Duda za Tajnera

Duda za Tajnera

Mamy kandydata na nowego prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Obecny, czyli Apoloniusz Tajner, ukrył się zawstydzony klęskami skoczków, może więc przydałby się ktoś nowy. Najlepiej z Małopolski, bo prawie całe polskie narciarstwo jest związane z tym regionem. Jeżdżący na nartach. I mający dużo wolnego czasu. Wypisz wymaluj obecny prezydent. Andrzej Duda szuka przecież dla siebie odpowiedniego miejsca. W polityce mu nie idzie. A że polecenia szefa wykonuje błyskawicznie, ma duże rezerwy czasowe. Tak duże, że tej zimy był już na konkursie skoków narciarskich w Zakopanem (24 stycznia), wziął udział w IV Memoriale Marii Kaczyńskiej na Polczakówce w Rabce-Zdroju (18 lutego) i w biegu „Szlak bez Granic” Witów-Oravice (27 lutego). Na stoku Złoty Groń w Istebnej Andrzej Duda zaczął nowy rok. A na Słowacji jeździł z prezydentem Kiską w Tatrzańskiej Łomnicy. Z okazji skorzystały też córki obu prezydentów. Nie zabrakło prezydenta Dudy na Narciarskich Mistrzostwach Parlamentarzystów i Samorządowców w Karpaczu (4 marca). Co prawda, towarzystwo miał tam nieszczególne, bo i Adama Hofmana, ekstwarzy PiS, tego od pokazywania narządu, i jego kolegi Roberta Pietryszyna, byłego nieudanego prezesa Zagłębia Lubin. Ale to może taki akt samodzielności i odwagi prezydenta wobec prezesa partii.
Na plus jego kandydatury przemawia również to, że wygląda pan prezydent na stokach przepięknie. Cały na czerwono. I buty też ma czerwone. Jeszcze trochę białego i byłoby bardzo, bardzo patriotycznie.

Wydanie: 10/2016 2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy