Po co nam Wojskowa Akademia Medyczna?
Klasycznie w różnych krajach uczelnie wojskowe rozwiązywały dwa problemy. Pierwszy to dostarczenie wojsku wykształconej kadry. Drugi to danie szansy rozwojowej zdolnym ludziom z gorzej uposażonych rodzin, które nie mogły im zapewnić edukacji, albo ze środowisk, z których trzeba było się wyrwać, aby móc się rozwinąć. Podobnie dawna Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi (a przed II wojną Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Warszawie) rozwiązywała te problemy w odniesieniu do zapewnienia wojsku kadry medycznej. A dzięki temu, że dawała „wikt i opierunek”, kształciła wielu utalentowanych młodych ludzi, którzy inaczej nie mieliby możliwości zdobyć tego wykształcenia.
Można wprawdzie sobie wyobrazić zatrudnienie w wojsku lekarzy cywilnych, ale trzeba zauważyć, że obok funkcjonowania w wojsku struktur niemal nieodróżnialnych od cywilnych, takich jak szpitale i przychodnie, istnieją tu takie struktury jak dywizje, brygady i pułki, które w życiu cywilnym nie funkcjonują i które lekarz wojskowy musi umieć obsługiwać. Co więcej, są to struktury dynamiczne, które w razie działań bojowych muszą się często przemieszczać, zmieniać skład osobowy i organizację. Lekarz obsługujący ten świat musi go znać i








