Najpierw policz i pomyśl

Siedem instytucji zaufania publicznego prowadzi kampanię informacyjną „Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz”
Telewidzowie i radiosłuchacze znają już historię pani Krystyny, która przed świętami pochopnie zdecydowała się na szybką pożyczkę w jednej z firm finansowych. Bardzo szybko okazało się, że aby spłacić świąteczny dług w wysokości 4 tys. zł, musiała zapożyczyć się u rodziny i znajomych. Wtedy dopiero przeczytała uważnie umowę i zobaczyła, że dała się oszukać. Oprocentowanie w wysokości 24% dotyczyło jednego tygodnia trwania umowy, a nie roku, jak podają banki – zarówno w przypadku kredytów i pożyczek, jak i lokat. Po sześciu tygodniach całkowita kwota do spłaty wynosiła już ponad 9,7 tys. zł.

Koalicja przeciw oszustwom

Bankowy Fundusz Gwarancyjny, policja, Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Sprawiedliwości, Narodowy Bank Polski oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiązały koalicję na rzecz informowania społeczeństwa o ryzyku związanym z zawieraniem umów finansowych, przede wszystkim z zaciąganiem wysoko oprocentowanych, krótkoterminowych pożyczek, tzw. chwilówek, oraz z korzystaniem z usług finansowych, które nie podlegają szczególnemu nadzorowi państwa.
Na stronie internetowej www.zanim-podpiszesz.pl można znaleźć wiele informacji, wyjaśnień, rad i opisów przypadków.
19 tysięcy za tysiąc

Pół roku temu pani Anna zaciągnęła pożyczkę w wysokości 1000 zł na zakup lodówki. Nie chciała czekać na decyzję banku, więc skorzystała z oferty firmy ogłaszającej się na przystanku autobusowym. Jej uwagę przyciągnęła reklama: „Pieniądze od ręki bez sprawdzania zdolności kredytowej”. Początkowo pani Anna zwracała pożyczkę w pełnych ratach, niestety z powodu pogorszenia się sytuacji materialnej kolejne raty spłacała tylko częściowo. Wielokrotnie zwracała się do firmy z prośbą o rozłożenie długu i zmniejszenie rat. Bezskutecznie. Wkrótce otrzymała informację, że złożony przez nią weksel in blanco został wypełniony przez firmę pożyczkową na kwotę 19.310 zł. Przedstawiciel pożyczkodawcy twierdził, że kwota ta uwzględnia kapitał, odsetki, obsługę pożyczki w domu, monity telefoniczne oraz opłaty za nieterminową spłatę. Na plakacie nie było mowy o tak wysokich opłatach dodatkowych…
Jak uniknąć takiej sytuacji? Po pierwsze, trzeba być bardzo ostrożnym i nie ufać temu, co głoszą reklamy. Należy zawsze dokładnie przeczytać umowę przed jej podpisaniem oraz wszelkie inne załączniki, np. regulaminy i warunki świadczenia usług.
Organizatorzy akcji przedstawiają cztery zasady kredytobiorcy:
1. Sprawdź wiarygodność firmy.
2. Policz całkowity koszt pożyczki.
3. Dokładnie przeczytaj umowę.
4. Nie podpisuj, jeśli nie rozumiesz.

WAŻNE ADRESY I TELEFONY

www.zanim-podpiszesz.pl – główna strona kampanii „Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz”
800 290 479 – bezpłatna infolinia Komisji Nadzoru Finansowego. Można tu uzyskać informacje o tym, które podmioty są objęte nadzorem finansowym.
www.knf.gov.pl – na stronie internetowej KNF publikowana jest lista ostrzeżeń publicznych. Są na niej podmioty niemające zezwolenia na prowadzenie działalności bankowej
www.bfg.pl – na tej stronie Bankowy Fundusz Gwarancyjny przedstawia listę banków objętych systemem gwarantowania depozytów. Jeśli jakiejś instytucji na niej nie ma, mała jest szansa na odzyskanie pieniędzy w przypadku upadłości.

Wydanie: 4/2013

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część IV
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy