Jak obiecywać, to z rozmachem

Jak obiecywać, to z rozmachem

Na cztery miesiące w zawieszeniu, 400 zł grzywny i utratę mandatu radnego został skazany Grzegorz B., radny sejmiku kujawsko-pomorskiego z Samoobrony. Czterech mężczyzn oskarżyło go, że na jego zlecenie kupili 2,5 tys. flaszek wódki dla wyborców, by głosowali na Grzegorza B., ten zaś po wyborach nie chciał zwrócić im kasy. Radny oczywiście zaprzeczał, ale przegrał stosunkiem głosów 4 do 1, bo sąd dał wiarę oskarżycielom. Niech ma nauczkę, że nie obiecuje się rzeczy drobnych i realnych. Zrozumiałe, że jako wiejskiemu działaczowi Samoobrony wódka pierwsza przyszła mu na myśl. Powinien jednak, wzorem polskich polityków, obiecywać rzeczy wielkie – gminne lotniska, kryte baseny w każdej wsi czy powszechny dobrobyt. Wtedy nikt nie będzie się go czepiał, że nie dotrzymuje obietnic.

Wydanie: 1/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy