Jak Bańkowska nie uprosiła Szubartowicza

Jak Bańkowska nie uprosiła Szubartowicza

To, co poniżej, nie jest skeczem z kabaretu, ale fragmentem rozmowy Przemysława Szubartowicza z posłanką SLD Anną Bańkowską w „Sygnałach Dnia” radiowej Jedynki.
– Ale pani poseł, ta zmiana reguł dotyczy tylko tego wyboru, to znaczy w tym projekcie rządowym…
– Ale, panie redaktorze, ja…
– …jest tak, że obywatele mogą dokonywać wyboru…
– Proszę…
– …czy chcą, aby ich emerytury trafiały do ZUS, czy do OFE…
– Proszę mi pozwolić…
– …a teraz pan premier sugeruje, że może co dwa lata, co trzy lata.

Wydanie: 41/2013

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy