Obrotowa targowica

Obrotowa targowica

O tym, kto jest targowicą, decyduję ja, Jarząbek. Wprawdzie w „Misiu” tego nie było, ale życie przerosło tę komedię. Było tak, że jak ktoś krytycznie się odezwał za granicą o rządach PiS, partyjne media odprawiały nad nim egzorcyzmy. Wymyślając od zdrajców i targowiczan. Bo przecież źle o Polsce za granicą może mówić tylko pisowiec. A im wyżej stoi w hierarchii, tym bardziej może jechać po umęczonej ojczyźnie. Tak jak premier Morawiecki na amerykańskim portalu „Washington Examiner” opowiadał o naszym sądownictwie. Grozą powiało. Prawdziwe w tych wywodach było tylko nazwisko Morawieckiego. Przecież nie zdrajcy. I nie targowiczanina.

Wydanie: 1/2018

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy