Notes dyplomatyczny

Notes dyplomatyczny

No to już po Waszczykowskim… Bo chyba już nie ma w MSZ nawet jednej osoby, która by wierzyła, że będąc rządowym negocjatorem (w sprawie tarczy), nie utrzymywał również kontaktów z Pałacem Prezydenckim. Że de facto grał na dwie strony. Trzy tygodnie temu to wyłuszczyliśmy, bo Waszczykowski sam się sypnął, co ludzie w MSZ natychmiast wyłapali. Pogrążył go też sam Kaczyński, który – jak się okazało – niespodziewanie dużo wiedział o samych negocjacjach. Od kogo?
Ha! A żeby utrzymać się w tej konwencji, chcielibyśmy ministrowi Sikorskiego przypomnieć to, co mówił w sprawie tarczy 10 miesięcy temu, jeszcze przed wyborami. A mówił tak: „Tarcza amerykańska to problem i interes amerykański, nie powinniśmy w tej sprawie prowadzić polityki na kolanach wobec Amerykanów, w czym tak lubują się Kaczyńscy. Powinniśmy uzyskać od nich umowę rządową dotyczącą współpracy wojskowej, jak to mają chociażby Izrael, Japonia czy Turcja. A także system obronny rakietowej i łączne wydatki na naszą rzecz na poziomie mniej więcej miliarda dolarów”.
Do tej wypowiedzi dorzućmy dwie uwagi. Po pierwsze, z tych żądań Amerykanie na razie są skłonni spełnić pół punktu drugiego, czyli przywozić do Polski raz na jakiś czas patrioty. No, wielkie to wyrzeczenie… A po drugie, jeżeli taki zestaw postulatów formułuje polityk niewątpliwie proamerykański, to co zaproponowałby ktoś patrzący na zimno?
Skończmy z tą polityką, przenieśmy się w milsze nam rejony. Otóż nasz ulubiony pułkownik pracujący w MSZ, szef Zarządu Obsługi, płk Artur Szczepaniec, dalej zadziwia swą pomysłowością. Nie tak dawno zwołał zebranie… sprzątaczek. I zaordynował paniom sprzątającym polecenie: mają wypracować koncepcję, jak racjonalnie gospodarować zasobami MSZ-owskiego papieru toaletowego, bo za dużo go wychodzi. I teraz w MSZ zastanawiają się, jak to polecenie będzie realizowane. Może będzie tak, że panie będą papier potrzebującym wydzielać? Po trzy listki, za podpisem w zeszycie? A potem ktoś będzie te podpisy analizował, specjalna komórka? Jest też pomysł zainstalowania w WC kamer – wtedy specjalnie przeszkoleni pracownicy, z odpowiednim dopuszczeniem do różnych tajemnic, będą obserwować i analizować zachowania użytkowników tych przybytków. Czy nie wydzierają za dużo…
Aha, mamy w MSZ kolejnego pułkownika, Andrzeja Niedźwiedzkiego. Otrzymał on tytuł Koordynatora Kompleksowych Inwestycji w Biurze Administracji i Finansów. I pokój obok szefa tego biura, Mariusza Skórki. A ponieważ chodzą głosy, że Skórko za parę miesięcy wyjedzie na placówkę, pan Niedźwiedzki już jest widziany jako jego następca. A skąd wiemy o jego szarży – bo pierwszego dnia przyszedł do pracy w koszuli, ale z pagonami. Widocznie uznał, że tak w dyplomacji będzie lepiej się prezentował.
A czy będzie konkurencją dla płk. Szczepańca? Zobaczymy, jak poradzi sobie z budową ambasady RP w Berlinie. Której szkielet straszy w centrum niemieckiej stolicy od lat.

Wydanie: 32/2008

Kategorie: Kraj
Tagi: Attaché

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy