Informatyk w białym kitlu

Informatyk w białym kitlu

Bez komputerów nie można dziś prowadzić takiego przedsiębiorstwa jak szpital
W Polsce działa obecnie ponad 700 szpitali. Wiele z nich podjęło w ostatnich latach decyzję o kompleksowej informatyzacji. Pomocny w realizacji tego procesu okazał się projekt finansowania przedsięwzięcia za pomocą pieniędzy pochodzących z kredytu Banku Światowego. W jego ramach i przy współudziale Biura ds. Współpracy Zagranicznej przy Ministerstwie Zdrowia ogłoszono przetarg na dostarczenie do ponad 300 szpitali aplikacji typu „Ruch Chorych” i „Apteka”. Spośród wszystkich ofert na początku 2000 roku szpitale dokonały wyboru niewielkiej grupy sześciu producentów systemów informatycznych, spośród których następnie mogły indywidualnie wybierać ostatecznego dostawcę aplikacji. Zdecydowana większość zwycięzców tego przetargu zaoferowała wymienione w wymaganiach przetargu aplikacje, stworzone w technologii Oracle’a.

Z dokładnością do jednej pigułki

Informatyka może dziś znaleźć zastosowanie we wszystkich obszarach pracy szpitala – twierdzi mgr inż. Ryszard Grzegrzółka, regionalny kierownik projektu Banku Światowego dotyczącego wdrożenia systemów informatycznych w szpitalach województwa zachodniopomorskiego. – Myślę tutaj o całej diagnostyce medycznej, o kwestiach związanych z ewidencjonowaniem ruchu chorych. Wchodzą w to również wszelkie aspekty ekonomiczne. Nasze szpitale są w tej dziedzinie zapóźnione w porównaniu z analogicznymi placówkami na Zachodzie, ale np. w Szczecinie dzięki kontaktowi z Bankiem Światowym informatyzuje się część administracyjną. Oprogramowanie zakupione w wyniku przetargu pozwala objąć tym procesem dwa ważne działy: ewidencjonowanie ruchu chorych i obrót lekami, co jest objęte hasłem „Apteka”. Bank Światowy w znacznej mierze finansuje więc zakup i wdrożenie systemów informatycznych w różnych placówkach. Część prac, np. zakładanie sieci i zakup sprzętu wykonuje się z własnych środków szpitala, natomiast pieniądze Banku Światowego służą do zakupu oprogramowania i stworzenia baz danych. Część środków pochodzi z dotacji ministerstwa.

Łatwe rozliczanie się

– Wprowadzanie informatyzacji ma dodatkowo ogromną zaletę – mówi Ryszard Grzegrzółka. – Pomaga rozliczać się z kasami chorych. Zakupione oprogramowanie nie uwzględnia jeszcze systemu kontraktów z kasami. Za to program umożliwia automatyczne sporządzanie raportów, co w kontaktach z kasami jest niezbędne – później następuje wystawianie faktur i ich ewidencja. Dotychczasowy system nie miał bezpośredniego powiązania z ewidencjonowaniem ruchu chorych w szpitalu. Dane te wprowadzano ręcznie. Po pełnym wdrożeniu systemu będzie to już proces automatyczny, a jego zaletą jest dokładność sprawozdań i to, że wszystkie dane dotyczące ruchu chorych stają się od razu dostępne.
Czy efekty wdrażania systemów informatycznych są widoczne np. w zmniejszeniu zatrudnienia w administracji?
– Doszukiwanie się takich prostych korzyści nie zdaje egzaminu – twierdzi regionalny kierownik projektu Banku Światowego. – W rzeczywistości zmienia się struktura zatrudnienia. Zwalnia się pracowników biurowych, a zatrudnia informatyków. Najbardziej wymiernymi efektami informatyzacji są korzyści ekonomiczne: system w wyraźny sposób racjonalizuje gospodarkę materiałami, pozwala lepiej ustalić, jaki jest rzeczywisty koszt leczenia, wpływa na wybór tańszych lekarstw lub procedur medycznych. Bez nowoczesnych systemów informatycznych osiągnięcie optymalizacji całego procesu terapeutycznego nie byłoby możliwe. Dotychczasowa praktyka sprawiała, że w momencie wydania leku na oddział szpitalny znikał on z ewidencji, więc zakładano, że został zużyty. System informatyczny wprowadza ewidencję dosłownie z dokładnością do jednej pigułki i potwierdzeniem, kto daną pigułkę zażył. Stanowi to w dalszym etapie dokument dla kasy chorych. Szpital może wykazać, ile realnie „kosztował” go określony pacjent.
Specjaliści z branży medycznej twierdzą, że bez komputeryzacji prowadzenie takiego przedsiębiorstwa jak szpital nie byłoby już dziś możliwe. Ja głoszę ten pogląd od pięciu lat, ale dopiero w tej chwili powstały realne możliwości jego praktycznej realizacji, bo mamy już rynek usług medycznych i poszczególne placówki konkurują między sobą. Dyrektorzy szpitali zaczynają rozumieć potrzebę wdrażania systemów informatycznych. Nie spotykam się więc z odmową.

 

Wydanie: 8/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy