Kosmate myśli

Kosmate myśli

W liceach, gimnazjach i podstawówkach zaobserwowano dziwne zjawisko. Dyrektorzy namawiają rodziców, aby zbiorowo rezygnowali z posyłania swoich dzieci na lekcje z obowiązkowego przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie. W związku z tym zajęcia z tego przedmiotu w ogóle się nie odbywają. I bardzo dobrze. Po co zmuszać dzieci i młodzież do zadawania trudnych pytań, a nauczycieli do udzielania odpowiedzi? Jeszcze przyjdzie im tłumaczyć, skąd się biorą bliźniaki.

Wydanie: 41/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy