Wiele punktów zapalnych i spornych terytoriów może doprowadzić do wydarzeń o światowym zasięgu Świat patrzy z lękiem na Krym. Niektórzy obawiają się nawet, że spór o czarnomorski półwysep doprowadzi do globalnej wojny. Punktów zapalnych na świecie jest jednak wiele. Konflikty zostały zamrożone, ale mogą wybuchnąć z nową siłą. Do najniebezpieczniejszych należy spór o Kaszmir między Indiami a Pakistanem. Od 1998 r. oba państwa dysponują bronią nuklearną. Indie są potężniejsze i bardziej ludne, pakistańscy generałowie zapowiadali więc, że gdyby ich kraj stanął w obliczu klęski w wojnie, nie zawahają się użyć tego ostatecznego oręża. Oba kraje skoncentrowały w spornym regionie ogromne siły wojskowe. W indyjskiej części Kaszmiru pełni służbę prawie pół miliona policjantów i żołnierzy. Wciąż dochodzi tu do walk z islamskimi partyzantami przedostającymi się z Pakistanu. 10 marca indyjska agencja ANI poinformowała, że w wyniku akcji sił bezpieczeństwa dwóch bojowników muzułmańskiej organizacji Laszkar-i-Toiba zostało zabitych w wiosce Vilgam. Konflikt o Kaszmir pochłonął ogółem ponad 70 tys. ofiar, przeważnie cywilów. Zabitych jest jednak z pewnością znacznie więcej, ponieważ poległych muzułmańskich partyzantów nie liczono i grzebano ich w anonimowych grobach. W 1984 r. walki wrzały nawet na lodowcu Sjaczen – najwyżej położonym polu bitwy na świecie (ponad 5 tys. m n.p.m.) – zajętym wtedy przez wojska indyjskie. Dżammu i Kaszmir to jedyny stan hinduistycznych Indii, w którym muzułmanie stanowią większość (ok. 60% populacji). Gdy wchodzące w skład imperium brytyjskiego Indie odzyskiwały niepodległość, zostały podzielone na dwa państwa – hinduistyczne Indie i muzułmański Pakistan. Kaszmirem rządził maharadża Hari Singh, który najchętniej zostałby władcą niepodległego kraju. Kaszmir atakowali jednak wojowniczy i prymitywni Pasztunowie z Pakistanu, maharadża zdecydował się więc na związek z Indiami w zamian za obietnicę pomocy wojskowej i referendum na temat przyszłości księstwa. Kaszmir został przyłączony do Indii, które w latach 1947-1948 stoczyły o niego wojnę z Pakistanem. Druga wojna wybuchła w 1965 r., a trzecia sześć lat później, gdy dążący do niepodległości Pakistan Wschodni (Bangladesz) uzyskał militarne wsparcie New Delhi. Ze zdobytych wtedy terytoriów pakistańskiego Kaszmiru wojska indyjskie wycofały się w 1972 r. Sporna kraina jest podzielona wzdłuż liczącej 740 km tzw. linii kontroli (Line of Control), przebiegającej przez wysokie szczyty górskie i lodowce. Do Indii należy większa część Kaszmiru – południowe i wschodnie tereny z 9 mln mieszkańców. Pakistan kontroluje część północno-zachodnią z 3 mln ludzi i cały Kaszmir uważa za terytorium sporne. Chiny administrują z kolei regionem Aksai Chin, zdobytym w wyniku wojny z Indiami w 1965 r. New Delhi uważa Aksai Chin za część swojego Kaszmiru. Wybuchowy Kaszmir W 1989 r. w stanie Dżammu i Kaszmir wybuchła rebelia przeciw panowaniu Indii. Fanatyczni muzułmańscy bojownicy przenikali z Pakistanu. Władze zastosowały ostre represje, zginęły tysiące ludzi. 10 lat później doszło do wojny pakistańsko-indyjskiej na małą skalę, gdy wspierani przez Islamabad mudżahedini wdarli się do regionu Kargil w indyjskim Kaszmirze. W 2003 r. nastąpiło odprężenie, oba kraje zawarły rozejm obowiązujący wzdłuż linii kontroli. Fala islamskiej partyzantki opadła, ale niekiedy dochodzi do nagłego wzrostu napięcia, co może doprowadzić do nowej konfrontacji. Po krwawym zamachu w Bombaju w 2008 r., w wyniku którego straciło życie 165 mieszkańców miasta oraz dziewięcioro terrorystów pochodzących z Pakistanu, o mało nie wybuchła wielka wojna. Latem 2013 r. na linii kontroli dochodziło do wymiany ognia między żołnierzami pakistańskimi a indyjskimi. Mohammad Deen mieszka we wsi, którą dzieli owa linia. 22 sierpnia 2013 r. jego rodzinę dotknęła tragedia. „Moja żona Noor Jaan wyszła z domu napoić bawoły, kiedy przed nią eksplodował pocisk. Odwróciła się, aby uciec, gdy drugi granat rozerwał się tuż za nią. Noor została ciężko ranna, nie może się poruszać. Dzieci ze strachu nie chcą chodzić do szkoły. Żyjemy tu w ciągłym lęku. Mówiono, żebym nie wychodził z domu, ale przecież muszę pracować na polu i doglądać zwierząt”, tłumaczył. W regionie wciąż słychać strzały. Według oficjalnego komunikatu władz w New Delhi, podczas pierwszych sześciu tygodni 2014 r. w stanie Dżammu i Kaszmir siły bezpieczeństwa zlikwidowały
Tagi:
Jan Piaseczny







