W najnowszym (21/2018) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (21/2018) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek, 21 maja, w kioskach 21. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Ziemie Odzyskane – historia sukcesu
Średnia zniszczeń w przemyśle Ziem Odzyskanych dochodziła w 1945 r. do 73,1%, straty w budownictwie mieszkalnym osiągnęły 45%. Odłogiem leżało aż 78% gruntów ornych, straty w inwentarzu żywym dochodziły zaś do 80-90%. Odbudowa tych ziem nie byłaby możliwa, gdyby nie heroiczny często wysiłek ich nowych mieszkańców i całego państwa. Prawicowa polityka historyczna, skrajnie wroga wobec Polski Ludowej, unika tego tematu. Bo za dobrze trzeba by było pisać o władzy i jej działaniach. Zagospodarowanie i scalenie Ziem Odzyskanych z resztą kraju należy do najważniejszych osiągnięć PRL. Historycy IPN nie mogą tego zakwestionować, więc milczą. Bierne są też inne instytucje, szkoły, uczelnie. Atmosfera, jaką tworzy obóz władzy, nie sprzyja uczciwemu docenieniu dorobku pionierów. Stąd też świadomość Polaków o ogromnym wysiłku ich przodków jest znikoma. I najczęściej sprowadza się do scen z filmu „Sami swoi”. Co gorsza, wszelkie pozostałości zaświadczające o powojennych dziejach tych terenów są obecnie systematycznie niszczone. Nigdzie indziej w kraju dekomunizacja peerelowskiej przeszłości nie dokonała takich szkód jak właśnie tu.

KRAJ
Policja na uniwersytecie
11 maja br. na bezpośrednie polecenie szczecińskiej prokuratury troje funkcjonariuszy policji, bez wymaganej do tego przez prawo zgody rektora uczelni, wkroczyło na teren ośrodka Uniwersytetu Szczecińskiego w Pobierowie, gdzie trwała ogólnopolska konferencja naukowa poświęcona filozofii społecznej Karola Marksa i jej konsekwencjom. Policjantów przysłano, by zebrali dowody w sprawie domniemanego propagowania przez uczestników konferencji ustroju oraz praktyk totalitarnych. Pomysł, że naukowy namysł nad teorią Marksa może promować totalitaryzm, nie zrodził się jednak w głowach prokuratorów. Przyczyniła się do tego państwowo zorganizowana i publicznie realizowana nagonka, która z myśliciela z Trewiru uczyniła wroga publicznego numer jeden.

Mity historyczne prezydenta Dudy
Nie można twierdzić, że Zamek Królewski został odbudowany „rękami patriotów bez silnego wsparcia komunistycznych władz”. Ten mit, powielony przez prezydenta Andrzeja Dudę, ma przesłonić fakt, że odbudowa Zamku Królewskiego w latach 1971-1984 była właśnie przykładem współdziałania różnych środowisk społecznych, w tym Polonii zagranicznej, z władzami Polski Ludowej. Fakt ten stoi jednak w sprzeczności ze współczesną mitologią historyczną, która radykalnie przeciwstawia sobie naród polski i władze partyjno-państwowe PRL jako byt narodowi obcy i zawsze mu wrogi. Takich mitów historycznych w przemówieniu prezydenta RP z okazji święta 3 maja było więcej. Przywołał on m.in. mit historyczny, wedle którego zniszczenie Polski w XVIII w. było dziełem głównie Rosji.

WYWIAD
Bruksela Polski się nie lęka
– Nie ma u nas świadomości tego, że Polska obecnie nic nie znaczy w Unii Europejskiej. Nie ma żadnego wpływu na negocjacje, na reformę polityk wspólnotowych, a poza Węgrami nie ma sojuszników – mówi dr hab. Marek Grela, były ambasador RP przy UE. Dodaje, że nikt Polski nie będzie wyrzucał z Unii ani karał. – Polska będzie po prostu stała z boku. I zapłaci za to bardzo wysoką cenę. Bo żaden kraj nie może sobie pozwolić na izolację. Zwłaszcza taki jak Polska. Odrywamy się od współczesnego świata. Zrywamy mosty do Unii, która umożliwiła nam wielką modernizację i cywilizacyjny awans.

Patrzą sędziom na ręce
– Większość sędziów zapewne stara się prowadzić wszystkie rozprawy jak najlepiej. Są oni jednak tylko ludźmi i dlatego jest większa szansa, że będą dotrzymywać najwyższych standardów, gdy ktoś będzie przyglądał się ich pracy – mówi Bartosz Pilitowski, założyciel i prezes Fundacji Court Watch Polska, prowadzącej od 2010 r. Obywatelski Monitoring Sądów, w który zaangażowało się 2,5 tys. osób. – Oczywiście może się zdarzyć, że przyjście na rozprawę naszych wolontariuszy zirytuje sędziego, ale nawet poirytowany sędzia będzie musiał pewne rzeczy zrobić porządnie. Obecność publiczności z punktu widzenia stron przynosi zatem wyłącznie korzyści. Wielu sędziów cieszy się na widok naszych obserwatorów. Sędzia musi być bardzo odporny na krytykę, ale to nie znaczy, że nie jest mu potrzebna pozytywna informacja zwrotna.

Dlaczego ważna jest warzucha polska
– Na całym świecie ogrody botaniczne odgrywają bardzo ważną rolę w ochronie przyrody. Uprawiane są w nich gatunki ginące i zagrożone, które nie mają szans na przetrwanie w naturze. Co ważne, w ogrodach pracują botanicy i ogrodnicy mający olbrzymią o wiedzę o roślinach – tu się je sadzi, rozmnaża i podejmuje próby przywrócenia naturalnemu środowisku. Tę niezwykle ważną, nową funkcję ogrody zyskały w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat – mówi dr Hanna Werblan-Jakubiec, kierownik Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. – Ogrody zaczęły przeżywać renesans wraz z rozwojem nowoczesnych gałęzi nauki, na przykład genetyki, biologii molekularnej. Raptem okazało się, że są skarbnicami materiału do badań i to również za sprawą zielników, które tworzono kilkaset lat temu.

ZAGRANICA
Kalandia – getto w gettcie
Jerozolima jest sercem trzech religii monoteistycznych, stolicą pokoju i miłości. Przynajmniej tak ją opisują przewodniki i wszechobecne reklamy. Dla przyjezdnych to raj na ziemi. Są jednak miejsca, gdzie turyści – przynajmniej ci bardziej racjonalni – nie zapuszczają się lub nie powinni tego robić. Jednym z nich jest obóz dla uchodźców palestyńskich Kalandia. To teoretycznie Wschodnia Jerozolima, choć życie codzienne prawie 10 tys. osób toczy się za sześciometrowym murem oddzielającym turystyczną część miasta od getta. A przyjezdni oglądający ten teren z okolic Wzgórza Świątynnego mają wrażenie wielkiego więzienia.
– Witamy w Palestynie, witamy w Kalandii – słyszę na każdym kroku, idąc pomiędzy wojskiem izraelskim, szkolonym do tłumienia zamieszek, a Palestyńczykami czekającymi na… Właśnie. Tutaj nigdy nie wiadomo, na co się czeka

Ameryka na lekach
Na przełomie lat 70. i 80. Stany Zjednoczone walczyły z masowym uzależnianiem się społeczeństwa od narkotyków. Dzisiaj Amerykanie znowu umierają przedwcześnie z powodu uzależnienia od szkodzących im substancji. Tym razem nie chodzi jednak o kokainę czy LSD. Jedną z głównych przyczyn kurczącej się przewidywalnej długości życia w USA jest stosowanie opioidów – głęboko uzależniających środków przeciwbólowych, w Stanach przepisywanych w ostatnich dziesięcioleciach na skalę niemal masową i bez żadnej kontroli władz stanowych czy federalnych. Tylko w 2016 r. całkowita liczba zgonów z powodu uzależnień wyniosła tam ponad 63 tys., przy 42 tys. śmierci w wyniku przedawkowania opioidów.

Strachy na lachy
Zabawnym aspektem straszenia Polaków ucieczką biznesmenów przed wysokimi podatkami jest fakt, że wcale niełatwo zaczynać swój biznes od nowa w całkowicie odmiennych warunkach. Za wiedzę, jak wejść na rynek i jak na nim skutecznie działać, też trzeba płacić. Po drugie, w Polsce niejeden biznes wystartował i pomyślnie się rozwija dzięki powiązaniom rodzinnym, towarzyskim lub politycznym, na co za granicą liczyć raczej nie można. Po trzecie, przenosząc biznes do innego kraju, musimy z określonej branży lub niszy wypchnąć kogoś, kto już prowadzi taką samą lub podobną działalność. A Skandynawowie, mając do wyboru podobny towar lub usługę, najczęściej wybiorą „swojego” oferenta, a nie obcego, nawet jeśli mają drożej zapłacić.

OPINIE
Annus mirabilis (rok cudów) 1968
Jeszcze 15 marca 1968 r. „Le Monde” pisał: „Francja jest nudna”, a równo tydzień później na podparyskim uniwersytecie w Nanterre spalono flagę amerykańską i powstał radykalny Ruch 22 Marca, żądający m.in. głębokich reform funkcjonowania uczelni. Wkrótce pomnik Ludwika Pasteura na Sorbonie przepasano czerwoną flagą, a na kolumnach obok pomnika Victora Hugo zawisły portrety Marksa, Lenina i Mao Zedonga. Nie oznacza to, że w tym wielowątkowym procesie, jakim był Maj ’68 nad Sekwaną, uczestniczyli tylko ludzie lewicy. Dostrzec można było niemal całe spektrum polityczne – od maoistów do konserwatystów. Wyróżniały go, moim zdaniem, trzy – chyba równie ważne – elementy. Pierwszy to wyjątkowo duży udział osób ze sfery nauki, kultury, czołowych intelektualistów. Drugi to współpraca studentów i robotników, co wówczas nie wystąpiło w żadnym innym państwie. Wreszcie trzeci czynnik – w tych wydarzeniach, mimo walk z policją, np. przy odblokowywaniu Sorbony, nikt nie zginął. Inaczej niż w USA, Meksyku, a nawet w RFN.

Krótki kurs dla niektórych polityków
Skąd się wzięła olbrzymia różnica między porażką Palestyńczyków a triumfem społecznym i politycznym Izraela? Sami Arabowie przyznają, że różnice między nimi i Izraelem są rezultatem demokratycznych form sprawowania władzy, szanowania praw mniejszości i nieograniczonej możliwości oceny wyników działań rządu przez obywateli. Przyznają też, że Izrael inwestuje olbrzymie środki w naukę i technologię, czyli w przyszłość, co pozwoliło mu stać się małym gigantem przemysłowym i naukowym, podczas gdy oczy Arabów skierowane są w przeszłość. Trudno sobie wyobrazić postęp w krajach, których przywódcy religijni myślą o odnowie krwawych fantazji średniowiecznych.

KULTURA
Polak bardziej niemiecki od Niemców
– Filmy Urszuli Antoniak mają wspólny mianownik: mówią o izolacji od społeczeństwa i od drugiego człowieka, o samotności jednostki. To kwestie uniwersalne, które niezależnie od szerokości geograficznej są czytelne i zrozumiałe. Pytania o tożsamość, które Ula w nich zadaje, zna każdy, nieważne, czy się urodził i wychował w Polsce, w Rosji, czy w Stanach Zjednoczonych – mówi aktor Jakub Gierszał. – W „Pomiędzy słowami” jątrzymy, jakim kosztem odbywa się budowanie tożsamości, na jakiej glebie ona wyrasta. To pytania ważne i uniwersalne, które wypychają ten film za granicę.

ZDROWIE
Kiedy serce migocze
W Polsce dochodzi do 80-90 tys. udarów mózgu rocznie, w znacznej mierze są to udary niedokrwienne. Co najmniej 20-30% jest spowodowane migotaniem przedsionków. Aby zmniejszyć szanse występowania udaru, trzeba jak najwcześniej rozpoznać migotanie. – Bo jeśli już wiemy, że ono występuje u naszego pacjenta, możemy mu zaproponować konkretną terapię – leczenie przeciwzakrzepowe, które zmniejsza ryzyko wystąpienia udaru o ponad 70% – mówi prof. Maria Trusz-Gluza. Ale należy pamiętać, że to nie wszystko i aby sobie poradzić z migotaniem, które przecież z tego powodu nie zniknie, trzeba pilnować wagi, regularnie uprawiać jakąś aktywność fizyczną i zdrowo się odżywiać, a także unikać alkoholu. – Mam pacjentów, u których wypicie pół kieliszka szampana uruchomiło migotanie serca – mówi prof. Trusz-Gluza.

OBSERWACJE
Żony Państwa Islamskiego
Tej wiosny ukazał się manifest. Rozpowszechniany tak, jak lubili dżihadyści anno 2015 – za pośrednictwem internetu. Zamieściła go kobieca brygada Al-Chansa i nosił tytuł „Kobiety w Państwie Islamskim: manifest i studium”. Był przygotowany specjalnie dla kobiet ze świata arabskiego, a skierowany zwłaszcza do tych z państw Zatoki, których życie już przypominało to w kalifacie, tyle że bez bomb. Wzywał wszystkie kobiety z Arabii Saudyjskiej do wypełniania boskiego planu wobec kobiet – powinny być żonami i matkami. Lekarki i nauczycielki mogły pracować, lecz nigdy więcej niż trzy dni w tygodniu. Kobieta mogła opuścić dom, aby studiować islam lub jeśli została wytypowana do prowadzenia dżihadu, oczywiście pod warunkiem, że przez cały czas będzie wystrzegać się diabła i odpowiednio się zasłoni.

Fragment rozdziału „Housewives of Raqqa” z książki Åsne Seierstad Dwie siostry, przekład Iwona Zimnicka, W.A.B., Warszawa 2018

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Marszałek z Matriksu
Tomasz Jastrun: Troska i kłamstwo
Roman Kurkiewicz: Widmo Marksa krąży nad Polską
Edward Mikołajczyk: Najstarszy czeski patent: defenestracja
Jan Widacki: Urządzanie się w d…
Agnieszka Wolny-Hamkało: Lupa Superstar

Wydanie: 21/2018

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy