczeń gwarantowanych, realizacja obowiązkowych ubezpieczeń, refundowanie leczenia, wypisywanie recept. Jak żyć – pytają pacjenci? Jak przeżyć służbę zdrowia?

Kraj

Działki w zawieszeniu

Obowiązkowe składki przynoszą co roku Polskiemu Związkowi Działkowców kilkadziesiąt mln zł dochodu, 18 mln zł idzie do Zarządu Krajowego. Ogródki działkowe: oaza zieleni i miejsce wypoczynku milionów ludzi, sól w oku deweloperów, państwo w państwie? – Zamachu na kulturę ogródków chce dokonać lobby finansowo-deweloperskie – bronią się działkowcy. Trybunał Konstytucyjny odłożył do 11 lipca wyrok w sprawie Ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych.

Kraj

Sanatoria na sprzedaż

Ministerstwo Skarbu chce sprzedać kolejne uzdrowiska: Ciechocinek, Kołobrzeg, Lądek-Zdrój, Busko-Zdrój, Rymanów i Świnoujście. W gestii państwa pozostanie tylko Krynica-Żegiestów. Skarb państwa liczy na wpływy w wysokości ok. 125,5 mln zł. Uzdrowiska to dobry biznes. KGHM TFI na przejęcie prywatyzowanych obiektów wyłożył już blisko 350 mln zł, licząc na kilkunastoprocentowy zwrot inwestycji w ciągu trzech lat. Dodatkowy zysk dla inwestorów to dostęp do źródeł wód mineralnych, których spożycie w Polsce rośnie każdego roku o ok. 10%.

Wywiady

Polska prokibolska – rozmowa z prof. Wiesławem Godzicem

Mistrzostwa Europy całkowicie zmieniły dzień powszedni w naszym kraju, daliśmy się porwać atmosferze piłkarskiego święta, zachłysnęliśmy się nią, i to bez względu na wykonywane zawody, wyznawane poglądy i przynależność klasową. Polskie ulice nagle stały się w całości biało-czerwone. – Patriotyzm przestał być domeną gali państwowych. Teraz to ludzie decydują, kiedy i jak będą okazywać miłość do ojczyzny. Każdy może sam wybrać, jak się chce identyfikować z narodem, i bardzo często wybiera machanie flagą na Euro – zauważa socjolożka, prof. Joanna Kurczewska. Gorzej, gdy do sportu miesza się politykę i ideologię. – My nie znamy innej niż militarna poetyki relacjonowania pojedynków sportowych z Rosją – dodaje medioznawca prof. Wiesław Godzic. Atmosferę podgrzewają media. – Supermilitarne tytuły: „Bronić się i zwyciężyć” czy „Na Moskala!” – to wyraźne nawoływania: Polacy, do broni! To znaczy, że u nas jest wojna. Każda nasza konfrontacja z Rosjanami podszyta jest ich dawnymi przewinami. O naszych na czas igrzysk zapominamy.

Kraj

Abolicja i strach

2 lipca upływa termin składania przez cudzoziemców wniosków o tymczasową legalizację pobytu. Dzięki abolicji przybędzie nam kilka tysięcy nowych, tymczasowych obywateli. Jednak wielu nadal będzie żyć w Polsce poza prawem. Obecna abolicja ich nie przekonała. Jeszcze w grudniu liczono, że o legalizację pobytu w Polsce wystąpi ok. 30 tys. cudzoziemców. Na niespełna miesiąc przed końcem abolicji wpłynęło 7,2 tys. wniosków. To i tak większa liczba niż w dwóch poprzednich abolicjach razem wziętych. Według Doroty Parzymies, prezes zarządu Fundacji „Ocalenie”, za wyniki dalekie od oczekiwań nie odpowiada procedura urzędowa, ale przede wszystkim strach: – Nie przełamiemy go w ludziach, którzy przyjeżdżają tutaj ze strachu i w strachu.