Gorzki żal Moniki Lewinsky

Gorzki żal Moniki Lewinsky

Najsłynniejsza kochanka Billa Clintona żyje niemal jak pustelnica

Samotna, bez męża i dzieci, bez pracy. Monica Lewinsky, najsławniejsza stażystka z Białego Domu, nie znalazła szczęścia. Dawna kochanka 42. prezydenta USA jest niemal pariasem. Bardzo rzadko pokazuje się publicznie, ponieważ ludzie z niej szydzą. Inni bohaterowie tej raczej smutnej historii – Bill i Hillary Clintonowie oraz były prokurator specjalny, fanatyczny Kenneth Starr – mają się znakomicie.
Romans prezydenta z 22-letnią stażystką wstrząsnął Ameryką. Oskarżony o krzywoprzysięstwo w sprawie Lewinsky Bill Clinton o mało nie stracił prezydentury, gdy w Senacie wszczęto przeciwko niemu procedurę impeachmentu (usunięcia z urzędu).
Gospodarz Białego Domu rozpaczliwie chwytał się różnych kruczków prawnych, aby wykazać, że powiedział prawdę, ponieważ seksu oralnego nie można uznać za pełny akt seksualny.
Hillary doskonale wiedziała, że wyszła za niepoprawnego kobieciarza, ale stanęła po stronie męża, twierdząc, że afera jest skutkiem prawicowej konspiracji. Na długo jednak zamknęła przed swawolnym Billem drzwi sypialni. Prokurator specjalny Kenneth Starr, pragnący za wszelką cenę odesłać Clintonów w polityczny niebyt, zmusił młodą, przerażoną Monicę do zeznań i opublikował obszerny, 445-stronicowy raport, pełen obscenicznych historii. Dokument od razu znalazł się w internecie i w najważniejszych gazetach. Jak napisał psycholog kliniczny John Michael Berecz w książce „Wszystkie kobiety prezydentów”: „Miliony czytelników na całym świecie było zarówno zakłopotanych, jak i podnieconych. Prawdopodobnie przez kilka godzin hard porno w internecie zostało wyparte przez polityczne porno, kiedy to miliony zatroskanych i ciekawych samodzielnie poznawało wyuzdane szczegóły na temat prezydenta i jego kochanki”. Starr opisał np., jak 31 marca 1996 r., kiedy Hillary była w Irlandii, prezydent całował nagie piersi panny Lewinsky i pieścił jej genitalia. W pewnym momencie wsunął cygaro w miejsce intymne dziewczyny, a potem włożył je sobie do ust, mówiąc, „Dobrze smakuje”. Od Londynu po Tokio żartowano na temat niebieskiej „sukni miłości” Moniki Lewinsky, na której pozostały

ślady erotycznych uniesień

Billa. Gabinet Owalny w Białym Domu dla wielu stał się Oralnym.
Kobieta, która została w ten sposób pozbawiona prywatności i upokorzona, nie mogła ułożyć sobie życia. Z pomocą dziennikarza Andrew Mortona wydała książkę „Monica’s Story”, która przyniosła jej pół miliona dolarów, ale większość tych pieniędzy pochłonęły honoraria adwokatów. Projektowała torebki i sprzedawała je przez internet. Przez krótki czas prowadziła telewizyjny show „Mr Personality”, lecz reklamodawcy skutecznie zaprotestowali, twierdząc, że „kobieta z taką przeszłością nie może być wzorem dla Amerykanek”. Z tego powodu nikt nie chciał jej zatrudnić. Monica uciekła do Wielkiej Brytanii. W grudniu 2006 r. zdobyła dyplom z psychologii społecznej w London School of Economics, ale nie zwiększyło to jej szans. Także życie osobiste okazało się katastrofą. „Po tym, jak wszyscy poznali szczegóły jej romansu z Clintonem, nie mogła liczyć na znalezienie odpowiedniego faceta. Randkowała z kilkoma, ale zawsze trwało to krótko”, opowiadał jeden z przyjaciół Moniki. Niewybrednych żartów na temat cygar, niebieskich sukienek i seksu oralnego nie mógł wytrzymać żaden mężczyzna. Dawna stażystka zapewniała przez lata, że Bill Clinton był jej jedyną miłością, mężczyzną życia, do którego wróciłaby natychmiast. Ale były prezydent gorzko ją rozczarował, gdy w 2004 r. wydał autobiografię „Moje życie”. Zasugerował, że do romansu doszło z inicjatywy Moniki, a cała sprawa miała aspekt wyłącznie fizyczny. „Spodziewałam się, że przedstawi wszystko zgodnie z prawdą, jednak tego nie zrobił. Skłamał. Opisał sprawę tak, jakbym tam leżała, czekając, aż mnie weźmie. Jakbym była bufetem, a on nie mógł się oprzeć, by mnie schrupać na deser”, żaliła się Monica Lewinsky.
38-letnia kobieta nie ma własnego mieszkania. Na szczęście pochodzi z zamożnej rodziny, toteż żyje w posiadłości rodziców w Los Angeles lub w apartamencie w Nowym Jorku. Stała się niemal pustelnicą, rzadko wychodzi z domu,

nie chce słuchać drwin.

W czerwcu wzięła udział w małym przyjęciu w Lucy’s El Adobe Cafe w Hollywood. Z kamienną twarzą patrzyła w talerz, gdy goście przy sąsiednich stolikach sypali złośliwymi żartami. „Powiedziała może trzy zdania. To był dla niej smutny, kłopotliwy wieczór”, opowiadał jeden ze świadków.
Ameryka nie wybaczyła Monice, ale wciąż kocha Billa Clintona. Kiedy odchodził z urzędu, miał 65% poparcia. Wygłaszając wykłady i odczyty, zarobił ponad 50 mln dol. Dzięki temu Fundacja Williama J. Clintona może zatrudniać 1,1 tys. pracowników. Hillary Clinton nie została prezydentem Stanów Zjednoczonych, ale jako sekretarz stanu w administracji Baracka Obamy jest jedną z najbardziej wpływowych kobiet świata. Były prokurator specjalny Kenneth Starr, obecnie dziekan Pepperdine University School of Law, prowadzi też bardzo dochodową kancelarię prawniczą i nie odczuwa żadnych wyrzutów sumienia.

Wydanie: 40/2011

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy