Dzieci „dobrej zmiany”

Dzieci „dobrej zmiany”

Dla dzieci wszystko. Jakież to polskie. Narodowe. Skąd więc takie oburzenie na „dobrą zmianę”, że kombinuje, jak dobrze zrobić przede wszystkim własnym dzieciom? Przecież jak polityk dobrze robi swojemu potomstwu, znaczy, że to dobry człowiek jest. Różni nienawistnicy i zazdrośnicy powinni brać przykład z Jerzego Wrębiaka, pisowskiego burmistrza Brzegu, którego syn Michał trafił do Rady Nadzorczej Zakładów Azotowych Kędzierzyn. I z Teresy Hałas, posłanki PiS, której córka Justyna Przysiężniak została kierownikiem KRUS w Krasnymstawie. I z Katarzyny Czochary, posłanki PiS, której córka Joanna Czochara trafiła do Ośrodka Hodowli Zarodowej Głogówek. Troskliwym ojcem jest też minister energii Krzysztof Tchórzewski. I tak idzie ta mateczno-ojcowska troska aż do gmin. Jeszcze chwila, a dzieci niezaradnych rodziców zwrócą się z prośbą o adopcję. Do polityków PiS.

Wydanie: 10/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski
Tagi: dobra zmiana, PiS

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy