Przegląd Turystyczny

Długi weekend majowy

Krajowe wyjazdy cieszą się w tym roku większym powodzeniem od zagranicznych

Niektórzy chcą wyjechać już w piątek, 26 kwietnia. Dla biur podróży i hotelarzy polskie majowe świętowanie to prawdziwa gratka. Jednak według zgodnej opinii przedstawicieli biur podróży, oferta zagraniczna na weekend majowy cieszy się mniejszym powodzeniem niż przed rokiem. Ludzie mają relatywnie mniej pieniędzy i rzadziej ich stać na dwa wyjazdy – w maju i w lecie.
Krajowa oferta wyjazdowa jest coraz bardziej rozbudowana. Mamy do dyspozycji więcej otwartych pensjonatów, ośrodków wypoczynkowych i kwater prywatnych. Z większością z nich kontaktować się musimy niestety sami – ma to oczywiście dobrą stronę, bo możemy załatwić urlop bez pośredników.
Dużym powodzeniem cieszą się oferty gospodarstw agroturystycznych. Ich gospodarze przyzwyczaili się już otwierać podwoje na początku maja. Mają nad ośrodkami przewagę nie tylko cenową. Oferują przede wszystkim ciszę, spokój, kontakt z naturą i doskonałą domową kuchnię. Wielu z gospodarzy ma przygotowane dla gości dodatkowe atrakcje: rowery, przejażdżki konne i bryczką, łódki, miejsca na ogniska i grille. Foldery z ofertą wczasów pod gruszą wydają już nie tylko tradycyjnie mocne pod tym względem rejony, jak góry i pojezierza, ale i np. Wielkopolska – jest tam zarejestrowanych ponad 130 gospodarstw agroturystycznych.
Noclegi na ogół kosztują od 15 zł (nad morzem) do 25 zł (jeziora i góry) za dzień. Obiady można dodatkowo kupić na miejscu za ok. 11-13 zł. Siedmiodniowy pobyt w pensjonacie w Łebie z wyżywieniem trzy razy dziennie kosztuje od 490 zł od osoby. Wizyta w Krakowie w hotelu Krakus dla rodziny czteroosobowej to wydatek ok. 180 zł za dobę (dwa pokoje + łazienka). Śniadanie na miejscu kosztuje 8 zł od osoby. Mieszkańcy Mazowsza mogą wybrać się nad Zalew Zegrzyński. Pobyt od 1 do 5 maja z trzema posiłkami dziennie kosztuje 430 zł od osoby dorosłej, 250 od dziecka. Jeśli zdecydujemy się na domek letniskowy, ceny (z wyżywieniem) spadają odpowiednio do 360 i 200 zł.
Coraz popularniejsze są wycieczki rowerowe, coraz więcej zatem pojawia się wydawnictw opisujących trasy w najciekawszych miejscach Polski. W ostatnich tygodniach przewodniki takie wydały Pascal i PTTK. Warto z nich korzystać, planując kilkudniowe wypady – ich mankamentem jest jednak słaba informacja o noclegach.
W pierwszy weekend maja nastąpi otwarcie sezonu w Międzyrzeckim Rejonie Umocnień. Po zimowej przerwie zostaną otwarte trzy trasy podziemne: dwu- i trzygodzinna oraz specjalna sześciogodzinna (najdłuższa podziemna trasa w Polsce). Ci, którzy decydują się teraz na wyjazd zagraniczny, mogą liczyć na ciekawe oferty.
Tydzień na riwierze tureckiej kosztuje już od 1149 zł. Siedem dni w Tunezji to wydatek od 1359 zł. Wyspy Kanaryjskie są droższe i kosztują co najmniej 1850 zł od osoby. Tyle samo trzeba zapłacić za pobyt na greckiej wyspie Santorini. Tydzień w Egipcie, w lubianej przez Polaków Hurghadzie nad Morzem Czerwonym, kosztuje ok. 2200 zł. W Chorwacji wypoczniemy w hotelu dwugwiazdkowym już za 851 zł za siedem dni.
Adam Gąsior

informacje
www.ewakacje.pl
www.mierzeja.pl
www.karpaty.pl
www.karkonosze.pl
www.mikolajki.pl
www.vtrip.pl
www.tramptravel.pl
www.gory.pl
www.noclegi.turystyka.pl


Kościoły cypryjskie

Cypryjskie góry to prawdziwe królestwo starych monasterów i kościółków. Zakonników i księży przyciągał majestat i spokój krajobrazu – tu więc powstały najokazalsze zabytki architektury sakralnej. Najbardziej znanym i najbogatszym jest klasztor Kykkos ze słynną ikoną Matki Bożej namalowaną, według legendy, przez św. Łukasza. Ma dwa dziedzińce, których krużganki zdobione są mozaikami i freskami. Architektura klasztoru jest dość klasyczna, zdarzają się jednak kościoły o nietypowej budowie, mało przypominające świątynie z basenu Morza Śródziemnego. Dwa znajdują się w małej górskiej wiosce Kakopetria, 60 km od Nikozji. Kościół Archanioła Michała przypomina raczej szopę niż świątynię. Kryje jednak wewnątrz doskonale zachowane XVI-wieczne malowidła ścienne. Mało imponująco wygląda też kościół Panagia Prodithou należący niegdyś do weneckiej rodziny Coro. Jego wnętrze pokrywają freski reprezentujące dwie szkoły malarstwa ściennego: włoską i bizantyjską.
AKA

informacje

www.cyprustourism.org.cy
www.yourcyprus.com
tel. (0-prefiks-22) 827-90-36
e-mail: cyprus@polbox.com


Korczula – wyspa Marco Polo

Polacy odkrywają najpiękniejszą wyspę Chorwacji

Ma długość ponad 46 km, od półwyspu Peljeszak jest oddzielona niewielkim przesmykiem (kanałem Korczula). Jej główna atrakcja turystyczna to miasteczko o tej samej co wyspa nazwie.
Jest uważana za jedną z najpiękniejszych z ponad tysiąca wysp w całej Chorwacji. Brzegi długości ponad 180 kilometrów urozmaicone są prawie dwoma setkami zatoczek. Znajdziemy zarówno urwiste skalne zbocza opadające wprost do wody, jak i łagodne plaże. Klimat sprawia, że pokryta bujną roślinnością Korczula pozostaje zielona prawie przez cały rok. Dominują winorośle, które pełnią nie tylko funkcję dekoracyjną, ale również dają owoce do wyrobu świetnych win (dwa najsłynniejsze to poszip i dingać). Białe wino poszip wyrabia się w okolicach osady Czara w samym centrum wyspy. Tam, w dolinie, znajdują się największe winnice oraz fabryczki win.

Miasto o 30 nazwach
Jadąc tutaj z Polski, turyści na ogół wybierają jedną z dwóch tras. Pierwsza: do Zagrzebia i dalej do Splitu (15 godzin od granicy), a stąd promem (2,5 godziny). Druga: przez Zagrzeb i Split na półwysep Peljeszak (17,5 godziny) i stąd promem (30 minut). Wyspa została „odkryta” przez polskie biura podróży kilka lat temu. O powodzeniu wśród Polaków zdecydowały niższe niż w innych regionach Chorwacji ceny, piękne i urozmaicone krajobrazy i trwający długo sezon letni (do końca października).
Starą część miasteczka, tę na małym półwyspie, znają wszyscy z folderów – zwarta zabudowa domów pokrytych czerwoną dachówką i dominująca nad wszystkim wieża katedry. Tu przeszłość krzyżuje się z teraźniejszością. Spacerując po uliczkach, czujemy się, jakbyśmy przenieśli się w czasy średniowiecza. Jednocześnie żyją tutaj ludzie, działają hotele i sklepiki. Domy przetrwały do naszych czasów nienaruszone, widać więc, jakim wpływom ulegali ich budowniczowie. Przy wąskich zaułkach mieszają się style: grecki, romański, wenecki i chorwacki
Najstarsza część otoczona jest murem, a prostopadle do siebie wytyczone uliczki prowadzą na mały ryneczek, przy którym najważniejszymi budynkami są katedra i muzeum. Warto do niego wstąpić – jednym z wielu eksponatów świadczących o bogatej i niebanalnej historii miasta i wyspy jest tablica z ponad 30 nazwami, pod jakimi miasteczko było znane przez kilkanaście wieków. Statut miejski Korczuli jest jednym z najstarszych tego typu dokumentów w Europie.
Miasto przez wieki słynęło przede wszystkim z budowy statków na potrzeby Republiki Dubrownickiej i własne. Lata świetności już minęły, ale do dzisiaj miejscowi dumni są z powstałych w ich stoczni żaglowców. Stąd w muzeum wiele akcentów morskich, obrazy i dokumenty statków.

Dom Marco Polo
W centrum, niedaleko katedry św. Marka, stoi – zrujnowany, co prawda – dom urodzonego tu w 1254 r. Marco Polo.
44 lata później w bitwie z Wenecjanami, która odbyła się na wodach nieopodal miasta, podróżnik został wzięty do niewoli przez flotę Genui. Do dzisiaj na pamiątkę tej bitwy odbywa się inscenizacja na pobliskich wodach, a samo miasteczko słynie z wielu imprez festiwalowych – m.in. festiwalu wina oraz najsłynniejszego chyba w ostatnich latach (a przynajmniej najbarwniejszego) festiwalu tańców rycerskich. Ten ostatni odbywa się tym roku od 5 lipca do 23 sierpnia. Każdego dnia, praktycznie o każdej porze, na placach, uliczkach i murach miasta występują kolorowo ubrane zespoły taneczne. W ubiegłych latach (festiwal odbywa się od 1997 r.) największy poklask – oprócz miejscowych – zdobywały ekipy z Hiszpanii, Włoch i Niemiec. Miejscowy taniec rycerski to słynna korczulańska moreszka (inscenizacja walki na szable z Maurami).
Przejażdżka samochodem przez całą wyspę powinna nam zająć od kilku godzin do całego dnia. Na pewno warto kilka razy skręcić nad morze, wykąpać w jednej z niewielkich i mniej zatłoczonych zatoczek. Warto też zatrzymać się przed którąkolwiek z małych winiarni, by spróbować, czy wina tutejsze godne są swojej sławy. A potem do drugiej winiarni, by porównać… potem do trzeciej… Najbardziej wytrwali (niepijący?) dojadą w końcu do portu Vela Luka na zachodnim krańcu wyspy. To drugi duży port, wypływają stąd promy i statki do Włoch (do Pescary) i Splitu.
AG


Francuskie zamki, wino i pieczone kasztany

Ojczyznę szampana, zamków nad Loarą, wykwintnej kuchni i kasztanów, które „Zuzanna lubi tylko jesienią”, reprezentuje w Polsce Francuski Ośrodek Informacji Turystycznej. Jego dyrektorem jest Bernard Roucaud, oficer rezerwy marynarki wojennej i wieloletni pracownik Francuskiego Urzędu do spraw Turystyki (Services Officiels du Tourisme Français). Od stycznia 2001 r. jest szefem przedstawicielstwa w Polsce.
Ośrodek współpracuje głównie z biurami turystycznymi i prasą, ale z przyjemnością udziela też informacji turystom indywidualnym. Uzyskamy tu wiadomości na temat każdego z 22 regionów Francji: o zabytkach, zakwaterowaniu, cenach, sposobach dojazdu i podróżowania po kraju. Dysponuje broszurami, głównie po angielsku lub francusku, ale jest również coraz więcej materiałów po polsku. Dodatkowo dla biur podróży i prasy przewidziano prezentację oferty turystycznej Alp oraz całej Francji.
Ośrodek udzielił prawie dwóch i pół tysiąca informacji turystom indywidualnym, wspomagając ich ponad czterema tonami broszur i folderów. W 2001 r. Francję odwiedziło 750 tys. turystów z Polski.
Marcin Adamus

informacje
Maison de la France, c/o Francuska Izba Przemysłowo-Handlowa,
00-116 Warszawa, ul. Świętokrzyska36/14, tel. (0-prefiks-22) 654-64-90, faks 622-55-45,
e-mail: mdlfwaw@cci-pologne.pl, www.franceguide.com


Gościnny próg

Aby promować turystykę krajową, miesięcznik krajoznawczo-turystyczny „Poznaj swój kraj” przeprowadził wśród czytelników pierwszy plebiscyt na najlepszego organizatora wypoczynku. Finał połączony z wręczeniem nagród odbył się 11 kwietnia w jednym z nagrodzonych obiektów – Szkolnym Schronisku Młodzieżowym nr 6 Syrenka w Warszawie przy ul. Karolkowej 53 a.
Celem plebiscytu było wyszukanie tych obiektów bazy turystycznej, które nie tylko mają doskonałe wyposażenie, ale także dobre warunki wypoczynku i rodzinną atmosferę. Zwycięzców wyłoniono w czterech kategoriach: ośrodki wczasowe, pensjonaty, schroniska turystyczne i gospodarstwa agroturystyczne. Wybierając się na wypoczynek w kraju, warto wziąć pod uwagę zwycięzców plebiscytu. Należą do nich:
– Ośrodki wczasowe
I miejsce: Ośrodek Kolonijno-Wypoczynkowy w Ochotnicy Górnej (woj. małopolskie), Rozalia Jurkowska.
– Pensjonaty
I miejsce: pensjonat Trzy Korony w Szczawnicy (woj. małopolskie), R.W. Majerczak.
– Schroniska turystyczne
I miejsce: Szkolne Schronisko Młodzieżowe nr 6 w Warszawie, ul. Karolkowa 53 a.
– Gospodarstwa agroturystyczne
I miejsce: Gospodarstwo Agroturystyczne Ewa w Lipnikach (pow. ostrołęcki, woj. mazowieckie), Ewa Krzyżewska.
Joanna Kwiatkowska


Kolumny przygotował Adam Gąsior

Wydanie: 17/2002

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy