Kaz, oszczędź Platformę

Kaz, oszczędź Platformę

Z PO jest teraz jak z pochyłym drzewem. Nawet kozy na nią skaczą. Ba, kozy. Na PO planuje skoczyć nawet Kaz Marcinkiewicz. Były mąż, były nauczyciel, były polityk ZChN i PiS i aktualny mąż Izabel. Przez osiem miesięcy, na nieszczęście dla naszego kraju, był w Polsce premierem. Ale pamiętamy go przede wszystkim jako wiceministra edukacji, gdy bardzo gorliwie walczył z wprowadzeniem edukacji seksualnej do szkół. I gdy mając 46 lat, ogłosił, że jest młodym człowiekiem. Krzyczał wtedy yes, yes, yes, gdy samolot rządowy szczęśliwie wylądował na Okęciu. Znamy te samoloty, więc rozumiemy też radość Kaza. Ale tego, dlaczego chce zrobić krzywdę PO, nie rozumiemy. O co chodzi? Kaz ogłosił, że „widzi brak myślenia o Polsce i ma nerwa”. Cokolwiek by to znaczyło. „Nie wiem – mówi Kaz – czy iść do PO, czy robić coś nowego?”. My wiemy. Kaz, oszczędź PO. Idź do domu.

Wydanie: 38/2013

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy