Sławny ojciec powiedział w organie Sakiewicza o swoim sławnym synu coś, co dało nam do myślenia. Oprócz zwyczajowych duserów, jakim to Mateusz dobrym człowiekiem jest, tata Kornel Morawiecki wspomniał początki kariery przyszłego bankstera. I okazuje się, że na starcie wcale nie było za wesoło. Bo gdy Mateusz Morawiecki w 2001 r. trafił do zarządu zagranicznego banku (Bank Zachodni WBK), nie cieszył się zaufaniem o wiele bardziej doświadczonych prezesów. Ale – jak pochwalił się ojciec – to młody Morawiecki pozyskał zaufanie irlandzkich właścicieli banku, którzy zrobili go prezesem. A my z ostrożności nie chcemy nawet myśleć, jak się młody Morawiecki wkupywał w łaski właścicieli. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






