Noc Ołówków

Noc Ołówków

Strajk przeciw decyzji Ministerstwa Robót Publicznych o podwyżce ceny biletu uczniowskiego zorganizował Związek Uczniów Liceów (UES) La Platy. Uczniowie odnieśli sukces – podwyżkę cofnięto. Po dojściu do władzy junta uznała UES za organizację „komunistyczną”, rzekomo powiązaną z partyzantką Montoneros. Sam strajk służby specjalne junty określiły mianem komunistycznego przewrotu w szkołach. Jego kluczowym momentem była manifestacja uczniów La Platy, zakończona starciami z policją. Podczas niej agent policji politycznej Daniel Patotas robił zdjęcia najbardziej aktywnym uczestnikom. Prawdopodobnie na podstawie tych zdjęć wywiad wojskowy wytypował ofiary Nocy Ołówków. Szersze informacje na ich temat służby wojskowe pozyskały od współpracujących z juntą nauczycieli.

Przyczyną represji mogła być też przynależność do tajnej organizacji Montoneros Maríi Clary Ciocchini i Maríi Claudii Falcone. Dziewczyny mieszkały razem w domu ciotki Claudii Falcone. Podczas „aresztowania” znaleziono ponoć w łazience ich domu kilka pistoletów. Pytanie tylko, czy rzeczywiście zostały tam znalezione, czy podrzucili je funkcjonariusze junty. Claudia Falcone była córką lekarza Jorge Ademara Falconego – burmistrza La Platy z okresu rządów Juana Peróna – i nauczycielki ze szkoły w slamsach. Działała w UES i odegrała aktywną rolę w strajku szkolnym. Oprócz tego jej „wywrotowa działalność” polegała na pracy społecznej na rzecz biednych w wydziale zdrowia La Platy. Pół roku po uprowadzeniu Claudii Falcone junta aresztowała także jej rodziców, ponieważ mieli odwagę oskarżyć władze o porwanie. Więziono ich do końca 1977 r., ojciec Claudii zmarł po zwolnieniu z ośrodka zatrzymań na skutek zadanych mu tortur. María Ciocchini, zanim związała się z radykalną lewicą, należała do katolickiego harcerstwa w Bahia Blanca. Ze względu na terror prawicowych bojówek Triple A i CNU (Concentración Nacional Universitaria) w tym mieście przeniosła się do Liceum Sztuk Pięknych w La Placie i dlatego zamieszkała u Claudii Falcone.

Kolejnym dowodem na „działalność wywrotową” ofiar Nocy Ołówków mogło być dla służb specjalnych junty zaangażowanie w wolontariat w biednych dzielnicach miasta, m.in. w uczenie dzieci ze slamsów czytania i pisania. Poza Claudią Falcone na rzecz biednych pracowali społecznie Pablo Díaz, Francisco López Muntaner, Daniel A. Racero i Horacio Ungaro. Wszyscy oni – z wyjątkiem Díaza – stali się desaparecidos. Daniel A. Racero był synem peronisty. Został porwany w domu Horacia Ungara, który z kolei miał nieszczęście urodzić się w rodzinie prawdziwego komunisty. Claudio de Acha pochodził z rodziny robotniczej o lewicowych tradycjach. Francisco López Muntaner był synem robotnika naftowego, z przekonań peronisty. Pablo Díaz pochodził z rodziny nauczycielskiej. Chociaż był synem prawicowego peronisty, miał sympatie lewicowe i należał do młodzieżowej organizacji guevarystowskiej. Lewicowe sympatie miał też Gustavo Calotti – absolwent Colegio Nacional. Emilce Moler należała tylko do UES w swoim liceum.

Nastolatków uprowadził Batalion 601 wywiadu wojskowego. Więziono ich i torturowano w CCD znajdujących się m.in. w Aranie, Pozo de Banfield i Pozo de Quilmes oraz w obiektach kierownictwa policji prowincji Buenos Aires. Emilce Moler tak opisała swoje przeżycia: „Grupa uzbrojonych mężczyzn wtargnęła do mojego domu, patrząc na mnie. Kiedy wyszłam z sypialni w koszuli nocnej, wydawali się bardzo zaskoczeni, ponieważ wyglądałam na znacznie młodszą niż 17 lat (…). Zaprowadzono nas do tajnego aresztu, zwanego Arana, w La Placie, gdzie cierpieliśmy najgorsze warunki, jakie może znieść człowiek. Torturowali nas z głębokim sadyzmem. Pamiętam, że byłam naga. Byłam kruchą, małą dziewczynką ok. 1,5 m wzrostu, ważącą 47 kg, i zostałam pobita do nieprzytomności, przez co oceniłam, że torturujący mnie był ogromnym człowiekiem. Nawet nie zadawał mi spójnych pytań. Po około tygodniu spędzonym w pierwszym centrum zatrzymań wszyscy zostaliśmy zabrani ciężarówką do innego miejsca. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się i kilku moich przyjaciół zostało zabranych. Są to ci, którzy zniknęli”. Pablo Díaz zeznał: „W Aranie porazili prądem moje usta, dziąsła i genitalia. Wyrwali jeden z paznokci. Było najzwyklejszą rzeczą spędzić parę dni bez jedzenia”3.

Pablo Díaz spotkał niektórych kolegów, w tym Claudię Falcone, w CCD Pozo de Banfield. Ostatni raz widział ją 28 grudnia 1976 r., przed swoim przeniesieniem do CCD Pozo de Quilmes, kiedy pozwolono mu przez chwilę z nią porozmawiać. On został zwolniony 19 listopada 1980 r. dzięki zabiegom rodziny. Ona nie. Nigdy nie dowiemy się, jak i kiedy zginęła. W czasie krótkiej rozmowy, którą Díaz wybłagał u strażnika, Claudia powiedziała mu, że została wielokrotnie zgwałcona przez oprawców w ośrodkach zatrzymań. Zarówno w Chile, jak i w Argentynie więźniarki polityczne poddawano też z reguły przemocy seksualnej. Dzieci przez nie urodzone zabierali funkcjonariusze junty. Matki zabijano.

20 lat bezkarności

Ofiary Nocy Ołówków wcale nie były najmłodsze. Wśród porwanych, torturowanych i mordowanych przez juntę byli też „komuniści” w wieku 13 lat. Ujawniło to śledztwo przeprowadzone w 1984 r. przez Narodową Komisję ds. Osób Zaginionych (CONADEP).

Sprawcy zbrodni z okresu rządów argentyńskiej junty przez ponad 20 lat cieszyli się bezkarnością. Zapewniły im ją ustawy Punto Final (Koniec Kropka) i Obediencia Debida (Należne Posłuszeństwo), na które prezydent Raúl Alfonsin musiał się zgodzić w latach 1986-1987 pod groźbą kolejnego przewrotu wojskowego. Następne amnestie – w 1989 i 1991 r. – ogłosił dla zbrodniarzy prezydent Carlos Menem. Dopiero centrolewicowy prezydent Néstor Kirchner pod naciskiem społecznym anulował w 2003 r. amnestie wymuszone przez wojskowych. We wrześniu 2011 r. za zbrodnie przeciw ludzkości skazano ponad 20 funkcjonariuszy junty, którzy byli odpowiedzialni m.in. za Noc Ołówków. Znajdował się wśród nich 82-letni gen. Miguel Etchecolatz, odsiadujący już wyrok dożywocia za inne zbrodnie. W 1976 r. był on dyrektorem pionu dochodzeniowego policji w prowincji Buenos Aires, która miała największą liczbę nielegalnych zatrzymań w kraju. Gen. Jorge Videla został skazany na dożywocie pod koniec 2010 r., dwa i pół roku przed śmiercią.

1 A. Domosławski, Gorączka latynoamerykańska, Warszawa 2014.
2 Cyt. za: On 30th Anniversary of Argentine Coup. New Declassified Details on Repression and U.S. Support for Military Dictatorship, www.nsarchive.gwu.edu (The National Security Archive), 23.03.2006.
3 Cyt. za: V. Hernandez, Argentina marks Night of the Pencils, www.bbc.com (portal BBC Mundo, Buenos Aires), 16.09.2011.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 37/2016

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy