Magister fitnessu

Magister fitnessu

Uczelnie proponują nowe kierunki. Co to znaczy?

„Nowości na uczelniach”, tym hasłem zachęca się maturzystów. I słusznie, ale trzeba wiedzieć, co się za nim kryje. W większości przypadków jest to kierunek powszechnie znany, np. ochrona środowiska, tyle że właśnie dopiero teraz wprowadzany na danej uczelni. Politechnika Opolska planuje rekrutację na dwa nowe kierunki: turystykę i rekreację oraz technikę rolniczą i leśną. W Akademii Medycznej w Białymstoku nowością są studia licencjackie z położnictwa, a w krakowskiej Akademii Ekonomicznej gospodarka przestrzenna. Władze gdańskiej AWF zaplanowały nowe specjalizacje: turystykę aktywną, pilotaż wycieczek krajowych, hipoterapię i fitness. Bo czasem nowością jest nawet nie sam kierunek, tylko specjalizacja, którą wybiera się przeważnie na III roku studiów.
Wszędzie władze uczelni zapewniają, że ich propozycje związane są z rynkiem pracy, mamy bardzo wiele odwołań do oczekiwań Unii Europejskiej. Tak jest również na Politechnice Krakowskiej, gdzie powstaną trzyipółletnie studia zawodowe o specjalności proekologiczne technologie nieorganiczne. Wykładowcy uważają, że im mniej ogólna nazwa kierunku, tym większe szanse na oferty pracodawców.
Państwowa Komisja Akredytacyjna podjęła w tym roku uchwałę o utworzeniu czterech nowych kierunków. I to są te prawdziwe nowości. Oznacza to, że władze uczelni przedstawiły nowatorski program, nigdzie indziej nie wykłada się takiego przedmiotu, a w przyszłości będzie zapotrzebowanie na absolwentów.
Nowe kierunki to:
*Akustyka – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Fizyki;
*Biofizyka – Uniwersytet Jagielloński, studia międzywydziałowe;
*Informatyka stosowana – Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Wydział Metalurgii, Geologii i Fizyki;
*Religioznawstwo – Uniwersytet Jagielloński, Wydział Filozoficzny.
Czym będzie poznańska akustyka? Jej twórcy tłumaczą tak: – Nie jest to tylko nauka o tym, jak rozchodzą się dźwięki. Przecież odbieranie dźwięków zależy także od sytuacji psychologicznej, środowiska. Nie jest to jedynie opis zjawiska, ale także zwrócenie uwagi na odbiorcę. Na liście kierunków zatwierdzonych przez MENiS są 102 pozycje, lecz nie było na niej akustyki. – Udało nam się wykreować coś nowego – mówią twórcy programu z Poznania.
Kolejny nowy kierunek. – Informatyka stosowana powstała, bo jest zapotrzebowanie na absolwentów – podkreśla prof. Zbigniew Kąkol z krakowskiej AGH. – W literaturze fachowej po słowie informatyka coraz częściej występuje jakiś dodatek. Zatem jest zapotrzebowanie na ukierunkowanie informatyków.
Mówiąc najprościej, absolwent nowego kierunku od początku studiów, a nie w ramach specjalizacji będzie się uczył zastosowania informatyki m.in. w służbie zdrowia czy ochronie środowiska. Prof. Zbigniew Kąkol jest pewny, że jednocząca się Europa czeka na takich absolwentów. Poza tym osoby na kierowniczych stanowiskach, także podejmujące najważniejsze decyzje w kraju, powinny znać zasady informatyki stosowanej.
Tajemnica tego kierunku związana jest także z rektorem AGH, prof. Ryszardem Tadeusiewiczem, który osobiście „pilnował” jego powstawania.
Zupełnie inne są kulisy religioznawstwa na UJ. W tym wypadku to raczej odtworzenie sukcesu z przeszłości. Religioznawstwo zawsze należało tylko do UJ. Zostało zawieszone na początku lat 90, bo brakowało kadry. Teraz wróciło. – To unikatowy w skali kraju kierunek – podkreśla dr Andrzej Szyjewski, zastępca dyrektora Instytutu Religioznawstwa. – Proponujemy studentom wykłady z socjologii, filozofii i historii. Jestem pewny, że na rynku pracy będą cenieni. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy tak ważne jest zrozumienie innej kultury.
Entuzjastką „swojej” biofizyki jest prof. Marta Pasynkiewicz z UJ. Biofizyka to kierunek międzywydziałowy. Zazębiają się tu matematyka, fizyka, informatyka i biotechnologia. – Obserwujemy pewne niepokojące zjawisko – tłumaczy prof. Pasynkiewicz. – Biolog nie ma wyczucia matematycznego, fizyk ma dość blade pojęcie o biologii. Oto przykład. Fizyk przeprowadza eksperyment. Ale nie bierze pod uwagę, że materiał, na którym pracuje, był kiedyś żywym organizmem. Nie pamiętając o tym, może źle zinterpretować wyniki badań. Podobnie jest w biologii molekularnej czy medycynie. Dziś nie można być tylko kimś wrażliwym na chorobę, trzeba umieć przeprowadzić skomplikowane badania.
I na tym wydziale wykładowcy są przekonani, że tak użyteczni absolwenci natychmiast znajdą pracę.
Czy warto wybierać nowe kierunki? Kto będzie z nich najbardziej zadowolony? Na pewno trzeba je odradzić osobom chcącym się przemknąć przez studia. Nowy kierunek zawsze znajduje się pod szczególną opieką wykładowców, jest wizytówką uczelni, więc jakość kształcenia, a tym samym wymagania będą tam na pewno na najwyższym poziomie. Ale na pewno warto. Pracodawcy wiedzą, że absolwenci są znakomicie przygotowani.
Zanim podejmie się ostateczną decyzję, trzeba pamiętać, że nowe kierunki przyciągają tłumy kandydatów. Warto też dokładnie zapoznać się z programem. Żeby nie było rozczarowań.

Wydanie: 19/2003

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy