Które miejsca lub regiony w Polsce pozostały nietknięte, pierwotne, dziewicze i czyste?

Janusz Korbel,
prezes “Pracowni na rzecz Wszystkich Istot”, Bielsko-Biała

Oryginalnym projektem naszej pracowni jest mapa “Dzikiej Polski” zawierająca takie miejsca, w których przyroda znajduje się prawie w stanie naturalnym lub zbliżonym do naturalnego. Dokument ten dostępny jest również w Internecie. “Dzika Polska” to generalnie północny wschód kraju. A więc Puszcza Białowieska, ale również tereny górskie. Zwłaszcza wyższe partie gór mogą nosić miano dzikich, bowiem zachowały się tam fragmenty lasów naturalnych. Do nieźle zachowanych należą też podmokłe tereny nadrzeczne, zwłaszcza tam, gdzie rzeki są nieuregulowane, gdzie są bagna. Wymienię tutaj np. wspaniały teren bagnisty na Podhalu Orawskim. To dziwne, iż ten teren nie znajduje się nawet pod ochroną, jest normalnie eksploatowany, wydobywa się tam torf. Tereny nad Biebrzą czy Rozpudą też cieszą pięknem przyrody, są jednak zagrożone autostradą. Warto zwrócić uwagę na Narew, na górny bieg Bugu, na nieuregulowaną Wisłę, która jest wielkim korytarzem ekologicznym, choć nie jest już dzika. Boimy się o lasy bieszczadzkie, bo tylko część z nich jest parkiem narodowym, a tam są lasy naturalne, m.in. wspaniałe jodły. Podobnie z fragmentami w Beskidzie Sądeckim. Generalnie na tereny górskie wywierana jest presja, próbuje się zorganizować tam tereny narciarskie. To dla dziewiczej przyrody większe zagrożenie niż gospodarka leśna. Przemysł już nie stanowi takiego zagrożenia, problem kwaśnych deszczów już się skończył. Niebezpieczna jest natomiast wszelka fragmentacja przyrody. Mamy zbyt wiele dróg na terenach górskich, a przez to znikają cechy naturalne przyrody.

Tomasz Cieślik,
wiceprezes Ligi Ochrony Przyrody

Region mający cechy naturalne, pierwotne to Podkarpacie, w tym zdecydowanie tereny Bieszczadzkiego Parku Narodowego, a także Magurski Park Narodowy. Nieskażona jest przyroda w Biebrzańskim Parku Narodowym i w Parku Białowieskim. Magura jednak zawdzięcza swój pierwotny stan temu, że w tym rejonie nadal niewielka jest penetracja turystyczna, przyroda jest dobrze zachowana, żyją tutaj duże zwierzęta: niedźwiedź, wilk, a przede wszystkim jest tutaj bogata szata roślinna. Terenom tym, oczywiście, należy się promocja, a jedynie w celu pobudzenia turystyki kwalifikowanej, przyrodniczej, a nie masowej. Nie powinno się tu wprowadzać turystów, których celem jest tylko zaliczanie nowych szlaków i tras, lecz ludzi świadomych wartości przyrody w stanie niemal pierwotnym.

Iwona Jacyna,
dziennikarka, b. członek
Państwowej Rady Ochrony Środowiska

Żywa przyroda w stanie nietkniętym potrafi cieszyć, a u nas to jest przede wszystkim północny wschód Polski, Suwalskie, Łomżyńskie. Niestety, tereny te zdają się być zagrożone budową autostrady. Ekolodzy wypowiadali się już krytycznie o projekcie przeprowadzenia drogi krajowej przez Suwalszczyznę, którą transportowano by wielkie ładunki. Godne uwagi i piękne są niektóre fragmenty Roztocza, o którym rzadko się pamięta. Teraz jest szansa uratowania tamtejszej przyrody, choć w minionych latach przeprowadzono tam w sposób iście barbarzyński tzw. linię hutniczą, którą transportowano z Polski siarkę do Rosji i do b. ZSRR, a z powrotem rudę do polskich hut. Tę siarkę woziło się w stanie pylistym, co miało fatalny wpływ na środowisko. Wspomnę też o Polesiu Włodawskim, bo to bardzo ładny zakątek kraju. Wiele cennych obszarów przyrodniczych znajduje się też na zachodzie Polski, ale tam kultura rolna i leśna jeszcze w XIX wieku odcisnęła swoje niekorzystne piętno i natura nie ma cech pierwotnych. Niemcy sadzili lasy, używając nasion przywiezionych z innych terenów, np. z Alp. Tak więc zwłaszcza w górach na Dolnym Śląsku mamy wiele bardzo marnych lasów świerkowych.

Bogdan Jakuczun,
zastępca dyrektora Wolińskiego Parku Narodowego ds. Nauki i Edukacji

Jeżeli mam być obiektywny, to powiem, że najbardziej na miano nietkniętych zasługują polskie kompleksy Bieszczadów i kawałek Puszczy Białowieskiej. Bieszczady ocalały z uwagi na trudności osadnicze. Człowiek tutaj nie wkraczał, pozostały więc niedźwiedzie, wilki, rysie, a na terenach Białowieży żubry. U nas na wyspie Wolin przyroda jest wspaniała, ale nie ma już pierwotności. Park na tej wyspie nie może być uznany za miejsce dziewiczej przyrody, bo jest to w sumie teren dość zurbanizowany, ma natomiast wybitne walory krajobrazowe i przyrodnicze. Prócz tego można tutaj obejrzeć, jak wyglądała działalność człowieka prehistorycznego i jego osady, co wiąże się z legendą Winety.

Andrzej Żwawa,
redaktor naczelny czasopisma
“Zielone Brygady”, Kraków

Czuję się trochę jak wyrwany do odpowiedzi. Wymienię naprędce cztery takie miejsca: Biebrza, Narew, Białowieża, Bieszczady. Generalnie jednak nie ma u nas miejsc zupełnie bez zniszczeń, bez ingerencji człowieka. Białowieża to w sumie ostatni wielki las puszczański, Biebrza to ogromne tereny nieuregulowanej rzeki, które zachowały niemal pierwotny stan zwierzęcy i roślinny. Ale trzeba zauważyć, że sama Wisła też ma miejscami dzikie, nieuregulowane tereny, które nie zostały dotknięte przez ingerencję człowieka.

Wydanie: 28/2000

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy