Nie bądź niewolnikiem własnego auta

Nie bądź niewolnikiem własnego auta

22 września 2004 r. Dzień Bez Samochodu

Czy może być coś wygodniejszego od samochodu, zwłaszcza nowoczesnego, szybkiego i luksusowego? Może. W centrach zatłoczonych miast samochód staje się, paradoksalnie, najbardziej niewygodnym środkiem transportu, kulą u nogi. Porusza się wolniej niż pieszy, wymaga długich poszukiwań miejsca do parkowania, które w dodatku jest drogie, a potem jeszcze kierowca i pasażerowie muszą pokonać pieszo spory dystans od parkingu do celu wyprawy. W takich sytuacjach okazuje się, że osoby korzystające z komunikacji zbiorowej, tramwaju bądź metra, jadące rowerem lub nawet przychodzące pieszo docierają szybciej, są mniej zmęczone i zdenerwowane niż posiadacze najdroższych mercedesów.
W Dniu Bez Samochodu tysiące miejscowości urządza imprezy promujące transport publiczny, kolej, komunikację pieszą i rowerową, zamyka ulice dla samochodów i organizuje debaty publiczne o konieczności ograniczania ruchu samochodowego. W Polsce Dzień Bez Samochodu jest obchodzony po raz trzeci, pod patronatem Ministerstwa Środowiska. Koordynator krajowy kampanii to Instytut Spraw Obywatelskich. Na poziomie lokalnym wydarzenia organizują władze miast, które zainteresowały się ideą.
Tematem tegorocznej kampanii jest bezpieczeństwo dzieci na drodze. Są one szczególnie narażone na wypadki, ponieważ nie potrafią prawidłowo zachować się na ulicy. Nie zwracają wystarczającej uwagi na samochody, są małe i przez to słabiej widoczne dla kierowców. Trudno też przewidzieć ich zachowania na drodze. Ponieważ spacerowanie i jazda na rowerze stały się niebezpieczne, rodzice ograniczają dzieciom możliwość samodzielnego poruszania się. Wpaja się im poczucie zależności od samochodu.
Dzień bez samochodu uświadamia więc, że warto lepiej organizować ciągi transportowe w miastach i na terenach podmiejskich, w większym stopniu uwzględniając potrzeby transportu zbiorowego, pieszych i rowerzystów, zaś dla posiadaczy samochodów przeznaczać pojemne i wygodne parkingi w miejscach oddalonych od skupisk ludzkich. Może to być zachętą do zdrowego wysiłku fizycznego podczas spaceru lub jazdy rowerem, co chroni także powietrze przed zanieczyszczeniami i przynosi dodatkowe korzyści.
Polska jako kraj na dorobku stała się przykładem upowszechniania zgubnych obyczajów związanych z posiadaniem i użytkowaniem samochodu. Młodzi ludzie zdają się całkowicie uzależnieni od tego środka transportu i rezygnują z ruchu na powietrzu. Dają o sobie znać również inne negatywne aspekty motoryzacji – sprowadza się z zagranicy sporo samochodowego złomu, wśród młodzieży popularną rozrywką stają się nocne wyścigi na ulicach i bezcelowe rajdy – cruisingi.
Dzień Bez Samochodu nie ma jednak na celu potęgowania antymotoryzacyjnej histerii. Samochód jest przecież koniecznością. Można natomiast korzystać z niego lepiej, mądrzej, bezpieczniej i taniej. Temu służą również działania na szczeblu lokalnym i regionalnym, zmierzające np. do ograniczania ruchu samochodowego, zachęcające do robienia zakupów w pobliżu miejsca zamieszkania, występujące przeciwko przeznaczaniu terenów zielonych pod inwestycje dla zmotoryzowanych, za to popierające powstawanie przyjaznych ludziom i środowisku rozwiązań komunikacyjnych, m.in. osobnych pasów dla transportu publicznego, ciągów pieszych, ścieżek rowerowych, stref osiedlowych, stref z ograniczaniem prędkości itd.


 

Celem Dnia Bez Samochodu nie jest eliminowanie auta z życia społecznego, ale uświadamianie i propagowanie jego racjonalnego wykorzystania. Dzień ten, który już od 1998 r. przypada w Europie na 22 września, ma posłużyć także zachęcaniu ludzi do alternatywnych środków transportu, które są tanie, wygodne i ekologiczne.
Więcej informacji na temat Dnia Bez Samochodu na stronie: www.22wrzesien.org


 

* Spaliny i hałas są dziś jedną z głównych przyczyn pogarszania się jakości życia w miastach. W ciągu godziny średnie drzewo liściaste wytwarza ok. 1,2 tys. litrów tlenu, człowiek zużywa ok. 30 litrów, w tym samym czasie samochód zamienia w spaliny 6 tys. litrów.
* Co roku w Polsce ginie w wypadkach około 7-8 tys. osób, a 20 tys. zostaje inwalidami.
* Ponad 30% ludności w krajach Unii Europejskiej jest narażone na hałas, który powoduje zaburzenia zdrowotne.
* Masowa motoryzacja przyczynia się m.in. do otyłości, raka, alergii, nerwic i stresu. Tymczasem chodzenie może zastąpić pod względem szybkości podróże samochodem na odległość do 1 km, co w wielu krajach oznacza zredukowanie liczby podróży samochodem o 15%. Codzienny spacer, długości chociaż 1-3 km, to wspaniały stymulator mięśnia sercowego i układu krwionośnego.


Konsekwencje wypadku drogowego dla pieszego

Stopień obrażeń odniesionych przez pieszego w kolizji zależy od prędkości pojazdu

Prędkość samochodu Konsekwencje dla pieszego
Poniżej 20 km/h Lekkie potłuczenia
Między 20 a 30 km/h Niezbyt poważne potłuczenia
Między 30 a 40 km/h Kalectwo i przypadki śmiertelne
Między 40 a 55 km/h Kalectwo i częste przypadki śmiertelne
Powyżej 55 km/h Niemal zawsze przypadki śmiertelne

Wydanie: 39/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy