Kwestia zawodowstwa

Kwestia zawodowstwa

Odpowiedź na tekst „PZPN, czyli Zibi-show”

Redaktor Maciej Polkowski przed 30 laty uczył mnie i wprowadzał do zawodu. Nie muszę dodawać, ile mu zawdzięczam i jak w twardej szkole dziennikarstwa sportowego potrafił z chłonącego życie i futbol młodego człowieka zrobić dziennikarza. Po latach, co traktuję jako szyderstwo losu czy chichot historii, znaleźliśmy się po obu stronach barykady?! Oto były szef komisji mediów i marketingu PZPN (do 26 października 2012 r.) w artykule „PZPN, czyli Zibi-show” (,,Przegląd” nr 25) niezwykle krytycznie analizuje działalność nowego zarządu związku i prezesa Zbigniewa Bońka. Złośliwości, plotki, niedomówienia i półprawdy, jakich jest niestety wiele w tym tekś­cie, mogą się komuś podobać, jeśli uważa, że taka forma publicystyki jest atrakcyjna. Redaktor Polkowski często nam, nieopierzonym reporterom w „Przeglądzie Sportowym”, powtarzał: ,,Panowie, musicie być zawodowcami”. Słusznie. Więc jako osoba odpowiedzialna za komunikację i media w PZPN, a także jako uczeń redaktora Maćka (sam tak często mi to powtarzał, aż w to uwierzyłem) po przeczytaniu artykułu redaktora Polkowskiego postanowiłem przeanalizować, co mój stary nauczyciel napisał.
Poniżej kilka przykładów publicystycznej pasji Macieja.
1. „Obecny szef centrali jest pieszczoszkiem mediów”. Autor ma pretensję, że prezes PZPN gości w wielu telewizjach, i z pewnością nie uwierzy mi, że niemal codziennie jakaś telewizja chce go gościć. Wina Bońka? Pytania od dziennikarzy zadawane na kolanach? To już pretensja do tych, którzy prezesa odpytują.
2. „Jakie były osiągnięcia byłego wiceprezesa PZPN?”. Redaktor Polkowski nie pamięta o scentralizowaniu praw telewizyjnych przez PZPN w 2000 r. Kluby pierwszoligowe uzyskały stabilne, stałe źródło dochodu. Obecny prezes był wtedy zastępcą Michała Listkiewicza ds. marketingu. I odpowiadał za tzw. kontrakt stulecia.
3. „Wolałbym, żeby prezes i jego pracownicy zajęli się podwyższaniem rangi pucharowego finału”. Pan redaktor zapewne przeoczył fakt, że PZPN podpisał umowę ze Stadionem Narodowym na rozgrywanie spotkań finałowych. Godniejszego miejsca dla polskiego futbolu nie ma w tym kraju.
4. „Przecież do tej pory juniorzy walczyli o mistrzostwo”. Oczywiście, że walczyli, tyle że środowisko piłkarskie przyjęło bardzo dobrze nową formę wyłaniania mistrza Polski – Centralną Ligę Juniorów. Rozgrywki te w całości sponsoruje PZPN. Warto spytać o to kluby.
5. „Zawiesza się (jak znam życie, na wieczne czasy) rozgrywki Superpucharu Polski”. Od kilku lat jest to impreza Ekstraklasy SA, a nie federacji piłkarskiej, choć z pewnością żal, że spadkobierca „Glorii Victis”, pięknej imprezy wymyślonej przez redaktora Polkowskiego i mecenasa Parulskiego, nie jest traktowany jak należy.
6. „Co z działką i nową siedzibą związku?”. Nic nowego… Sprawą zakupu i wyceny działki przez poprzednią ekipę rządzącą związkiem interesuje się prokuratura. Do końca 2014 r. siedziba PZPN pozostaje na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920. Wśród pomysłów na nową siedzibę związku jest lokalizacja w okolicach Stadionu Narodowego.
A poza tym Maciej Polkowski wrzuca na listę grzechów PZPN wszystko, co niedobre w polskiej piłce: plajta Polonii Warszawa, reforma rozgrywek Ekstraklasy przygotowana i przeprowadzona przez Ekstraklasę SA, pożegnanie Jerzego Dudka, blamaż reprezentacji, afera Ludovica Obraniaka czy działalność Kazimierza Grenia… Nie zauważa np. takich „drobiazgów”, jak przyznanie PZPN prawa do organizacji finału Ligi Europy w 2015 r. lub podpisanie umowy ze Stadionem Narodowym na rozgrywanie meczów eliminacyjnych reprezentacji Polski do 2016 r. A zdjęcie opłat sędziowskich z klubów I i II ligi na rzecz związku?
Nawet selekcjonerska przygoda obecnego szefa PZPN sprzed 11 lat ma dziś według autora „PZPN, czyli Zibi-show” jakoś obciążać obecnie rządzącego związkiem Zbigniewa Bońka.
Na koniec jedno pytanie do Macieja: kim jestem według ciebie? Potakiewiczem? Wazeliniarzem? Piewcą propagandy sukcesu? Tak łaskawie dziś piszesz o ludziach pracujących w PZPN.
Macieju! Kim ty byłeś za kadencji prezesa Grzegorza Laty do końca października 2012 r.?

Autor jest dyrektorem Departamentu Komunikacji i Mediów PZPN

Redaktor Maciej Polkowski odniesie się do tekstu za tydzień.

Wydanie: 26/2013

Kategorie: Polemika

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy