Imię jego Ordon

Imię jego Ordon

Józef Szaniawski, dla żartu określany mianem „ostatniego więźnia politycznego PRL”, nie jest zadowolony z książki Marii Nurowskiej o Ryszardzie Kuklińskim, choć opowieść o słynnym szpiegu tworzyła pod jego dyktando. Z własnej inicjatywy dodała swemu bohaterowi tylko „zniewalające spojrzenie”. Ale Szaniawski widzi Kuklińskiego jako porucznika Ordona. Dobry trop. Prawdziwy Ordon nie wstąpił na działo, aby zginąć w obronie uciemiężonej Polski. Jego bohaterstwo to tylko literacka fikcja.
Kukliński – Ordonem, to hasło w sam raz dla tych, którzy nie wierzyli w patriotyzm i bezinteresowność pułkownika-szpiega.

Wydanie: 24/2004

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy