Batman na komendanta

Batman na komendanta

Co policjanci piszą na internetowych forach o nowym szefie

Na internetowych forach policyjnych rozgoryczenie i dezorientacja. Funkcjonariusze przy komputerach gawędzili sobie smętnie o warunkach swojej pracy, a rzeczywistość napisała własny scenariusz. Choć zapowiadane podwyżki wydawały się ważniejsze, temat zmian na najwyższych stanowiskach przeciął tę dyskusję.

Jak protestować?

Policjanci nie są zadowoleni, że cała zapowiadana podwyżka zostanie skierowana w uznaniowy dodatek. Chcą, aby wzrosła ich pensja zasadnicza. To zagwarantowałoby większą stabilizację. Jednak zaplanowano podniesienie zarobków średnio o 700 zł, ale te pieniądze miały być ulokowane w dodatkach służbowych, a nie w pensji. Czyli o ich przyznaniu zadecydowaliby przełożeni. Kwoty podwyżek nie byłyby wliczane do emerytury. Policjanci uznali, że jeśli ten zapis nie zostanie zmieniony, 9 marca miałby się odbyć ogólnopolski protest.
Na policyjnym forum przeprowadzono nawet ankietę pt.: Jaką formę protestu wybrałbyś? Oto jej rezultat.
Z najwyższym poparciem spotkało się zablokowanie wydawania mandatów karnych. Jedyną karą miałoby być pouczanie. Za taką formą opowiedziało się 27% ankietowanych. Policjanci uznali, że tylko w przypadku poważnego naruszenia prawa składaliby wnioski do sądów grodzkich. Na drugim miejscu wśród form protestu znalazła się akcja polegająca na masowym oddawaniu krwi przez funkcjonariuszy, co wiązałoby się ze zwolnieniem ze służby w danym dniu. Taką formę poparło 26% ankietowanych.
A oto pełna lista odpowiedzi:
1. Pouczamy, nie nakładamy MK, w wypadku konieczności wniosek do SG – 27%
2. Dzień policyjnego krwiodawcy – 23%
3. Jednodniowe L4 w wybranym terminie – 17%
4. Sumiennie, skrupulatnie, zgodnie z prawem i uśmiechem wykonujemy swoją pracę – 16%
5. Ponowna manifestacja pod Sejmem, Senatem, RM – 9%
6. Wszystko jedno, czyli nie mam wyrobionego zdania – 3%
7. Nie będę ani protestował, ani manifestował – 2%

Casting na szefa policji

Nerwowej dyskusji o policyjnych zarobkach i możliwych formach protestu życie dopisało nieoczekiwany finał. Do dymisji podali się najpierw szef MSWiA, Ludwik Dorn, a zaraz potem komendant główny, Marek Bieńkowski, wreszcie jego zastępcy. Temat strajku został więc wyparty przez sprawy personalne.
– Coś się ruszyło, oby pozytywnie – skomentował forumowicz.
– Kto na nowego komendanta głównego? – spytał inny
– Może macie jakieś propozycje?
– Każdy mundurowy, aby tylko nie kanonik i żaden po KUL-u.
Równolegle do tych pytań policjanci na forum nie szczędzą uszczypliwości swoim byłym przełożonym,
– Marek ma problemy z okresem, kiedy traci stanowisko. Tak samo było, gdy tracił fotel szefa Straży Granicznej. Ciężko to przeżywa i chce skupić na sobie uwagę – komentuje wieloletni współpracownik byłego już policyjnego „01”. – Widać, za wiele nie zaszkodził bandytom, jeśli z ich strony nic mu nie grozi, tylko ze strony wyrzucanych funkcjonariuszy…
Szybko rozeszła się też wiadomość, kogo jeszcze wyrzucili, bo policjanci zaczęli komentować następujący news:
„Wczoraj wieczorem zastępcy komendanta głównego policji: nadinsp. Waldemar Jarczewski – odpowiedzialny za pion kryminalny i Jacek Sobolewski – odpowiedzialny za pion logistyczny, złożyli na ręce komendanta głównego policji, Konrada Kornatowskiego, rezygnację z zajmowanych stanowisk. Do decyzji zastępców komendant główny odniósł się z szacunkiem, ponieważ, jak podkreślili, wynika ona z chęci ułatwienia nowemu komendantowi głównemu podejmowanie swobodnych decyzji personalnych, co do najbliższych współpracowników”.
Uczestnicy policyjnego forum wyjaśniają: – Waldka trzeba zdymisjonować, ktoś inny chce być na jego miejscu. Fajnie, gdyby się znalazł konkretny powód. Niedługo trzeba było czekać.
Ale po serii niemiłych uwag zaczęły się niepokojące rozważania, kto zajmie miejsce b. komendanta głównego i jego zastępców.
Policjant, który na forum podpisuje się „Pies jako i Wy” komentuje: – Na nowego komedianta głównego proponuję Jasia Fasolę. Kandydaturę ww. motywuję tym, iż jest to osobnik o specyficznym poczuciu humoru adekwatnym do wymaganego na proponowanym stanowisku. Jego wyraz twarzy oraz fizjonomia doskonale komponują się do pozostałych osób zasiadających we władzach MSWiA oraz policji. Jest osobą bezkompromisową, uznającą jedynie swoje racje, w przypływie dobrego serca pomagającą także innym. Ważne, nie słucha podszeptów z góry, jest protestantem. Kto za????

Inny też fantazjuje

– Z uwagi na lenistwo moderatora w czytaniu postów proponuję kolejną kandydaturę na komedianta głównego policji, Batman. Kandydaturę motywuję tym, iż osoba ta cechuje się niezwykłą odpornością psychiczną, która jest tak potrzebna na przedmiotowym stanowisku. Nie należy do PiS-u, jak również nie jest jego sympatykiem, co daje nadzieje na ludzkie traktowanie swoich podwładnych. Mundur, jaki nosi, doskonale nadaje się dla służb patrolowych pełniących nocną zmianę na ulicach, nie potrzeba by żadnych konkursów na nowe umundurowanie, wzór gotowy, tylko powielać. Pojazd, którym porusza się kandydat, spełnia wszystkie wymagania stawiane pojazdom policyjnym, tj. przyspieszenie, zwrotność, mobilność, mała awaryjność, kuloodporność oraz ABS, poduszki powietrzne nawet w drzwiach, radio stereo z mp3, skanery podczerwieni, komputery, czujniki ruchu, czego dusza zapragnie. Kto za?
Ale żarty szybko się kończą, bo na forum pojawiają się informacje o nowych decyzjach kadrowych. Komendantem głównym mianowano prokuratora z Gdańska:
„Konrad Kornatowski zajmie miejsce gen. Bieńkowskiego, który w zeszłym tygodniu podał się do dymisji – czytamy na forum.
– W Prokuraturze Krajowej Kornatowski pracował od września 2006 r. Wcześniej był zastępcą warszawskiego prokuratora apelacyjnego. Szefował wydziałowi ds. przestępczości zorganizowanej w prokuraturze gdańskiej, której był rzecznikiem”.
– Jest taka zasada – komentuje anonimowy policjant – „Chwal szefa swego – możesz mieć gorszego”. Myślę, że poniekąd ona się teraz sprawdza… Rządził nami cywil, który rozstał się z mundurem, teraz będzie rządził rasowy cywil, który jednak jakieś powiązanie z „firmą” miał… Kto będzie następny? Odpowiedź jest jasna – ktokolwiek.
Dyskusja znów się trochę ożywia:
– Dymisja Dorna była zaskoczeniem; jeszcze we wtorek premier Jarosław Kaczyński mówił, że „nie będzie wielkich rewelacji”, jeśli chodzi o zmiany w rządzie.
– Czy ktoś orientuje się, czy pan J. Kaczmarek ma jakiekolwiek doświadczenie? Bo choć Dorn nie był najlepszym ministrem, to wypadałoby powołać wreszcie kogoś kompetentnego
– Tzn.? A jakie doświadczenie mieli Dorn, Kalisz, Tomaszewski, Biernacki itd…? Prokurator krajowy raczej sroce spod ogona nie wyskoczył, moim zdaniem, to całkiem niezła kandydatura.

„Kalendarzowy” i inni

Kolejne nominacje przyjmowano już spokojnie:
„Minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek na wniosek komendanta głównego policji, Konrada Kornatowskiego, powołał insp. Stanisława Gutowskiego na stanowisko I zastępcy komendanta głównego policji, odpowiedzialnego za pion prewencji. Dotychczas insp. Stanisław Gutowski pełnił funkcję I zastępcy komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku”.
„Nowym szefem Centralnego Biura Śledczego został Jarosław Marzec, dotychczasowy naczelnik warszawskiego zarządu CBŚ”, poinformowały służby prasowe KGP. Ta nominacja nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Jarek Marzec – „Kalendarzowy”, jak go nazywają znajomi – jest od dawna bliskim współpracownikiem nowego ministra spraw wewnętrznych, Janusza Kaczmarka, oraz komendanta głównego policji, Konrada Kornatowskiego. Wspólnie – w Gdańsku – zajmowali się najpoważniejszymi śledztwami. Marzec zaczynał pracę w resorcie w Poznaniu. Wspinał się po szczeblach kariery w pionie kryminalnym. Zasłynął rozwikłaniem sprawy seryjnego gwałciciela w Świnoujściu. Jako naczelnik zarządu CBŚ w Gdańsku rozprawiał się ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, ale również z poważną przestępczością ekonomiczną. Słynie z niekonwencjonalnych, kontrowersyjnych metod i doskonałych kontaktów z prokuratorami.
Ostatnio zasługą mł. inspektora Marca jest m.in. rozkręcanie śledztwa w sprawie tzw. układu w Ministerstwie Finansów. Jednak nominacja Marca z pewnością wzbudzi sporo kontrowersji. – Wyrazisty, skuteczny glina – mówią o nim jedni. – Nie szanuje pracowników, ociera się o mobbing – mówią inni współpracownicy „Kalendarzowego”. Przed nim trudne zadanie: ma przywrócić dawną świetność Centralnemu Biuru Śledczemu.

A kasy nie było i nie ma

Podsumowanie dyskusji jest jednak smutne. Pisze policjant o ksywie „senny1”: – Nie ma kasy na podwyżki, prawo emerytalne ma się zmienić i bynajmniej nie na lepsze. Związki machają chorągiewkami przed Sejmem, a jak jest, tak było. Zlewają nas wszyscy, bo nie możemy ustawowo strajkować. Przeżywaliśmy już dni bez służby zdrowia, górników i Bóg wie kogo jeszcze. Powyższe protesty odnosiły większy lub mniejszy skutek, ale odnosiły. A listę naszych życzeń możemy zabrać na „kibelek”. A wyobraźmy sobie jeden dzień bez policji…
– Nasze forum jest monitorowane przez media, więc jestem przekonany, że kilka tygodni przed „dniem zero” temat zostanie poruszony w prasie.
– Z pewnością „dzień bez policji” ucieszyłby naszą wspaniałą młodzież (wszech)polską, no i dałby nam kupę roboty w dniu następnym, ale myślę, że taki solidarny zryw może w końcu uzmysłowiłby decydentom, że bez dobrze wynagradzanej policji żadne państwo nie może funkcjonować normalnie. Jeśliby ktoś z rządzących zapytał, czego ty tak naprawdę chcesz, to odpowiedziałbym: wynagrodzenia za nadgodziny.
– Może przyłączą się też inne służby mundurowe?
– Temat poszedł w ruch – pisze „niebieski mundurek”. – Tylko jedna mała uwaga: policjantów nie obejmuje kodeks pracy, tylko pragmatyka służbowa. Jeżeli zaś chodzi o protest, jestem za, tylko nie taki ogólny, niech będzie konkretna przyczyna, postulaty, żądania, np. aby Surmacz odszedł z MSWiA, bo zhańbił policję itd. Wtedy to ma sens.
– Głośno jest ostatnio o zmianach w ustawie emerytalnej, jaką nam szykują po cichu. Wprawdzie jest to tylko plotka, jednak nikt jej nie dementuje, czyli jest coś na rzeczy. Ponieważ (według plotki) zmiany mają być niekorzystne dla wszystkich policjantów, zarówno tych starych i tych młodych, wielu z nas zdecyduje się na odejście z tym, co ma. Nawet pracując jeszcze 10 lat, nie dojdzie do tego, co ma obecnie. Wtedy życzę wszystkiego dobrego naszym władzom w MSWiA. Odejście
P. Biedziaka utwierdza mnie w przekonaniu, że czas pakować walizki, przecież jest najlepiej poinformowany i wie, kiedy odejść.
Na koniec dyskusji można przytoczyć złotą myśl, która też co jakiś czas pojawia się na forach dyskusyjnych: Zapytał gliniarz Pana Boga, kiedy będzie lepiej w policji, a on mu na to: „Nie za moich czasów”.

Z policyjnych stron dyskusyjnych wynotował Bronisław Tumiłowicz

 

Wydanie: 9/2007

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy