Już od kilku miesięcy władze różnego szczebla, w tym Sejm, prezydent, Rada Nadzorcza TVP i inne gremia próbują bezskutecznie odwołać p.o. prezesa TVP, Piotra Farfała. Niestety mimo składanych wniosków o odwołanie zawsze znajdzie się podczas głosowania w Radzie Nadzorczej jakiś niezdecydowany, który nie pozwoli zrealizować tego zbożnego planu. Wygląda na to, że Farfał pozostaje wciąż na stanowisku, bo zarówno opozycja, jak i koalicja, choć go nie lubią, nie mogą się dogadać, kto będzie kierował TVP po jego odejściu. Są jednak dwa wyjścia salomonowe, z których na razie nikt nie skorzystał. Można przecież uchwalić, że a) nie ma stanowiska prezesa TVP, i tym samym bezpiecznie pozbyć się Farfała, lub też b) uchwalić, że nie ma Telewizji Polskiej, i wtedy Farfał może nawet pozostać, bo i tak nie będzie już miał żadnego znaczenia. Zresztą oba te rozwiązania wcale nie są tak oderwane od rzeczywistości. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






