Każda karta ma dwa końce

PRZEWODNIK PO KARTACH PŁATNICZYCH.

Z plastikowego pieniądza warto korzystać – ale rozważnie

Dziś zamiast pieniędzy metalowych i papierowych coraz częściej używamy plastikowych. W portfelach nosimy już ponad 30 mln kart płatniczych. Są one bardzo dogodnym narzędziem dokonywania rozmaitych płatności. Dzięki karcie płatniczej płacimy – ale bez konieczności wykorzystywania gotówki.
Karta płatnicza uprawnia do dokonywania zapłaty lub wypłacania gotówki. Identyfikuje ona jej wydawcę oraz upoważnionego posiadacza.
Wśród kart płatniczych wyróżniamy:
– Karty debetowe, wydawane do rachunków bankowych. W momencie dokonywania płatności obciążają one ten rachunek do wysokości stanu konta. Dwie trzecie wszystkich kart płatniczych to właśnie karty debetowe.
– Karty obciążeniowe – takie, które możemy obciążać (czyli dokonywać dzięki nim płatności) do wysokości limitu przyznanego nam przez bank. Karta obciążeniowa jest powiązana z kontem, z którego w określonych odstępach czasu (zwykle co miesiąc) pobierane są kwoty pokrywające wysokość wydatków dokonanych za pomocą karty.
– Karty przedpłacone, do otrzymania których nie jest wymagane posiadanie rachunku bankowego. Posiadacz karty przed jej użyciem musi natomiast zasilić ją określoną kwotą. Późniejsze wydatki z karty przedpłaconej mogą być dokonywane do wysokości tej kwoty. Na karcie przedpłaconej nie trzeba umieszczać imienia i nazwiska osoby, która jej używa, tak więc można nią swobodnie dysponować, np. dać komuś w prezencie.
– Karty kredytowe, których wydanie jest związane z przyznaniem limitu kredytowego (lub, innymi słowy, kredytu kartowego) przez bank. Płatności wykonane przez posiadacza karty wliczane są w ciężar limitu kredytowego. Posiadacz takiej karty korzysta z okresu bezodsetkowego – jeżeli w określonym czasie zasili limit kwotą, jaką wydał, nie płaci żadnych procentów. Transakcje z karty są rozliczane przez bank w ciągu 30 dni. Po upływie tego czasu mamy jeszcze do 25-30 dni prolongaty, po to byśmy i pod koniec miesiąca mogli korzystać z karty kredytowej bez obawy, że za parę dni bank obciąży nas wysokimi odsetkami. Czyli, przykładowo, płacąc kartą kredytową na pięć dni przed końcem miesiąca (wspomnianego 30-dniowego okresu rozliczeniowego), mamy po zakończeniu miesiąca jeszcze 20-25 dni kredytu bez odsetek. W tym czasie powinniśmy uzupełnić środki na karcie kredytowej.
Karta kredytowa zrewolucjonizowała sposób dokonywania przez nas zakupów. Kartę taką otrzymujemy od banku, który sprawdza naszą wiarygodność i zdolność kredytową (z reguły na podstawie zaświadczenia o zarobkach) i stosownie do tego przyznaje limit środków, jaki mamy do dyspozycji. Może to być 2 tys., 4 tys., 10 tys., a nawet – jeżeli dobrze zarabiamy i dostaniemy np. złotą kartę kredytową – 100 tys. zł.

Korzystanie z karty kredytowej ma wiele zalet, jednak nie jest wolne od wad.

Zacznijmy od pozytywów kart kredytowych. Przede wszystkim dzięki karcie mamy do dyspozycji więcej pieniędzy. Jeśli planujemy poważniejszy zakup albo np. wyjazd, nie musimy ubiegać się o bankowy kredyt konsumpcyjny (z reguły drogi) i załatwiać wszystkich związanych z tym formalności. Wystarczy, że sięgniemy po kartę.
Karta kredytowa to propozycja także dla osób niezamożnych. Żeby otrzymać ją np. z limitem 2 tys. zł, wystarczą niewielkie dochody. Są banki, w których kartę z takim limitem dostaniemy już przy zarobkach nie większych niż 600 zł miesięcznie netto, np. w PKO BP. Za korzystanie z karty bank pobiera opłatę od kilkudziesięciu złotych rocznie (nieco droższe są tzw. wypukłe karty kredytowe). W niektórych bankach używanie karty jest w ogóle darmowe, pod warunkiem dokonania za jej pomocą określonej liczby transakcji w ciągu roku.
Limit finansowy, jaki mamy na karcie, zwiększa nasze poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zdarzy się coś nieoczekiwanego, wymagającego nagłych wydatków, nie będziemy bezradni. Karta kredytowa jest też dobrym rozwiązaniem na czas podróży zagranicznych.
Dzięki karcie oprócz naszego bezpieczeństwa finansowego wzrasta także osobiste. Jeśli padniemy ofiarą rabunku i skradziony zostanie nam portfel z kartą, nie stracimy pieniędzy, które na niej są. Musimy przestrzegać tylko procedur wymaganych przez banki i jak najszybciej zgłosić jej utratę – szczegóły na s. 36.
Karta kredytowa to nie tylko dodatkowe pieniądze. Są to również tanie pieniądze. Jeśli środki wypłacone z karty uzupełnimy w określonym przez bank terminie, nie zapłacimy żadnych odsetek. Czas, w jakim musimy uzupełnić środki na karcie kredytowej, jest zróżnicowany. Jeśli zakupów dokonamy na początku okresu bezodsetkowego, to nawet przez 55 dni możemy korzystać z praktycznie darmowego kredytu. Jeżeli pod koniec – może zostać tylko dwadzieścia parę dni.
Z kartą kredytową związane są też upusty (nawet do 30%), jakie można uzyskać w sklepach, punktach usługowych czy restauracjach uczestniczących w programach lojalnościowych (również za granicą). Praktycznie każdy bank oferuje jakieś profity towarzyszące korzystaniu z karty: ubezpieczenia medyczne, zniżki w biurach podróży, na kursach językowych, na przejazdy komunikacją miejską itp. Można też zbierać punkty, wymieniane na nagrody.

Nierozsądne korzystanie z karty kredytowej może nastręczyć nam rozmaitych kłopotów. Pamiętajmy więc:

Rzecz podstawowa – limit środków na karcie to nie są nasze własne pieniądze. Jak przypomina nam nazwa karty, jest to tylko kredyt. I jeżeli w określonym czasie nie uzupełnimy środków wypłaconych z karty, kredyt ten może się okazać niezwykle drogi (nawet 20%). Karta wymaga więc od nas czujności i pilnowania limitu. Zawsze kontrolujmy, ile dni jeszcze zostało do rozpoczęcia naliczania oprocentowania.
Wymaga także rozwagi. Z karty łatwo wydaje się pieniądze. Jak pokazują statystyki, szczególnie łatwo zadłużamy się, właśnie korzystając z kart kredytowych. Pamiętajmy, że już 5 tys. zł zadłużenia utrzymywanego w ciągu roku oznacza, że będziemy musieli oddać bankowi ponad 6 tys. zł.
Karta jest mała, łatwo więc ją zgubić czy zostawić w innym ubraniu. Oznaczać to będzie brak dostępu do pieniędzy, dopóki nie wyrobimy sobie duplikatu. Jeżeli jesteśmy w podróży, może się to okazać bardzo poważnym kłopotem. Warto zatem mieć dwie karty i zawsze jednak trochę gotówki przy sobie.
Za pomocą karty kredytowej nie powinniśmy pobierać pieniędzy z bankomatów, bo zapłacimy wysoką prowizję. Do bankomatów stosujmy tylko karty debetowe.
Posiadanie karty kredytowej może, paradoksalnie, zmniejszyć naszą zdolność kredytową. Banki zakładają bowiem, że klient może się w niekontrolowany sposób zadłużyć za pomocą karty, i dlatego na wszelki wypadek skłonne są do ograniczania kwoty kredytu, o jaki się ubiegamy.

Wydanie: 2/2011

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, czesc I
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy