W najnowszym (32/2018) numerze Przeglądu polecamy

W najnowszym (32/2018) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek 6 sierpnia w kioskach 32 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim:

TEMAT Z OKŁADKI
Singiel. Życie w sieci
Według danych z końca 2017 r. Polaków próbujących znaleźć miłość w internecie jest kilka milionów. Poza Tinderem, skierowanym w zasadzie do wszystkich mających smartfona i konto na Facebooku, powstaje coraz więcej stron przeznaczonych dla określonych typów singli. Na przykład Razem50plus.pl skupia singli po pięćdziesiątce, a Samotnyrodzic.pl przeznaczony jest dla wychowujących dzieci w pojedynkę. Z kolei korzystanie z adresowanego do katolików portalu „dla ludzi z wartościami” wymaga poza odpowiedzią na standardowe, „naukowo opracowane” pytania określenia stosunku do aborcji i antykoncepcji, miejsca rodziny i małżeństwa w hierarchii wartości.

WYWIAD
Ten etap oporu się skończył
Byłem zaskoczony, gdy portal OKO.press opublikował informację o inwigilowaniu Obywateli RP i w ogóle manifestantów podczas ubiegłorocznych lipcowych protestów. Tam był meldunek: Kasprzak wychodzi ze sklepu z nożycami i wiadrem. Rozglądaliśmy się wtedy i byliśmy raczej pewni, że żadnego ogona nie mamy. Mieliśmy – opowiada Paweł Kasprzak. Podkreśla, że ruchy obywatelskie nie powinny traktować policji jak wroga: Oni są przede wszystkim ofiarami tej władzy, takimi samymi jak my, niezależnie od tego, że często zachowują się niegodnie. Nie tylko stoją na rozkaz, często wbrew własnej woli. Przede wszystkim są ustawiani przeciwko nam i napuszczani na nas z premedytacją – albo oni was, albo wy ich.

KRAJ
Dorobić w kebabie
Ukraińcy to obok studentów jedna z dwóch najliczniejszych grup pracujących dorywczo i sezonowo w Polsce. Tylko że studenci pracują na dodatkowe wydatki, a oni muszą się samodzielnie utrzymać. Zatrudniają się głównie w handlu, rolnictwie i na budowach. Większość to osoby z wyższym wykształceniem.
Serhij pracuje po 12 godzin dziennie, smażąc falafele i obracając mięso na gorącym ruszcie. Pracę uważa za znośną. – Na początku dostawałem 10 zł za godzinę, teraz płacą mi 14 – mówi, ocierając pot z twarzy. – Najdłużej w ciągu dnia pracujemy my, bo studenci nie chcą przyjść na tyle godzin. Dla mnie te 12 godzin jest w porządku, mogę zarobić tyle, żeby się utrzymać.

Haus, po prostu Haus
„Idę do Hausu”, „robimy to z Hausem” – i wszystko wiadomo, kiedy powie się tak w Opolu czy Gliwicach, pewnie także w kilku innych miejscach na Śląsku czy Mazurach. Chodzi o Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej, Haus der Deutsch-Polnischen Zusammenarbeit, po prostu – Haus. Już słyszę głosy o zniemczaniu, niemieckiej wpływowej placówce, by więcej skojarzeń nie wywoływać, ponieważ bogactwa mowy nienawiści Haus też doświadcza. A ja chodzę do tego Domu, bo nazywam go sobie po polsku, widzę tam ludzi przyjaznych, otwartych nie tylko na niemieckie, śląskie tematy, ale na różnorodność w ogóle. Odnajduję się tam jako Polka bez niemieckich korzeni, Ślązaczka pierwszego pokolenia – pisze Beata Dżon-Ozimek.

ZAGRANICA
Rosja ma Putina, a Polska „zwykłego posła”
Patrząc na nasze państwa, Polskę i Rosję, mam wrażenie, że – w sensie jakiegoś modelu rozwoju, funkcjonowania – są coraz bliżej siebie. Jeżeli zaś chodzi o Polaków i Rosjan, to chyba rzeczywiście się oddalają, propaganda robi swoje – mówi dziennikarka Ariadna Rokossowska, prawnuczka marsz. Konstantego Rokossowskiego. Jej zdaniem za rządów Platformy Polska miała ogromną szansę być nie tylko ważnym krajem europejskim, ale i największym mostem między Rosją a Europą. – Ale do tego nie doszło. Z dwóch przyczyn: strachu, co powie PiS, a potem katastrofy smoleńskiej.

Broń w 3D
Debata wokół zmian prawnych dotyczących posiadania broni palnej stoi w miejscu. Niestety, nie da się tego samego powiedzieć o technologii. Postęp w drukowaniu w trójwymiarze i spadek kosztów jednostkowych sprzętu spowodowały, że zdobycie własnego pistoletu może się okazać jeszcze łatwiejsze. Wystarczy go sobie wydrukować. Uwagę świata na tę metodę produkcji broni palnej zwróciła w ostatnich tygodniach firma Defense Distributed z Teksasu, która stworzyła model pistoletu do wydrukowania na drukarce 3D i udostępniła go za darmo w internecie.

Mogę robić wszystko
– Słyszałaś, że wyrzucili dziewczynę z Parku za jaranie zioła? – pytanie Mireli było retoryczne. Dziewczyna rzeczywiście dostała wypowiedzenie. Zastępca kierownika Parku dał jej kilka godzin na spakowanie.
– Ci ludzie wcale święci nie są – oburza się Mirela. – Sami się chwalą, ile to jarają i jak imprezują. W pracy ciągle tylko obgadują, rzucają szowinistycznymi komentarzami… Na robotę też narzekają. A moja mama powtarza: „Jak masz czas narzekać, to masz czas pracować”. Krzywo na mnie patrzą, gdy pytam liniowego, co mam jeszcze zrobić. Oni tylko kombinują, jak tu zrobić, żeby się nie narobić.
Po kilku dniach Miri zdecydowała się na wyjazd. Miałyśmy we dwie przejechać pół Holandii, by podjąć kolejną pracę.

HISTORIA
Powstanie w tajnych dokumentach AK
Spór o przyczyny i skutki powstania warszawskiego trwa już ponad 70 lat, lecz papier zapisany przez uczestników zrywu w Warszawie i historyków służy nie tylko do odtworzenia poszczególnych wydarzeń, ale także do wybielenia osób, które decyzję o powstaniu podjęły. W całej historiografii powstania nie ma natomiast żadnego opracowania opisującego, jak powstały mity i legendy dotyczące walk w Warszawie, a bez tego nie sposób zrozumieć, dlaczego w literaturze tematu, w relacjach uczestników i w publicystyce obowiązują – czy może są poprawne politycznie – takie, a nie inne opinie o powstaniu.

Wyimki z wydanej przez PRZEGLĄD książki „Zakłamana historia powstania. Tom II”.

Swoi czy obcy
Polska międzywojenna była państwem wielonarodowym i wieloreligijnym, ale chciała być jednolitym narodowo i wyznaniowo, w którym Polak znaczy katolik. Stworzono program asymilacji milionów prawosławnych. Akcję nazwano rewindykacyjno-polonizacyjną. Uznano, że Cerkiew to rozsadnik rosyjskości, ostoja carskiej reakcji, relikt zaborów. Przyszedł rok 1938, z najbardziej haniebnym okresem w dziejach II RP. Walka z prawosławiem stała się już otwarta. Zamykano cerkwie, likwidowano oficjalnie istniejące parafie, usuwano duchownych.
Swój czy obcy jest prawosławny w Polsce? – po raz kolejny to pytanie zadały już władze młodej PRL, zaraz po wojnie i w roku 1947.

KULTURA
W partykułach można się zakochać
Pytanie za sto punktów: czy przysłówki można kochać tak samo jak kobiety? – Bardziej! – z entuzjazmem wykrzyknie Jerzy, a po chwili namysłu doda: – Przysłówki może mniej, ale w partykułach to się rzeczywiście można zakochać! Bralczyk jaki jest, każdy widzi. Egzemplarz niewątpliwie pojedynczy, niepowtarzalny, unikatowy. I całe szczęście. Świat wypełniony Bralczykami byłby z pewnością nie do zniesienia, albowiem już z jednym Jerzym nie zawsze da się wytrzymać. Chociaż warto.

Fragmenty książki „Notes Krystyny Gucewicz, czyli Fołtyn w śmietanie”.

Kultura za co łaska
Za książki w wersji cyfrowej, z których powielaniem nie łączą się żadne koszty, można u nas zapłacić, ile się chce – ale w zależności od kwoty dostanie się więcej albo mniej. Już za złotówkę można kupić pakiet podstawowy, zazwyczaj obejmujący dwa-trzy tytuły – mówi Michał Michalski, współzałożyciel platformy internetowej ArtRage. – Zamysłem serwisu od początku było umożliwienie jak najszerszej społeczności dostępu do kultury bez względu na zasobność portfela, ale jednocześnie nie za darmo, bo każda praca powinna być wynagrodzona.

Qulturalia

KSIĄŻKI
Największy bogacz świata
Pewnego wiosennego dnia w 1523 r. Jakub Fugger, bankier z niemieckiego Augsburga, przywołał skrybę i podyktował mu wezwanie do zapłaty. Klient spóźniał się ze spłatą pożyczki. Podobne dokumenty Jakub rozsyłał przez całe życie. Ten list okazał się jednak wyjątkowy, ponieważ jego adresatem nie był bynajmniej jakiś zmagający się z trudnościami handlarz futer czy dotknięty brakiem gotówki importer przypraw; pismo skierowane było do Karola V Habsburga, najpotężniejszego z żyjących wówczas ludzi. Fugger, wnuk chłopa, przypomniał w nim, komu monarcha zawdzięcza swoje sukcesy.

Fragmenty książki Grega Steinmetza „Największy bogacz wszech czasów. Jakub Fugger i jego epoka”.

OBSERWACJE
Gwiazda na dmuchanym łabędziu
Skoro zgadało się o żenadzie i wakacjach, to przekartkujmy antologię obciachu, czyli prasę plażową. Oto kilka świeższych kwiatków z tej łączki. W mediach kolorowych zadebiutowali niedawno Jacek Rozenek i jego nowa miłość, znana podobno szerzej jako Roksana z Baranowa, a jeszcze szerzej jako Roxi Gąska. Roxi cieszy się u boku Jacka z dwóch rzeczy: mniejszej i większej. Mniejsza jest taka, że Roksana znalazła wreszcie komfort finansowy, a większa polega na tym, że przy Jacku rozwija się intelektualnie. Fanka zachwycona urodą Roxi dodaje: „Widziałam jej zdjęcia sprzed zabiegów i była jeszcze piękniejsza”.

NAUKA
Pamięć do przeszczepu
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles przeszczepili pamięć jednego ślimaka drugiemu. Stworzenie pamiętało coś, którego nie przeżyło. Zespół prof. Davida Glanzmana przeprowadził eksperyment na mięczakach Aplysia californica, których komórki nerwowe przekazują impulsy podobnie jak u ssaków, a więc i u człowieka. Czy w przyszłości będzie możliwe przeszczepianie pamięci u ludzi, a fantazje o pigułkach z wiedzą staną się faktem?

EKOLOGIA
Intruzi w ekosystemie
Proces biośmiecenia nabiera rozpędu. Zaczyna to mieć poważne konsekwencje nie tylko ekologiczne, ale również ekonomiczne i zdrowotne. Według szacunków świat traci na tym minimum 100 bln dol. rocznie. Polska jako kraj i region Morza Bałtyckiego nie jest od tego problemu wolna. W Bałtyku odnotowano już ponad 100 obcych gatunków, a liczba ta rośnie. Na szczęście tylko część intruzów zaczyna się zachowywać inwazyjnie.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Muzeum jakiegoś powstania
Ludwik Stomma: Krokodyle łzy
Roman Kurkiewicz: Solidarność ma na imię Draginja
Tomasz Jastrun: Ciekawie i gorzko
Edward Mikołajczyk: Co ty wiesz o chrapaniu?!

Wydanie: 32/2018

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy