Integracja za kółkiem

Integracja za kółkiem

Niepełnosprawni coraz lepiej radzą sobie w sporcie samochodowym

Deszcz nie przeszkodził uczestnikom III Integracyjnego Nawigacyjnego Rajdu Samochodowego. W okolicach Puszczykowa, na terenach Wielkopolskiego Parku Narodowego, ścigało się 20 załóg, wśród których połowę stanowiły osoby z różnymi niepełnosprawnościami. Auta były dość dowolne, termin ściganie się też lepiej wziąć w cudzysłów. Ale naprawdę bardzo ważna były dokładność i punktualność, a zwłaszcza spostrzegawczość załóg.
Rajd ten, jak inne rajdy nawigacyjne, odbywał się w normalnym ruchu drogowym. Testem na bystrość pilotów i kierowców były informacje, które należało znaleźć i należycie zinterpretować – np. ile aniołków jest na kościele, ile gwiazdek miał mijany hotel, co namalowano na wiadukcie, jaka reklama wisi na budynku szkoły. Twórcami całego planu rajdu byli Michał Matela i Mariusz Jaros – obaj niepełnosprawni ruchowo, jeżdżący w sekcji motorowej Centur Poznań. Organizatorom pomagali wolontariusze z poznańskiej szkoły Państwowej Straży Pożarnej.
Część nawigacyjną, która przysporzyła zawodnikom najwięcej trudności, ale równocześnie dostarczyła sporą dawkę emocji, wygrała załoga Magdalena Solecka i Piotr Solecki. W próbie sprawności na placu manewrowym równych sobie nie miał Jarosław Czyż.
Zwycięska załoga państwa Soleckich otrzymała puchar od przedstawicieli PFRON, nagrody rzeczowe wręczał wojewoda wielkopolski, Waldemar Witkowski. Rajd pokazał, że nawet w tak trudnej dziedzinie jak sporty samochodowe udaje się integracja ludzi zdrowych i niepełnosprawnych. A to najlepsza forma rehabilitacji społecznej.

Wydanie: 22/2004

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy