Górnicy mają prawo nie wierzyć władzy

Górnicy mają prawo nie wierzyć władzy

Jaki mamy bilans po 11 latach reformowania górnictwa i wydaniu z budżetu państwa 41 mld zł? Górnictwo ma znowu zadłużenie w horrendalnej wysokości 22 mld zł, a na Śląsku jest 330 tys. bezrobotnych. Takie są fakty. Ale te suche liczby, choć ogromne, nie mogą oddać dramatu śląskich rodzin ani degradacji całego regionu.
Kolejne demonstracje górników mają coraz agresywniejszy charakter. Desperacja ludzi osiągnęła już taki poziom, że sytuacja wymyka się spod kontroli. W Warszawie przekroczono granicę między twardym protestem a najzwyklejszym chuligaństwem. Bicie kilofami i podpalanie policjantów to bandytyzm, którego nic i nigdy nie może usprawiedliwić. A lista rannych policjantów to plama hańby na tych liderach związkowych, którzy mówią, że za to, co się stało, odpowiadają władze.
Zamiast listy rannych powinna powstać czarna lista grabarzy Górnego Śląska, bo przecież nie tylko o górników tu chodzi. Otwierać ją powinni ludzie władzy. Politycy z wielu kolejnych ekip rządowych, którzy z powodu niedołęstwa, braku kompetencji i odwagi produkowali absurdalne programy i eksperymentowali na ludziach oraz regionie. Wydawało im się, że rządzą. Udawali, że nie wiedzą, że z górnictwa cały czas dobrze żyją wszyscy z wyjątkiem górników i budżetu państwa. Setki prezesów, dyrektorów, pełnomocników i pośredników. Spółki, które jak bluszcz obrosły region. To są prawdziwi beneficjenci bałaganu. Nauczyli się wywracać każdą próbę reformy. Do tej grupy należy także wielu związkowców. Ileż organizacji związkowych ma udziały w takich firmach?
Patrząc na ten układ powiązań i interesów, uważam, że każde pieniądze budżetowe zostaną zmarnowane i rozkradzione. By naprawdę coś zmienić, trzeba rozprawić się z tymi ludźmi i mechanizmem, który wprowadzili.
Górnicy, ludzie najcięższej pracy, mają prawo nie wierzyć władzy. Tyle razy zostali już przecież oszukani.
Czy uwierzą wicepremierowi Hausnerowi? Problem Hausnera, który przedstawił nowy program naprawczy, polega na tym, że poziom zaufania do władz jest na Śląsku bliski zera, a otoczenie wicepremiera bardzo na to zapracowało.

Wydanie: 38/2003

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy