Noteć wysycha, jeziora się kurczą

Noteć wysycha, jeziora się kurczą

Wszystko, co trafia do rzek, pochodzi z wód opadowych. A tych na Kujawach i we wschodniej Wielkopolsce jest niewiele

Dr hab. Włodzimierz Marszelewski – hydrolog, profesor UMK w Toruniu

Noteć wysycha. Ekolodzy twierdzą, że to przez kopalnię odkrywkową węgla brunatnego Konin w Tomisławicach*. W rezultacie Noteć miejscami zamieniła się w bagno, a są miejsca, gdzie po drugiej co do wielkości rzece Wielkopolski zostało tylko suche koryto. Kopalnia do winy się nie przyznaje i zrzuca całą winę na globalne ocieplenie. Kto ma rację?
– Sprawa nie jest prosta. Po pierwsze i najważniejsze – trzeba pamiętać, że zlewnia Noteci znajduje się na obszarze najmniej zasilanym opadami atmosferycznymi w całej Polsce. A woda w rzece pochodzi przecież z opadów atmosferycznych.

A wody gruntowe?
– Też są z opadów. Jedynie wody głębokie, juwenilne, w warstwach kredowych i starszych, pojawiające się po raz pierwszy na powierzchni Ziemi, zresztą z pomocą człowieka, są niezależne od deszczów. Czyli wszystko, co trafia do rzek, pochodzi z wód opadowych. A tych na Kujawach i we wschodniej Wielkopolsce jest niewiele.

Na skutek działalności człowieka?
– Nie. To są głównie anomalie klimatyczne. Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego, zwanego przejściowym, bo pomiędzy klimatem kontynentalnym na wschodzie i morskim na zachodzie. Stąd te nasze częste zmiany pogodowe. Wilgotne masy z zachodu tracą oddziaływanie i opadów jest mniej, a ze wschodu działa klin wysokiego ciśnienia, który nie podwyższa wilgotności powietrza. Od północy wpływ Bałtyku, który jest małym morzem, kończy się na Pojezierzu Pomorskim i wilgoć nie dociera dalej. Więcej opadów mamy na północy, również na południu, zwłaszcza w rejonach górskich. A deszcze w środkowej Polsce są bardzo skromne, średnio poniżej 500 mm rocznie. To bardzo mało. Najmniejsze zaś opady występują w zlewni Noteci.

W rezultacie średnio w ciągu sekundy z kilometra kwadratowego w zlewni Noteci odpływają ku morzu tylko 2 litry wody. Średnia dla Polski wynosi 5,5 litra. Na obszarach górskich jest powyżej 15 litrów. A wysoko w górach – więcej niż 30 litrów. I tak było wcześniej, gdy nie działała tam żadna kopalnia odkrywkowa.

Czyli kopalnia nie jest niczemu winna?
– Kopalnia doskonale zdaje sobie sprawę z negatywnego oddziaływania i prowadzi stały monitoring, m.in. glebowy, hydrologiczny i hydrogeologiczny. Płaci duże odszkodowania rolnikom, gdy kiepskie plony wynikają z obniżającego się poziomu wód gruntowych.

Jednak w sprawie Noteci kopalnia zrzuca winę na globalne ocieplenie.
– Badania Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego oraz innych jednostek, np. uniwersyteckich, wykazują, że od połowy lat 80. XX w. zmieniły się w Polsce warunki klimatyczne. O ile wcześniej dominowały lata chłodne, o tyle po 1987 r. dominują lata ciepłe. A to głównie od temperatury powietrza zależy wielkość parowania wody. W latach chłodnych i wilgotnych parowanie jest niskie i wynosi 600-700 mm rocznie, a w ciepłych i suchych, bo tak zwykle to się układa, przekracza 1100 mm. Opady w rejonie Kujaw wynoszą zaś średnio ok. 500 mm. Czyli w latach chłodnych jest niewielka nadwyżka dzięki podziemnemu zasilaniu rzek, a w latach ciepłych, a takie teraz dominują, mamy wyraźnie ujemny bilans wodny. I to potężny.

Skąd się zatem bierze woda w rzekach w tych ciepłych latach?
– Tylko z zapasów wód gruntowych, które także systematycznie się zmniejszają.

Z badań IMiGW-PIB wyraźnie widać, że od 2006 r. – z wyjątkiem 2010 r. – stan wód gruntowych w zlewni Noteci musiał maleć. Co nie znaczy, że ekolodzy nie mają racji, mówiąc o wpływie odkrywek węgla brunatnego na obniżanie się poziomu wód gruntowych.
– Byłoby lepiej, gdyby ekolodzy bardziej opierali się na obiektywnych badaniach, a nie na emocjach, i brali pod uwagę obiektywne uwarunkowania oraz zrezygnowali z agresywnych wystąpień. Wtedy wszyscy traktowaliby ich poważniej.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 28/2019, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Fot. archiwum prywatne

Wydanie: 28/2019

Kategorie: Wywiady

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy