Gwiazdy w Międzyzdrojach

Gwiazdy w Międzyzdrojach

Na Promenadzie Gwiazd publiczność zlała się z aktorami

Każdy artysta pragnie odcisnąć swój ślad w historii. Znani i lubiani aktorzy mają doroczną szansę odciśnięcia śladu swojej dłoni w nadmorskich Międzyzdrojach. Wakacyjny Festiwal Gwiazd, który w ubiegłym tygodniu odbył się po raz siódmy, to oryginalne połączenie towarzyskiego spotkania, pikniku, targowiska próżności, kolejnej telewizyjnej gali biesiadnej, sponsorskiego garden party i kilkunastu znakomitych zwykle zdarzeń artystycznych, niestety, dostępnych tylko dla bardzo małej grupy szczęśliwców spędzających urlop na wyspie Wolin. Tłumy gapiów i łowców autografów gromadzą się za metalowymi barierkami oddzielającymi codzienność od telenoweli.
Tegoroczny festiwal skrócono do czterech dni, co najwyraźniej wskazuje na słabnącą kondycję polskiego biznesu finansującego przedsięwzięcie – organizatorzy podkreślają, że impreza nie jest dotowana ze środków budżetowych i jest najpełniejszą integracją dwóch światów: wielkiej kultury i wielkich pieniędzy. Rzeczywiście, byli obecni i Gustaw Holoubek, i Jan Kulczyk.
Program obejmuje wystawy, koncerty muzyki poważnej i jazzu, piosenkę aktorską, spektakle teatralne i przedstawienia Teatru Telewizji, przegląd polskich filmów, a także dyskusje – oficjalne, kawiarniane i nocne Polaków rozmowy. Każda z dziedzin miała swoją gwiazdę.
Gwiazdami wystaw byli bez wątpienia genialny fotografik Ryszard Horowitz, znakomity rzeźbiarz Adam Myjak i wybitny artysta plastyk Janusz Stanny. Gwiazdy muzyki poważnej to pianiści Ewa Pobłocka, Janusz Olejniczak i Waldemar Malicki oraz sopranistka Olga Pasiecznik. Gwiazdami jazzu byli Tomasz Stańko i Michał Urbaniak, a piosenki Olena Leonenko, Piotr Machalica, Anna Maria Jopek i Edyta Jungowska. Najciekawsze spektakle to niewątpliwie „Testosteron” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, „Kreatura” – autorskie przedstawienie Agaty Dudy-Gracz z rolami Anny Polony i Piotra Mrowca – oraz „Tama” Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej. Hanna Bakuła, Katarzyna Grochola i Barbara Kosmowska prowadziły dyskusję pt. „Bridgetyzacja polskiej kobiety”, zaś Gustaw Holoubek i Cezary Pazura rozważali odwieczny problem: „Aktor – błazen czy prorok?”.
Czym Wakacyjny Festiwal Gwiazd różni się od innych przeglądów, festiwali, imprez cyklicznych i jednorazowych? Różnica jest zasadnicza. W Międzyzdrojach bardziej liczy się odpowiedź na pytanie „kto?” niż „co?”. Publiczność chce zobaczyć swoich ulubieńców, więc większy entuzjazm wywołuje pojawienie się bohatera popularnego serialu niż wybitnej artystki Teatru Starego, tłum kolekcjonerów autografów przeciska się do piosenkarki, a dyrektor Teatru Telewizji może pić drinka nieniepokojony przez nikogo. Ale trzeba przyznać, że na festiwalu gwiazd wypada być. Nieobecność może być znacząca.
W tym roku swoje dłonie w brązie odcisnęli: Stanisława Celińska, Magdalena Cielecka, Bożena Dykiel, Anna Polony, Artur Barciś, Rafał Królikowski, Jan Machulski, Leon Niemczyk, Leonard Pietraszak i Tomasz Stockinger. Laudacje odczytywali: Beata Tyszkiewicz, Danuta Stenka, Magdalena Zawadzka, Marian Opania, Krzysztof Kowalewski, Jerzy Radziwiłłowicz, Wiktor Zborowski i Krzysztof Kolberger. Kwartet Rampa śpiewał kuplety napisane przez Andrzeja Strzeleckiego, który całość wyreżyserował i prowadził, prezentując kolejne modele telewizorów rzucane na rynek od zarania TVP przez kolejne ekipy rządzące.
Najsympatyczniejszym momentem spotkania było chóralne „Sto lat” na cześć obchodzącego 74. urodziny Jana Machulskiego. Równie sympatycznie trzeba ocenić cierpliwość, z jaką Robert Gonera, Paweł Deląg oraz Olaf Lubaszenko rozdawali autografy i pozowali do kolejnych pamiątkowych fotografii z wielbicielkami.
Po „Promenadzie Gwiazd” publiczność wróciła na kwatery prywatne i do domów wczasowych FWP, przeżywać emocje związane z obserwowaniem rodzimego „haj lajfu”, a bohaterowie zbiorowej wyobraźni odjechali autokarami na bankiet urządzony z prawdziwym rozmachem na żaglowcu „Dar Młodzieży”. Tylko jeden fotoreporter spadł z nabrzeża do wody. Delikwent stracił sprzęt, ale sam ocalał, wyłowiony przez sprawną, choć nieco skonsternowaną załogę.
Ale czy ocaleje polska kultura? Na to pytanie, niestety, Wakacyjny Festiwal Gwiazd nie odpowiada.

 

Wydanie: 27/2002

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy