Hofman w kieszeni Pietryszyna

Hofman w kieszeni Pietryszyna

Od trzech miesięcy Centralne Biuro Antykorupcyjne bada oświadczenia majątkowe Roberta Pietryszyna. Akcja jest dalszym ciągiem historyjki o prawdziwie męskiej więzi dwóch kolegów.
Jeden, czyli Pietryszyn, dobrze sobie żyje ze sportu. Niestety, o wiele gorzej wiedzie się firmom, do których kierują go partie, politycy, koledzy (niepotrzebne skreślić). W Zagłębiu Lubin, czyli klubie finansowanym przez KGHM, do dziś pamiętają jego wpadki. Nigdy nie mieli działacza, który za co się wziął, to…
Drugi to Adam Hofman. Rzecznik PiS z puderniczką w kieszeni, ale okresowo bez pieniędzy. Pietryszyn przelewał więc Hofmanowi po kilka tysięcy złotych. Ale chyba nie na puder? Uzbierało się tego 70 tys. zł. Później mówili, że to była pożyczka. Ale wredne CBA dopatrzyło się jakichś sprzeczności. I węszy. A my czekamy na wyniki i wypowiedź prezesa PiS. Bo gdyby ta historyjka o kasie dwóch kolegów dotyczyła kogoś z PO albo SLD, to tenże Hofman na pewno powiedziałby na konferencji coś o modelowym układzie kolesiowskim.

Wydanie: 45/2014

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy