Gmina na zamku!

Gmina na zamku!

Sucha Beskidzka za 5 mln zł odkupi zamek od rodziny Tarnowskich

Tygodnie dzielą od zakończenia trwającego prawie 10 lat sporu między gminą w Suchej Beskidzkiej a zamieszkałą we Francji rodziną Tarnowskich o własność renesansowego zamku, nazywanego często Małym Wawelem ze względu na podobieństwo dziedzińca. Obie strony podpisały już porozumienie, ustalono warunki finansowe transakcji. Zamek, który w księgach wieczystych nadal figuruje jako należący do gminy, choć sądy zadecydowały inaczej, przejdzie ponownie na jej własność po zapłaceniu spadkobiercom ostatniego właściciela 5 mln zł.

Zamek ma 4,5 tys. m kw. powierzchni użytkowej, a powierzchnia przylegającego doń zabytkowego parku to 4,5 ha. Dla samorządu w Suchej Beskidzkiej brak tego obiektu byłby wielką stratą. To tu koncentruje się życie kulturalne miasta i powiatu, tu znajdują się Miejski Ośrodek Kultury, Muzeum Miejskie, galeria sztuki, punkt informacji turystycznej, Wyższa Szkoła Turystyki i Ekologii, restauracja i hotel Kasper Suski. Wartość zabytku wielokrotnie przekracza wynegocjowaną kwotę i dlatego suski samorząd uznał, że w interesie gminy jest zapłacenie i ostateczne uregulowanie prawa własności.

– W październiku 2015 r., za zgodą rady miasta, została podpisana umowa przedwstępna ze spadkobiercami byłych właścicieli – mówi burmistrz Suchej Beskidzkiej Stanisław Lichosyt. – Wynegocjowano kwotę 5 mln zł, za którą zgodzili się sprzedać gminie zespół zamkowo-parkowy. Pieniądze mamy przekazać do końca I kwartału 2016 r. Dla samorządu, którego roczny budżet wynosi nieco ponad 30 mln zł, to ogromne wyzwanie, zwłaszcza że obiekty wymagają kosztownych prac remontowo-konserwatorskich.

Zamek w Suchej Beskidzkiej, rezydencja wielkich rodów magnackich Castiglione-Suskich, Komorowskich, Wielopolskich, Branickich i Tarnowskich, do 1945 r. należał do Juliusza Tarnowskiego, właściciela majątku ziemskiego Sucha-Ślemień, i w wyniku dekretu o reformie rolnej przeszedł na własność państwa. Najpierw w jego pomieszczeniach ulokowano liceum ogólnokształcące z internatem. W latach 70. obiekt przejęły Państwowe Zbiory Sztuki na Wawelu i aż do 1984 r. za ogromne kwoty z państwowego budżetu prowadziły tu gruntowny remont z myślą o utworzeniu filii zbiorów wawelskich. Prace remontowe nie zostały jednak dokończone, zamek zamknięto i przez kilkanaście lat popadał w ruinę.

Widząc niszczejący zabytek, samorząd Suchej Beskidzkiej zdecydował się w 1996 r. przejąć w dobrej wierze cały zespół zamkowo-parkowy na własność od skarbu państwa – mówi burmistrz. – Od tamtej pory włożyliśmy wiele wysiłku w doprowadzenie tego obiektu oraz parku do obecnego stanu. Przez lata pokrywaliśmy koszty bieżących remontów i eksploatacji. 

Ostatni właściciel, mieszkający we Francji Juliusz Tarnowski, przyjeżdżał do Suchej Beskidzkiej, interesował się losami zamku, ale nie występował o jego zwrot. Gdy 10 lat temu zrobiły to jego dzieci, gmina próbowała sprawdzić, czy Tarnowski za majątek pozostawiony w Polsce nie otrzymał odszkodowania w ramach układów indemnizacyjnych podpisanych przez państwo polskie w latach 1948 i 1951 z Republiką Francuską. Początkowo Ministerstwo Finansów było skłonne twierdzić, że w ramach 65 mln dol., które Polska przekazała Francji na odszkodowania, Tarnowski pieniądze dostał. Okazało się jednak, że nie ma na to dowodów. Do dzisiaj nasz resort finansów nie dysponuje zweryfikowaną listą osób i firm, którym we Francji wypłacono odszkodowania za pozostawione w Polsce mienie. Dokumenty zaginęły lub zostały zniszczone.

W 2010 r. wojewoda małopolski orzekł, że zespół zamkowo-parkowy w Suchej Beskidzkiej nie podpadał pod reformę rolną. Jego decyzję podtrzymał minister rolnictwa, następnie wojewódzki sąd administracyjny i ostatecznie 13 stycznia 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny. Gmina została zmuszona do zwrotu zabytku spadkobiercom. Mogła go najwyżej odkupić.

– Większość potrzebnej kwoty udało się wygospodarować w budżecie miasta z dochodów własnych, a pozostałe 2 mln zł będzie prawdopodobnie z kredytu – mówi Stanisław Lichosyt. – Prawdopodobnie, ponieważ staramy się o dofinansowanie z budżetu państwa.

Samorządowcy z Suchej Beskidzkiej są przekonani, że do końca marca uda się znaleźć fundusze na wykup zamku, i już zaczęli przygotowywać wnioski o środki unijne na prace remontowo-konserwatorskie i rewitalizacyjne. Planują też powiększenie znajdującego się na zamku Muzeum Miejskiego o dział archeologiczny, aby umieścić tam eksponaty pozyskane w trakcie prac związanych z budową zapory w Świnnej Porębie, czyli na dnie przyszłego Jeziora Mucharskiego.

foto: archiwum prywatne

Wydanie: 10/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy