Liga bije

Liga bije

Krzysztof Litwinowicz, szef łódzkiej LPR, pobił… zwolennika swojej partii, który przyszedł na spotkanie. Litwinowiczowi nie spodobało się pytanie, które padło z sali. „Won stąd, ubeku, chcesz rozwalić naszą partię”, miał usłyszeć Piotr K., sympatyk. Potem przewodniczący chwycił go, rzucił o drzwi, bił pięścią, kopał, a nawet uderzył z tzw. byka. Człowiek chciał nawet wstąpić do Ligi, już od czterech miesięcy przychodził na spotkania, ale po kontakcie z liderem wrócił mu zdrowy rozsądek.

Wydanie: 29/2005

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy