Listy od czytelników nr 20/2019

Listy od czytelników nr 20/2019

Defilada kłamstw
W artykule „Złudzenia upupionej inteligencji” (PRZEGLĄD nr 16) Radosław S. Czarnecki pisze, że od prawie 30 lat media preferują neoliberalną wersję polskiej transformacji i stygmatyzują PRL. W ten sposób zachwiano poczuciem wiary w dorobek ludzi, dla których Polska Ludowa była jedyną ojczyzną, a ich trud stanowił najwyższą wartość. Normą stało się przemilczanie faktów i uwarunkowań historycznych, takich jak układ jałtański, czy to, że nie tylko Polska znalazła się w strefie zależności od Wielkiego Brata. Winą za likwidację powojennego podziemia obciąża się polskich komunistów, wiedząc, że w urzędach bezpieczeństwa aż do śmierci Stalina rządzili funkcjonariusze NKWD. Pierwszą dekadę powojenną, w czasie której polskie władze tylko formalnie rządziły krajem, przedstawia się jako ciągły system trwający aż do 1989 r. Pisowscy propagandziści przestali się zajmować takimi drobiazgami jak okres odwilży i starania o nawiązywanie kontaktów gospodarczych i politycznych z Zachodem mimo niezadowolenia ZSRR.

Kaczyński traktuje suwerena jako zbiorowość niezdolną do samodzielnego myślenia. Liczy, że rozdawnictwo pieniędzy spowoduje pobłażliwość dla kłamstw tych, którzy je widzą. Miejmy nadzieję, że drugi raz już mu się nie uda.

Kazimierz Pierucki

Morawiecki kłamie nieustannie
Opowiadając o fatalnej ewolucji pisowskiej Włodzimierz Cimoszewicz stwierdza, że można ją zatrzymać za pomocą karty wyborczej. To taka sama rada jak ta, by ognisko gasić benzyną. Pisowską ewolucję może zatrzymać jedynie inna ewolucja – świadomości społecznej. Co mi to da, że pójdę na wybory i będę głosować na Koalicję Europejską, skoro to ten sam element totalitaryzmu partyjnego?

Do czasu aż zrozumiemy, że posłowie i ministrowie to płatni najmici, którzy muszą działać tak, jak wymagają tego ci, którzy ich zatrudniają, i że mają być uzależnieni mandatem wyborczym od tego płatnika, będziemy tylko przedmiotem zarządzania ONYCH.

Józef Brzozowski

Wydanie: 20/2019

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy