Jak Bańkowska nie uprosiła Szubartowicza

Jak Bańkowska nie uprosiła Szubartowicza

To, co poniżej, nie jest skeczem z kabaretu, ale fragmentem rozmowy Przemysława Szubartowicza z posłanką SLD Anną Bańkowską w „Sygnałach Dnia” radiowej Jedynki.– Ale pani poseł, ta zmiana reguł dotyczy tylko tego wyboru, to znaczy w tym projekcie rządowym…– Ale, panie redaktorze, ja…– …jest tak, że obywatele mogą dokonywać wyboru…– Proszę…– …czy chcą, aby ich emerytury trafiały do ZUS, czy do OFE…– Proszę mi pozwolić…– …a teraz pan premier sugeruje, że może co dwa lata, co trzy lata. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2013, 41/2013

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski