Kto podpisze wyrok na biblioteki

Kto podpisze wyrok na biblioteki

Jeśli 16 najważniejszym krajowym książnicom odbierze się prawo do darmowego egzemplarza obowiązkowego, będzie to dla nich oznaczać wyrok śmierci – mówi Jan Malicki, dyrektor Biblioteki Śląskiej w Katowicach, najstarszej takiej placówki na Górnym Śląsku i jednej z najważniejszych instytucji kulturalnych regionu. A taki właśnie projekt przygotowali urzędnicy Ministerstwa Kultury. Nowy przepis idzie na rękę wydawcom książek niskonakładowych, którzy z przyczyn ekonomicznych chcą się pozbyć kłopotliwego obowiązku dostarczania wszystkich swoich publikacji czołowym bibliotekom w kraju. Zwolennicy projektu używają nawet kłamliwego argumentu, iż muszą to robić na własny koszt, choć książki te wysyła się bezpłatnie – zamiast naklejać znaczek pocztowy pisze się po prostu na przesyłce \”Egzemplarz obowiązkowy\”. Projektowane rozporządzenie pomija w ogóle fakt, że większość wydawnictw, mimo że wykazuje się skąpstwem w przypadku obowiązku wobec narodowej kultury, wysyła bez żadnego przymusu ogromną liczbę druków promocyjnych i reklamowych, które lądują w koszu, bo nie mają żadnej wartości intelektualnej ani dokumentacyjnej.
Dyrektor Malicki z Biblioteki Śląskiej uważa, że przepis spowoduje zubożenie kultury narodowej. Oznacza bowiem, że pozostaną tylko dwa monopolistyczne ośrodki, Kraków i Warszawa, otrzymujące egzemplarze każdej wydanej w kraju książki, a reszta kraju będzie pozbawiona przywileju otrzymywania nowości wydawniczych. Aż trudno uwierzyć, by w resorcie, który ostatnimi czasy wykazał się dużą kreatywnością i sprawnością w zdobywaniu środków dla kultury, mógł się urodzić taki projekt. Wypada mieć tylko nadzieję, że nikt rozsądny nie podpisze się pod nim i nie wyda wyroku śmierci na 16 książnic.

Wydanie: 13/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy