Lewica potrzebuje programu

Lewica potrzebuje programu

W PRZEGLĄDZIE nr 3 ukazał się mój artykuł „Lewica ludzi pracy”, który był apelem o stworzenie wiarygodnego programu szeroko pojętej lewicy. Choć kapitalizm w swej istocie jest ustrojem pogłębiającym podziały, partie prawicowe pretendują do roli obrońcy interesów całego społeczeństwa. Niestety, wielu Polaków, mając niewielkie doświadczenie życia w kapitalizmie, daje się nabrać na głoszone przez prawicę hasła. Dlatego lewica, reprezentując największą grupę społeczną, jaką są ludzie pracy, nie może się ograniczyć do okolicznościowych występów w mediach, polemicznych reakcji na wystąpienia polityków prawicy, ale powinna przedstawić kompleksowy program walki z patologiami systemu kapitalistycznego, m.in. z bezrobociem, nierównościami społecznymi, dyskryminacją w dostępie do usług społecznych, nierównymi szansami itp. Taki program zapewnił lewicowym partiom trwałe miejsce na scenie politycznej w wielu krajach kapitalistycznych. Tam ludzie pracy już dawno się przekonali, że w kapitalizmie człowiek pracy nie obroni się, jeżeli nie będzie miał lewicowej reprezentacji w organach władzy politycznej.
Jest to zadanie ambitne, trudne i długofalowe. Ale stara i powszechnie znana mądrość mówi, że nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Dla mnie tym pierwszym krokiem jest powołanie grupy doświadczonych mędrców lewicy, którzy taki program wypracują. Dziwię się, że doświadczony publicysta, jakim jest Julian Bartosz, określił tę propozycję jako: „co robić, żeby nic nie robić”.

Wydanie: 6/2015

Kategorie: Polemika

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy